Reklama

Szpitale powiatowe nie są w stanie wykonać ryczałtów

03/11/2022 09:15

Placówki powiatowe nie wykonały świadczeń medycznych za ostatnie miesiące w kwocie 900 mln. zł. W przyszłym roku poniosą tego konsekwencje, gdyż dostaną mniejsze finansowanie z NFZ. Dla wielu placówek może oznaczać to poważne utrudnienie i koniec działalności.

Zbliża się koniec roku. Od 2023 r. zacznie obowiązywać nowa sieć szpitali. Jest już oficjalnie ogłoszona i są w niej pewne przetasowania. Ot, choćby takie, że do sieci podstawowego zabezpieczenia szpitalnego trafiła placówka powiatowa z Pszczyny, która miała ostatnio kłopoty przez śmierć ciężarnej Izabeli. 

Nowy rok oznacza też dla szpitali nowe sposoby finansowania. Te, które są w sieci, NFZ wynagradza ryczałtem, czyli stałą comiesięczną kwotą, otrzymywaną niezależnie od tego, ile szpital wykona świadczeń. Z tym, że ryczał na dany rok jest ustalany na podstawie jego wykonania z poprzedniego roku. Na tym polu wiele szpitali, zwłaszcza powiatowych, może mieć kłopot. 

Reklama

Są szpitale w kraju, które przekroczyły ryczałt łącznie o 850 mln zł. A i  mamy takie, które nie wykonały go na poziomie 900 mln zł - wyjawił ostatnio Bernard Waśko, wiceprezes NFZ podczas Forum Rynku Zdrowia. 

NFZ za nadwykonania nie płaci

Z przepisów ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, wynika jednak, że NFZ za nadwykonania szpitalom nie płaci. Może ewentualnie przyznać im na nowy rok rozliczeniowy wyższe ryczałty. Zaś niedowykonania oznaczają, że ryczałty będą obniżone.

Reklama

Jest to duży problem dla nas. Niedowykonania, zwłaszcza w zakresie świadczeń internistycznych czy chirurgicznych, pojawiły się z powodu pandemii lockdownów. Próbujemy to nadrabiać, tak naprawdę od wiosny b.r., ale często jest to utrudnione ze względu na sezon urlopowy, który skończył się we wrześniu. Brak odpowiedniej ilości kadry w tym nie pomaga - wskazuje Władysław Perchaluk, prezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego.

Podkreśla jednocześnie, że z drugiej strony na Śląsku jest dużo nadwykonań w zakresie pediatrii, za które Fundusz nie płaci albo finansuje wiele świadczeń z opóźnieniem.

Reklama

Może należy wreszcie zwrócić się o zapłatę nadwykonań do NFZ i niech odmówi powołując się na przepisy. A my pójdziemy z tym do sądu. Namawiam na to szpitale - wskazuje Władysław Perchaluk.

Przewiduje, że szpitale stracą dużo na korekcie ryczałtów. A ich sytuację pogrąża galopująca inflacja. Rachunki miesięczne za energię w niektórych jednostkach wzrosły o 600 proc., w porównaniu z analogicznym okresem w 2022 r. 

Inna sprawa jest taka, że urzędnicy zarzucają zarządzających szpitalami, iż ci nieumiejętnie prowadzą finanse i polityką kadrową.

Reklama

Podwyżki dla personelu medycznego, które obowiązują od lipca 2022 r. ujawniły, że w tych szpitalach, które miały problemy z ich zapewnieniem, koszty osobowe przekraczały pieniądze z kontraktu z NFZ. Czyli był przerost zatrudnienia. Tak naprawdę 10 proc.szpitali miało z tym problem - mówił Roman Topór-Mądry, prezes Agencji  Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji podczas Forum Rynku Zdrowia.

Szpitale wychodzą na plus

Bernard Waśko  ujawnił też dane, które jego zdaniem pokazują, że w szpitalach nie jest tak źle jak przedstawiają to zarządzający nimi.

Reklama

NFZ od dwóch lat systematycznie monitoruje finanse szpitali. W oparciu o dane sprawozdawcze przekazywane do ministra zdrowia. Późną wiosną b.r. analizowaliśmy trzy ostatnie lata funkcjonowania placówek medycznych. Ich sytuacja jest bardzo niejednorodna.- zaznaczył wiceprezes Waśko.

Dodał, że w 2020 i 2021 r. wyniki finansowe szpitali poprawiły się. a NFZ porównał je z 2019 rokiem, czyli czasu niecovidowym.

Na koniec 2019 r. szpitale wygenerowały 2,3 mld zobowiązań wymagalnych. W kolejnych latach strata była niższa. Zyski wypracowane w 2019 r. były na spłatę zobowiązać. Na koniec 2021 r. zobowiązania spadły do 2 mld zł, czyli zmniejszyły się o 300 mln zł. To oznacza, że placówki medyczne nie toną jednak w długach - podsumował wiceprezes Waśko.

Reklama

Wynagrodzenia szybują w górę

Niemniej jednak, zarządzający szpitalami widzą tę sytuację inaczej. Mają pretensję do rządu głównie o to, że nakłada na nie coraz to nowe obowiązki, narzuca konkretne podwyżki dla pracowników, a nie pozostawia pola manewru do zarządzania szpitalem i choćby przyznawania wyższych wynagrodzeń tym, którzy na nie faktycznie zapracowali.

Zadaniem Rafała Janiszewskiego, eksperta ds. ochrony zdrowia tworzącego plany naprawcze dla szpitali, najbliższy czas faktycznie nie będzie dla nich łatwy.

Reklama

Wynagrodzenia galopują w szaleńczym tempie. W niektórych jednostkach pochłaniają już 90 proc. pieniędzy z NFZ. I nie jest to zawsze kwestia przerostu zatrudnienia - mówi Rafał Janiszewski.

A walka o personel medyczny, zachęcanie go do zmiany pracy wyższymi stawkami, może faktycznie wykończyć finansowo wiele szpitali. Trudno oprzeć się wrażeniu, że jedynym rozwiązaniem jest fundamentalna zmiana w systemie, na którą też zapewne ani politycy, ani medycy, ani zarządzający nie patrzą przychylnym okiem.

Reklama

Polecane:

 

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości