Reklama

Szykują się strajki w szpitalach

Polityka Zdrowotna
22/12/2020 12:13

50 proc. szpitali w Polsce jest objętych sporami zbiorowymi w jaki wchodzą pielęgniarki. Najwięcej takich placówek medycznych jest na Śląsku.

Pielęgniarki i położne systematycznie wchodzą w spory zbiorowe ze szpitalami. Spór zbiorowy trwa już w kilkudziesięciu szpitalach w Polsce.

- Objętych jest nim na razie 50 proc. szpitali. Koleżanki i koledzy rozszerzają akcję stopniowo. Najwięcej sporów zbiorowych wszczęto w placówkach medycznych na Śląsku - informuje Longina Kaczmarska, wiceprzewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Podkreśla, że dyrektorzy szpitali obiecują spełnić żądania związkowców, ale i tak nie dotrzymują słowa. 

Reklama

 

Akacja się rozszerza

Akcja pielęgniarek trwa od początku grudnia br.  Wszczęta została z powodu złych warunków pracy w jakich pielęgniarki i położne pracują w czasie epidemii. Jednym z wielu palących tematów są zakażenia koronawirusem i zgony na Covid wśród pielęgniarek i położnych.

Pracujemy obecnie w ciężkich warunkach pracy. Z powodu COVID-19 zmarło 40 pielęgniarek - wskazała  na początku grudnia Zofia Małas, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych. Jednocześnie wskazywała, że coraz więcej pielęgniarek wyjeżdża z Polski do pracy za granicą - O ile w ciągu ostatnich dwóch-trzech lat niewiele spośród przedstawicielek naszego zawodu pobierało w izbach lekarskich zaświadczenie potrzebne do pracy za granicą, o tyle w ciągu ostatnich miesięcy zgłasza się po nie więcej pielęgniarek i położnych - mówiła Z. Małas.

Reklama

Pielęgniarki i położne nie godzą się też na trudne warunki pracy polegające na zdjęciu na czas epidemii norm kadrowych, co do zatrudnienia personelu medycznego na oddziałach szpitalnych.  

 

Obniżone normy zatrudnienia

 W związku z powyższym związki zawodowe alarmują też, że na kadrze pielęgniarskiej  oszczędza się i jest to powszechne zjawisko. 

- Gdy na w oddziale zatrudniona jest minimalna liczba personelu a w przypadku choroby, czy kwarantanny, kogoś z zespołu pielęgniarskiego dodatkowo brakuje, to nie ma wówczas fizycznej możliwości zwiększenia obsady dyżurowej. Zatem nie jest możliwe zapewnienie chorym nawet tego minimalnego poziom bezpieczeństwa – zauważa Longina Kaczmarska.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości