Od początku roku w wielu państwach europejskich obserwujemy wzrost zakażeń. Przyrost liczby chorych nie omija państw z wysokimi poziomami zaszczepienia społeczeństwa. Pomimo trendu wzrostowego w Europie, coraz więcej krajów decyduje się znosić obostrzenia, aby powoli wracać do "normalności". Czy Europa zbliża się do końca pandemii?
Znoszenie restrykcji nowym sposobem walki z wirusem?
Po świętach liczba pozytywnych przypadków zaczęła rosnąć w prawie każdym państwie europejskim. Swój udział we wzroście liczby zakażeń miał niewątpliwie wariant Omikron, który już teraz dominuje w strukturze zakażeń koronawirusem. Pomimo większej zaraźliwości tej odmiany SARS - CoV - 2, Omikron nie przyczynił się do ciężkiego przebiegu choroby ani wzrostu liczby hospitalizacji.
Taka sytuacja skłoniła wiele państw europejskich do podjęcia decyzji o luzowaniu obostrzeń, a niektóre nawet do ich całkowitego zniesienia.
Pierwsze kraje, które zdecydowały się znieść obostrzenia, to państwa skandynawskie. W Norwegii zniesiono prawie wszystkie restrykcje, czyli m.in. zakaz podawania alkoholu po 22, zakaz organizowania spotkań prywatnych dla grup powyżej 10 osób oraz zalecenie pracy zdalnej. Ponadto wydarzenia sportowe czy kulturalne mogą odbywać się tak, jak przed pandemią. W Norwegii 74,4 proc. osób jest po szczepieniu podstawowym, a 51,6 proc. przyjęło dawkę przypominającą.
Od 1 lutego w Danii nie trzeba pokazywać certyfikatu szczepienia lub negatywnego testu w restauracjach, na imprezach kulturalnych i sportowych. Nie obowiązują także limity osobowe na zgromadzeniach. Najbardziej śmiałym krokiem, jaki wykonał duński rząd, jest zniesienie obowiązku zakrywania ust i nosa w sklepach czy komunikacji publicznej.
Dzień po tym, kiedy w Danii zniesiono restrykcje, odnotowano największą od początku pandemii liczbę zakażeń - 55 tys. przypadków. Liczba nowych potwierdzonych przypadków nie wpływa już w Danii na luzowanie czy zaostrzanie obostrzeń. Dyrektor Duńskiej Rady ds. Zdrowia, Soren Brostrom stwierdził, że w swoich zaleceniach skupia się na liczbie ciężko chorych, których na szpitalnych oddziałach jest coraz mniej.
Zniesienie restrykcji w Danii było możliwe, ponieważ od 1 lutego COVID - 19 nie jest traktowany w tym kraju jako choroba krytyczna społecznie. Duży wpływ na taką decyzję miał m.in. wysoki poziom zaszczepienia. 81,2 proc. Duńczyków przyjęło podstawową dawkę szczepionki, a 61,6 proc. - dawkę przypominającą.
Kolejny kraj, który zdecydował się na "odmrożenie" to Szwecja. Wprawdzie odnotowuje rekordowe wzrosty zachorowań, ale pomimo tego rząd zdecydował o zniesieniu wszystkich restrykcji, w tym limitów osobowych oraz obowiązku okazywania zaświadczeń o szczepieniu w kinach i teatrach. Decyzja ta, tak samo jak w przypadku Danii czy Norwegii, podyktowana była stabilną sytuacją w szpitalach oraz łagodniejszym przebiegiem choroby w przypadku zakażenia wariantem Omikron. Niektóre zalecenia, np. zostania w domu w przypadku zakażenia, zostały utrzymane. Szwecja zniosła także ograniczenia wjazdowe dla podróżnych z krajów nordyckich, krajów Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Gospodarczego.
Rząd szwedzki nie planuje wprowadzać obowiązkowych szczepień, ponieważ poziom zaszczepienia społeczeństwa jest dosyć wysoki. 72,7 proc. Szwedów jest po szczepieniu podstawowym, a 40,9 proc. przyjęło boostera.
Bez izolacji chorych
Prawie wszystkie restrykcje zniesiono także w Wielkiej Brytanii. Nie trzeba już w tym kraju nosić maseczek w miejscach publicznych ani pokazywać certyfikatu covidowego, aby wejść do klubu czy na imprezę masową.
Wielka Brytania planuje zrobić kolejny krok w kierunku nowego podejścia do pandemii. Premier Boris Johnson zapowiedział, że wymóg izolacji osób chorych na COVID - 19 może zostać zlikwidowany do końca lutego. Decyzja ta jest dosyć przełomowa, jednak wiąże się ze stanowiskiem rządu brytyjskiego. Rządzący na wyspach brytyjskich chcą, aby COVID - 19 zaczął być traktowany jak choroba sezonowa. W Wielkiej Brytanii 72,3 proc. osób jest po pełnym szczepieniu, a 55,8 proc. przyjęło dawkę przypominającą.
Luzowanie obostrzeń jako pierwszy krok wychodzenia z trudnej fazy pandemii
Nie we wszystkich państwach sytuacja jest równie optymistyczna, co w krajach nordyckich, a także nie wszystkie kraje są tak samo odważne w luzowaniu obostrzeń. Coraz więcej rządów decyduje się jednak na znoszenie części restrykcji. Kroki takie podjęły m.in. Francja, Austria, Szwajcaria, Holandia i Hiszpania.
Francja, w której od 24 stycznia obowiązują paszporty szczepionkowe (pisaliśmy o nich tutaj:
), zdecydowała się na stopniowe luzowanie obostrzeń od początku lutego. Przebywając w otwartych przestrzeniach w centrach miast nie trzeba już nosić maseczek, ale nakaz ten obowiązuje nadal w zamkniętych przestrzeniach i podczas imprez masowych. Rząd francuski zdecydował się także znieść obowiązek pracy zdalnej oraz limity miejsc podczas imprez masowych, podczas których widzowie siedzą.We Francji 76,8 proc. osób jest po pełnym szczepieniu podstawowym, a 49,6 proc. przyjęło dawkę przypominającą.
W Austrii, w której od 3 lutego szczepienia są obowiązkowe dla wszystkich powyżej 16. roku życia, rząd do znoszenia obostrzeń podchodzi z dystansem i rozkłada je w czasie. Niedawno godzina policyjna w Austrii została przesunięta z 22 na 24, a od 12 lutego zniesiony zostanie wymóg zaszczepienia lub przechorowania, żeby móc wejść do galerii handlowych. Od 19 lutego natomiast będzie działać zasada 3G, czyli wymóg posiadania certyfikatu szczepień, statusu ozdrowieńca albo negatywnego wyniku testu, aby wejść do restauracji.
Pomimo obowiązkowych szczepień w Austrii w pełni zaszczepionych jest 75,8 proc. osób, a boostera przyjęło 49,9 proc.
Ostrożne podejście do luzowania restrykcji ma także Szwajcaria. Od początku lutego kraj ten odnotowuje najwyższe od początku pandemii wskaźniki zakażeń, jednak szpitale nie są nadmiernie obciążone. Na oddziałach intensywnej terapii przebywa mniej pacjentów niż podczas poprzednich fal koronawirusa, dlatego też władze szwajcarskie zdecydowały się na łagodzenie obostrzeń. Od 3 lutego zniesiono nakaz pracy w domu, a także zniesiono nakaz kwarantanny z kontaktu.
Szwajcarski rząd, z uwagi na wysoką odporność populacji po szczepieniach, a także odporność po przebyciu choroby, przewiduje, że niedługo Szwajcaria wejdzie w fazę endemiczną. 67,8 proc. osób jest w pełni zaszczepionych, a 40,4 proc. przyjęło dawkę przypominającą.
