Elektroniczna Dokumentacja Medyczna miała zacząć obowiązywać od początku 2018 r. Wiele placówek zakupiło już specjalne systemy do obsługi tej dokumentacji. Teraz okazuje się jednak, że za wcześnie i nie takie jak trzeba, a to oznacza dla nich dodatkowe koszty.
Ministerstwo pracuje nad nowymi przepisami, które zróżnicują terminy wejścia w życie poszczególnych rodzajów EDM. To już kolejny raz, kiedy resort przesuwa termin.
Publiczne placówki nadal z rezerwą do e-zdrowia
Zgodnie z danymi Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia w 2014 r. EDM prowadziło 25 proc. szpitali. W 2016 r. ich liczba wzrosła do nieco ponad 40 proc. Publiczne placówki, mimo iż formalnie mają możliwość wdrażania EDM, dopóki nie będzie to obligatoryjne, z rezerwą podchodzą do rozwiązania, chociażby ze względu na ciągle zmieniające się w tej kwestii przepisy.
Pełne obaw szpitale szykują się do zmian
- Szpital Uniwersytecki w Krakowie systematycznie pracuje nad informatyzacją procesów związanych z prowadzeniem dokumentacji medycznej w wersji elektronicznej. Brak jednoznacznych regulacji w tej kwestii (m.in. nieokreślenie obligatoryjnej listy formatów objętych EDM czy sposobu ich autoryzacji), jak również związane z tym koszty powodują, że nie przechodzimy w pełni na EDM (równolegle z wpisami w systemie informatycznym drukowana jest dokumentacja w wersji papierowej). Co więcej, brak wspomnianych regulacji powoduje, że również dostawcy oprogramowania szpitalnego nie mają produktu, co do którego mogą zagwarantować, że będzie on zgodny z niejasno sprecyzowanymi wymaganiami, które prawdopodobnie ulegną jeszcze zmianie - mówi Paweł Kaczara, Kierownik Działu Informatyki Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.
- Obecnie w Szpitalu Powiatowym w Chrzanowie trwają prace, mające na celu wdrożenie wymagań określonych w Ustawie z dnia 28 kwietnia 2011 r. o systemie informacji w ochronie zdrowia. Szpital, od 2014 r. zaplanował i realizował inwestycje w infrastrukturę informatyczną - min. zakupiono sprzęt komputerowy, rozbudowano serwery. Organizowane są wewnętrzne szkolenia informatyczne w tym zakresie dla personelu medycznego. Przygotowania są realizowane na bazie obecnie funkcjonującego w szpitalu systemu informatycznego, informuje nas Agnieszka Dyba - rzecznik prasowa szpitala.
Prywatne placówki przodują
- Nasze przygotowania do EDM rozpoczęliśmy się w 2013 r. Od 1 stycznia 2014 r. w 8 placówkach, w Małopolsce udało się już wdrożyć całą dokumentację. Wizyty lekarskie, zalecenia, wyniki badań mają postać elektroniczną, każdy gabinet wyposażony jest komputer i drukarkę. To oczywiście wymagało od nas przygotowana technicznego. Przeszkoliliśmy w sumie prawie 300 osób. Byliśmy przygotowani już wtedy, kiedy zapowiadana przez MZ EDM, pierwotnie miała ruszyć. Okazało się przy tym, że jesteśmy jedną z pierwszych w Polsce firm, która wdrożyła rozwiązanie. Jeśli chodzi o placówki w Krakowie, Warszawie, Lublinie i Poznaniu, tam aktualnie wdrażamy system. Z rozwiązania jesteśmy zadowoleni. Pacjenci, którzy przychodzą do nas z innych placówek, także mogą liczyć, że ich cała dotychczasowa dokumentacja będzie miała formę elektroniczną. Rozwiązanie jest czymś, na czym z czasem się zyskuje, nie należy podchodzić do tego z obawą, mówi Paweł Popek - Dyrektor Departamentu Informatyki Grupy CenterMed.
Koszty związane z dostosowywaniem systemów informatycznych nieuniknione
- Dynamika zmian w zakresie wymogów wprowadzenia EDM i projektów związanych generalnie z obszarem eZdrowia w ostatnich latach faktycznie jest niemała. Z prawnego punktu widzenia szpitale od kilku lat mają możliwość prowadzenia dokumentacji medycznej w formie elektronicznej, przesuwane są natomiast terminy obligatoryjnego prowadzenia dokumentacji w tej formie. Nie zmienia to faktu, że część jednostek sugerując się obowiązującymi uprzednio terminami wystąpiło o fundusze unijne i zakupiło systemy, które umożliwiają im prowadzenie EDM. W momencie wejścia w życie wymogów dotyczących wymiany dokumentów zgodnie z wprowadzonymi standardami, konieczne jest zapewnienie zgodności z nimi. Koszty związane z dostosowywaniem systemów informatycznych do zmieniających się wymogów będą musiały być ponoszone niezależnie od momentu ich zakupu, tłumaczy Rafał Dunal, Wiceprezes Stowarzyszenia Twórców Oprogramowania Rynku Medycznego
Korzyści wynikające z wdrożenia EDM
- Efektem są spore korzyści. Po pierwsze nie generujemy papierowego archiwum. Lekarz ma dostęp do kompletu dokumentacji w jednym miejscu. Będąc w Tarnowie może on sprawdzić historie choroby pacjenta w Nowym Sączu, a to mocno usprawniło nam obsługę pacjenta. System się udał, bo nie był tworzony tylko przez informatyków, także lekarze zgłaszali swoje propozycje, w jaki sposób rozwiązanie miałoby funkcjonować. System jest ulepszany, ciągle zmieniany, chociażby w związku ze zmieniającymi się przepisami. Na początku spotkaliśmy się z dużym oporem lekarzy, ci byli pełni obaw, teraz jednak nie wyobrażają sobie pracy bez tego rozwiązania, jest wygodnie i szybko. System posiada jedną centralną serwerownie, jak i dodatkowo drugą, w innym mieście. Dokumenty co kwadrans są archiwizowane, nie ma zatem sytuacji, że gdzieś, cos umknie. Inne placówki medyczne proszą nas o spotkania, by zobaczyć, jak cały ten system u nas działa, my jesteśmy otwarci, służymy pomocą. Informatyzację połączyliśmy także z elektroniczną rejestracją - aplikacja medyczna zdecydowanie ułatwia kontakt pacjenta z nami, mówi Mirosław Biedroń - rzecznik prasowy Grupy CenterMed.
- W mojej ocenie dobrze wdrożony EDM jest korzyścią samą w sobie i mam nadzieję, że decyzja o zakupie tego typu systemów nie będzie jedynie koniecznością, wynikającą z obowiązków ustawowych. Jeśli miałbym wybrać najważniejsze zalety, to wprowadzenie EDM powinno znacząco zmniejszyć czas dostępu do informacji oraz ograniczyć liczbę ewentualnych błędów w procesie leczenia, a w przypadku ich wystąpienia ułatwić ich detekcję, podsumowuje Rafał Dunal.
Anna Grela
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!