Światowy Dzień Reumatyzmu ma przypominać o skali chorób reumatycznych i ich konsekwencjach. To szeroka grupa ponad 300 jednostek chorobowych. Jedną z nich jest wciąż słabo rozpoznawany w Polsce toczeń rumieniowaty układowy (TRU) przewlekła choroba autoimmunologiczna o zmiennym, nieprzewidywalnym przebiegu. Często „nie wygląda” na poważną, a potrafi na lata zmienić życie chorego.
Z badania opinii publicznej SW Research wynika, że choć ponad połowa Polaków (57 proc.) słyszała o TRU, jedynie 3 proc. potrafi poprawnie wskazać jego charakterystykę i objawy. Światowy Dzień Reumatyzmu to dobra okazja, by tę lukę w wiedzy zmniejszyć.
TRU to przewlekła, zapalna choroba autoimmunologiczna. Układ odpornościowy wytwarza przeciwciała przeciwko własnym komórkom, co prowadzi do okresów remisji i zaostrzeń.
Toczeń rumieniowaty układowy jest przewlekłą zapalną chorobą układową o podłożu z autoimmunizacji, co oznacza, że produkowane są przeciwciała przeciwko własnym komórkom. Choroba przebiega z okresami remisji i zaostrzeń, podczas których dochodzi do jednoczesnego zajęcia wielu układów i narządów, takich jak skóra, stawy, nerki, układ sercowo-naczyniowy. Celem leczenia jest więc wprowadzenie choroby w stan remisji, czy niskiej aktywności, a więc taki stan, gdy pacjent nie odczuwa objawów bądź są one zminimalizowane – wyjaśnia lek. med. Agata Matusiewicz, reumatolog, Narodowy Instytut Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie.
Reklama
Toczeń rzadko daje jeden „flagowy” sygnał. Wczesne objawy: przewlekłe zmęczenie, bóle mięśni i stawów, nawracające stany podgorączkowe, nadwrażliwość na słońce, rumień bywają przypisywane codziennemu przemęczeniu lub innym schorzeniom. U części chorych dochodzi do zajęcia narządów wewnętrznych, np. nerek czy ośrodkowego układu nerwowego, co pogarsza rokowanie, zwłaszcza przy opóźnionej diagnozie. Im szybciej pacjent trafi do reumatologa, tym większa szansa na właściwe rozpoznanie i skuteczne leczenie, które bezpośrednio przekłada się na jakość życia.
Toczeń rumieniowaty układowy jest jedną z najbardziej nieprzewidywalnych chorób autoimmunologicznych. W Polsce żyje z nim ok. 18,5 tys. osób, z czego około 90 proc. stanowią kobiety w wieku 15–45 lat. Badanie opinii publicznej zrealizowane przez agencję SW Research pokazuje, że choć 57 proc.ankietowanych słyszało o TRU, to co trzeci badany (30 poc.) uważa błędnie, że toczeń dotyczy wyłącznie skóry. Ten niski poziom rozpoznania społecznego oznacza późniejsze konsultacje, a więc gorszy start w terapii.
W toczniu rumieniowatym układowym leczenie trwa także wtedy, gdy objawy „ucichną”. Zmienność choroby sprawia, że przerwanie terapii w okresie poprawy bywa jedną z głównych przyczyn nawrotów i powikłań.
Działając na co dzień na rzecz pacjentów z toczniem, niejednokrotnie spotkałam się z przypadkami, gdy przerwanie terapii skończyło się nawrotem choroby i poważnymi powikłaniami. Dlatego tak ważna jest motywacja do leczenia, ale też regularność spotkań z lekarzem prowadzącym i szczerość wobec niego. (...) Zdajemy sobie sprawę z ograniczeń systemowych, takich jak zbyt mało czasu na wizytę, tym bardziej więc istotne jest to, by wykorzystać go jak najlepiej - wyjaśnia Magdalena Misuno, prezeska Fundacji Toczeń Polska.
Dodaje, że fundamentem skutecznej współpracy jest relacja oparta na zaufaniu: możliwość zadawania pytań, spokojne wyjaśnienie wątpliwości i poczucie wpływu pacjenta na własny plan terapii.
TRU często „nie widać”, co sprzyja stygmatyzacji i bagatelizowaniu potrzeb chorych. Wielu pacjentów nie mówi o diagnozie w pracy czy wśród znajomych, obawiając się oceny. Tymczasem wsparcie psychologiczne, rzetelna edukacja i zrozumienie otoczenia poprawiają przestrzeganie zaleceń i codzienne funkcjonowanie. Wyniki SW Research pokazują też oczekiwania wobec systemu: większa dostępność konsultacji, więcej czasu na wizytę i rozmowę, która tłumaczy m.in. sens kontynuowania terapii w remisji.
Światowy Dzień Reumatyzmu nie jest tylko symboliczną datą. To dobry moment, by sprawdzić wiarygodne źródła informacji, umówić kontrolę u lekarza rodzinnego lub reumatologa, doprecyzować plan leczenia i dopytać o sygnały zaostrzenia, których nie wolno bagatelizować. W chorobach przewlekłych „małe kroki” jak regularność przyjmowania leków, unikanie ekspozycji na słońce, plan kontroli składają się na duży efekt: stabilniejszy przebieg choroby i mniej niepotrzebnych zaostrzeń.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Artykół bardzo pobieżnie opisuje symptomy choroby. Brak szczegółowych opisów. Praktycznie można dowiedzieć się tylko, że należy udać się do reumatologa.
Artykół bardzo pobieżnie opisuje symptomy choroby. Brak szczegółowych opisów. Praktycznie można dowiedzieć się tylko, że należy udać się do reumatologa.