Holandia, w której do 15 stycznia obowiązywał twardy lockdown, a dziennie przybywa 60 tys. nowych przypadków, decyduje się na luzowania obostrzeń, ponieważ liczba zgonów oraz hospitalizacji w tym kraju spada. Podobnie jednak jak Szwajcaria czy Austria, rząd holenderski podejmuje małe kroki w "powrocie do normalności". Kawiarnie, bary, restauracje, muzea, kina, teatry będą otwarte do 22, ale żeby do nich wejść, trzeba będzie pokazać negatywny wynik testu, certyfikat potwierdzający szczepienie lub dopiero co przebyć infekcje. Holandia otworzy sklepy, siłownie, zakłady fryzjerskie, ale będą obowiązywać w nich limity osób i będą mogły one być otwarte tylko do godz. 17. Niezmiennie dyskoteki pozostaną zamknięte, a w imprezach masowych będzie mogło wziąć udział 1250 osób.
Takie restrykcje będą obowiązywać do 8 marca. Jak mówi minister zdrowia, Ernst Kuipers, rząd zdecydował się na pewne luzowanie obostrzeń, ponieważ "życie dłużej z restrykcyjnymi środkami szkodzi naszemu zdrowiu i naszemu społeczeństwu". Niewątpliwie jednak wiele państw w Europie podjęło radykalniejsze decyzje co do znoszenie obostrzeń. Ostrożność Holandii może dziwić, ponieważ 70,7 proc. osób jest w pełni zaszczepionych, a 49,4 proc. przyjęło boostera.
Niektóre kraje nie decydują się jeszcze na całkowite zniesienie obostrzeń czy nawet stopniowe, ale zastanawiają się nad tym. Rząd Niemiec zapowiada, że od marca zniesie część obostrzeń, jeśli od połowy lutego zacznie spadać liczba pozytywnych przypadków. Finlandia planuje z kolei od marca usunąć wszystkie obostrzenia. Szwajcarski rząd zastanawia się nad zniesieniem wszystkich restrykcji od 17 lutego albo podzieleniem tego procesu na dwa etapy.
Obowiązkowe szczepienia
Pomimo dosyć dużego zainteresowania znoszeniem obostrzeń w Europie, niewiele państw chce pójść za przykładem austriackim i wprowadzić obowiązkowe szczepienia. W Niemczech nadal trwa dyskusja dla kogo ewentualnie wprowadzić taki obowiązek. Sam kanclerz, Olaf Scholz, jest zwolennikiem przymusowego szczepienia. We Francji decyzja już zapadła. Minister zdrowia ogłosił, że obowiązkowe szczepienia nie zostaną wprowadzone. Taki nakaz wyklucza również rząd szwajcarski i słoweński.
W wielu krajach, m.in. na Łotwie, w Wielkiej Brytani, we Włoszech, na Węgrzech, we Francji wprowadzone zostały obowiązkowe szczepienia dla personelu medycznego oraz nauczycieli. W Grecji ponadto każda osoba powyżej 60. roku życia musi się zaszczepić, a we Włoszech taki obowiązek wszedł od 1 stycznia dla wszystkich powyżej 50. roku życia.
Sytuacja w Polsce
Minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił 9 marca na konferencji prasowej "początek końca pandemii" w Polsce. Zapowiedział też znoszenie obostrzeń, pomimo tego, że liczba zgonów nadal jest jedną z najwyższych w Europie, a poziom zaszczepienia wynosi zaledwie 57,7 proc.
W ramach luzowania obostrzeń w Polsce zostanie skrócona izolacja do 7 dni, nie będzie obowiązywać kwarantanna z kontaktu, a dzieci 21 lutego wrócą do szkół. Minister zapowiedział, że o tak odważnych krokach, jak zniesienie obowiązku noszenia maseczek w przestrzeniach zamkniętych, będzie można pomyśleć w dalszej perspektywie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!