Trwają zbiórki dla powodzian. Zbierane są pieniądze i najbardziej potrzebne artykuły. W te działania włączają się również uczelnie medyczne.
- Warszawski Uniwersytet Medyczny uruchomił zbiórkę środków finansowych na rzecz Szpitala Powiatowego w Nysie, którego infrastruktura ucierpiała w wyniku powodzi. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Artura Kamińskiego dyrektora Szpitala Powiatowego w Nysie prof. Robertowi Gałązkowskiemu pełniącemu obowiązki rektora zniszczone zostały m.in.: komora hiperbaryczna, dwa aparaty do tomografii komputerowej – poinformował WUM.
Zebrane podczas zbiorki środki finansowe przekazane zostaną na wsparcie jak najszybszego przywrócenia normalnego funkcjonowania szpitala.
Szpital Powiatowy im. Błogosławionej Siostry Elżbietanki Marii Merkert w Nysie jest szpitalem wielospecjalistycznym, zabezpiecza mieszkańców powiatu nyskiego, prudnickiego, brzeskiego, posiada w swoich strukturach 15 oddziałów. Placówka dysponuje 328 łóżkami szpitalnymi. Rocznie hospitalizowanych jest w niej ok. 20 tys. pacjentów.
W pomoc Szpitalowi Powiatowemu w Nysie włącza się także Uniwersyteckie Centrum Kliniczne WUM, którego dyrektor dr Anna Łukasik zadeklarowała podczas rozmowy z prof. Robertem Gałązkowskim pełniącym obowiązki rektora gotowość, jeśli zaistniałaby potrzeba przyjęcia pacjentów z obszaru działania nyskiej placówki.
Numery kont, na które należy wpłacać znajdują się na stronie Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
O włączeniu się do akcji pomocowych dla ofiar powodzi na południu Polski, organizowanych przez różne fundacje poinformowały również inne uczelnie medyczne, m.in. Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu i Uniwersytet Medyczny w Białymstoku. Szczegóły dotyczące zbiórek są na stronach uczelni.
Najczęściej apelują o przynoszenie najpotrzebniejszych artykułów, koniecznych do funkcjonowania w trudnych warunkach. To m.in.
» środki higieniczne
» wodę
» pieluchy
» nową bieliznę
» żywność dla dzieci w słoiczkach
» suchy prowiant
» łopaty
» kalosze
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze