Po zniesieniu prawie wszystkich ograniczeń, Szwecja podjęła kolejną radykalną decyzję i wstrzymała testowanie osób potencjalnie zakażonych koronawirusem. Decyzja taka pozwoli rządowi zaoszczędzić sporo pieniędzy.
W Szwecji nawet osoby, które mają objawy infekcji, nie będą testowane. Zlikwidowane zostaną mobilne punkty wymazowe oraz punkty pobrań drive - thru. Również nie będą już wykonywane testy w domach osób chorych.
Szwedzki rząd zdecydował się na taki krok z uwagi na dominację w strukturze zakażeń łagodnego wariantu Omikron, który jest bardziej zakaźny niż wcześniejsze warianty.
Według szwedzkich polityków wykonywanie kosztownych testów w sytuacji, kiedy wariant Omikron nie przyczynia się do ciężkiego przebiegu choroby COVID - 19, a bardzo łatwo się rozprzestrzenia, jest nieopłacalne. Szwecja, tak samo jak wiele innych krajów europejskich, chce zacząć traktować COVID - 19 jak inne choroby endemiczne.
Testy tylko dla wybranych
Od 9 lutego w Szwecji testowani są tylko pracownicy ochrony zdrowia, opiekunowie osób starszych oraz osoby narażone na ciężki przebieg COVID - 19. Reszta Szwedów, którzy będą wykazywać objawy zakażenia, ma sama podjąć decyzję o pozostaniu w domu.
Nowe regulacje nie wykluczają możliwości kupienia testu antygenowego w aptece czy markecie. W przypadku jednak, gdy wynik takiego testu będzie pozytywny, nie będzie on zgłaszany do odpowiednich organów ochrony zdrowia.
W Szwecji nadal będzie też można udać się do laboratorium wykonującego badania prywatnie i zrobić test na własny koszt.
W 2021 roku w samym Sztokholmie wydano 446 milionów dolarów na testy PCR.
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!