Ogólnopolska Izba Gospodarcza Wyrobów Medycznych POLMED przedstawiła najnowszą analizę polskiego rynku wyrobów medycznych. Zdaniem Izby rok 2015 przyniósł wyraźne ożywienie i pozwala sądzić, że najbliższe 3-5 lat gwarantuje względną stabilizację. Dzisiejsza wartość polskiego rynku wyrobów medycznych to ponad 2 mld dolarów, z czego 85 proc. stanowi import. Do końca bieżącej dekady polski rynek wyrobów medycznych powinien osiągnąć wartość około 3 mld dolarów.
Zdaniem ekspertów z Izby POLMED, rok 2014 był szczególnie trudny dla rynku wyrobów medycznych skierowanych do szpitali. Witold Włodarczyk, dyrektor generalny Izby ocenia, że wpływ na tę sytuację miało zakończenie perspektywy finansowej UE z lat 2017-13 i opóźnienie w uruchomieniu perspektywy na lata kolejne 2014: "Zdecydowana większość, bo ponad 90 proc. tego rynku, jest finansowana ze środków publicznych, źródeł unijnych lub środków własnych samorządów. W roku 2014 znacznie spadła liczba przetargów. (...) Rozpoczęcie działań inwestycyjnych z nowej perspektywy unijnej przesunęło się na rok 2015, co spowodowało odczuwalny dla wszystkich podmiotów z branży wzrost przetargów, a co za tym idzie, sprzedaży i przychodów".
Jego zdaniem, nowa perspektywa powinna przynieść stabilny wzrost rynku aż do roku 2020 – 2021, kiedy rozliczane będą ostatnie projekty z obecnej perspektywy. Nie należy spodziewać się bardzo dużych, spektakularnych wzrostów. Wynika to z jednej strony z nasycenia runku, a z drugiej ze zmiany priorytetów UE oraz sposobu finansowania inwestycji.
"W nowej perspektywie unijnej priorytetem są innowacyjne rozwiązania dla ochrony zdrowia. Największe nakłady mają iść na projekty nowoczesnej gospodarki, przynoszące skokowy wzrost jakości życia i leczenia oraz postęp techniczny, takie jak: biotechnologia, innowacyjne terapie, bardzo szeroko pojęta informatyzacja czy innowacyjne wyroby medyczne. Nacisk będzie kładziony na całościowe projekty modernizacyjne, również w infrastrukturę budynków, które trzeba dostosować do unijnych standardów (węzły sanitarne w salach dla chorych, szerokość korytarzy itp.), lecz nie będzie już łatwego pozyskiwania finansowania na pojedyncze, standardowe urządzenia" – powiedział.
Na sytuację branży wpływ mają również decyzje Ministerstwa Zdrowia i wysokość budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia, który dedykowany jest wyrobom medycznym i zaopatrzeniu w sprzęt medyczny. Rynek zanotował spektakularny wzrost w roku 2014, kiedy to po raz pierwszy od kilkunastu lat zwiększone zostały środki przeznaczone na wyroby medyczne - o 20 proc. Izba podkreśla jednak, że ta zmiana nadal jest niewystarczająca wobec potrzeb jakie wynikają z wieloletnich zaniedbań. Zaznacza także, że przemysł wyrobów medycznych jest jednym z najbardziej innowacyjnych na świecie. Odpowiadając na zapotrzebowanie lekarzy i pacjentów, wciąż dąży do tworzenia nowych rozwiązań i udoskonalania już istniejących produktów. Przełamywane są kolejne bariery w terapii schorzeń, wobec których medycyna dotychczas była bezradna. Żyjemy dłużej, ale w zamian potrzebujemy wsparcia w postaci leków i wyrobów medycznych. - W Polsce jest silne społeczne oczekiwanie, by wspierać innowacyjność w ochronie zdrowia, ponieważ wpływa ona na skuteczność leczenia. O wpływie innowacji na komfort pacjenta oraz skróceniu czasu hospitalizacji nie ma nawet co przypominać – powiedział dyrektor Włodarczyk.
W jego opinii, oferta wyrobów medycznych na rynku polskim nie odstaje od poziomu najbardziej zaawansowanych krajów świata. Problemem jest jednak to, że polski pacjent nie ma do nich wystarczającego dostępu. W przypadku wyrobów takich jak sprzęt rehabilitacyjny i środki pomocnicze, poziom finansowania ze środków publicznych, mimo ich wzrostu w roku 2014, jest wciąż zbyt niski, aby pacjent mógł być zaopatrzony w sprzęt wysokiej jakości. Skutkuje to dużymi obciążeniami dla chorych lub koniecznością zakupu sprzętu niskiej jakości, którego cena mieści się w limicie dofinansowania.
W przypadku sprzętu szpitalnego i specjalistycznej aparatury medycznej, problemem jest niewystarczający poziom nakładów i bariery administracyjne. Źródłami finansowania inwestycji w sektorze ochrony zdrowia są środki unijne, samorządowe lub prywatne. - Publiczne szpitale, przy obecnych wycenach świadczeń zdrowotnych, nie mają szans na osiągnięcie wyników finansowych pozwalających na samodzielny, stabilny rozwój i długofalowe inwestycje - mówi dyrektor Włodarczyk. Jego zdaniem, bez wzrostu nakładów na służbę zdrowia, np. poprzez wprowadzenie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych, nie uda się znacząco poprawić dostępu pacjentów do opieki medycznej i wyrobów medycznych.
Izba postuluje wprowadzenie współpłacenia, które mogłoby w jej ocenie być pewnym rozwiązaniem dla problemu ograniczonego dostępu do wysokiej jakości świadczeń zdrowotnych. Zarówno pod względem wsparcia finansowego dla chorych potrzebujących zaopatrzenia w sprzęt rehabilitacyjny czy środki pomocnicze, jak i poziomu nakładów na sprzęt szpitalny, Polska znajduje się na szarym końcu Europy. Także wielkość nakładów publicznych na wyroby medyczne w stosunku do wydatków na leki odbiega w naszym kraju od europejskiej średniej – mówi dyrektor Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Wyrobów Medycznych POLMED.
Red.
Źródło: materiał prasowy Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Wyrobów Medycznych POLMED
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!