Dyrekcja Szpitala w Skarżysku-Kamiennej chce zawrzeć układ z wierzycielami i stara się o pożyczkę konsolidacyjną z Banku Gospodarstwa Krajowego. Problemem może jednak okazać się wyrok Sądu Najwyższego, który może wpłynąć na dalszy przebieg postępowania restrukturyzacyjnego.
Sytuacja finansowa szpitala w Skarżysku-Kamiennej od miesięcy budzi ogromne obawy. Zadłużenie placówki wynosi już prawie 140 mln zł, a na początku roku szpital musiał zrezygnować z programu lekowego dla pacjentów ze stwardnieniem rozsianym.
Dyrektor placówki Małgorzata Nosowicz podkreśla, że rozpoczęte postępowanie restrukturyzacyjne ma pomóc w porozumieniu z wierzycielami.
Postępowanie restrukturyzacyjne ma doprowadzić do zawarcia porozumienia z wierzycielami szpitala o tym, w jaki sposób będą regulowane zobowiązania wobec nich. Chcielibyśmy zawrzeć warunki np. rozłożenia zobowiązań na raty czy umorzenie odsetek albo prolongatę, czyli odsunięcie w czasie spłaty – wyjaśnia Małgorzata Nosowicz.
Reklama
Jak informuje dyrekcja, już w październiku 2025 roku przygotowano plan naprawczy dla placówki. Jednym z głównych elementów miało być pozyskanie pożyczki konsolidacyjnej.
To ustabilizowałoby sytuację szpitala i dało możliwość uregulowania zobowiązań wymagalnych. Chcielibyśmy negocjować przynajmniej półroczne przesunięcie w czasie spłaty rat, a w tym czasie podjąć działania pozwalające na optymalizację kosztów – tłumaczy Małgorzata Nosowicz.
Pomoc w rozmowach dotyczących finansowania ma zapewniać Bank Gospodarstwa Krajowego, a wsparcie deklaruje także minister Marzena Okła-Drewnowicz.
Starosta skarżyski Artur Berus uważa, że jednym z głównych powodów kryzysu finansowego w ochronie zdrowia są zaległości ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia.
Powiat zamierza wejść na drogę sądową przeciwko NFZ. Chodzi o 5,7 mln zł za nadwykonania z ubiegłego roku.
Wchodzimy w proces sądowy z NFZ, bo mamy niezapłacone 5,7 mln zł za nadwykonania z ubiegłego roku. Samorządy zostały pozostawione same sobie w zakresie finansowania opieki zdrowotnej i to jest powodem obecnej sytuacji – podkreśla Artur Berus.
Reklama
Największą niewiadomą pozostaje teraz decyzja sądu dotycząca dalszego przebiegu restrukturyzacji. Przeciwnicy takich postępowań argumentują, że publiczny szpital nie powinien być traktowany jak zwykłe przedsiębiorstwo.
Zdaniem krytyków restrukturyzacji sądowej, placówki medyczne działają w oparciu o zaufanie dostawców, którzy zakładają, że zobowiązania zostaną ostatecznie spłacone, ponieważ publiczny szpital nie może ogłosić upadłości.
Dyrektor Małgorzata Nosowicz zaznacza jednak, że sprawa nie jest jeszcze przesądzona.
Decyzję Sądu Okręgowego w Kielcach powinniśmy poznać w ciągu najbliższych miesięcy. Jeżeli jednak nie uda się przeprowadzić procesu restrukturyzacji, szpital może się spodziewać egzekucji komorniczych ze strony wierzycieli – mówi.
Jak podkreśla dyrekcja, wierzycielami szpitala są między innymi firmy medyczne i farmaceutyczne dostarczające leki, sprzęt i odczynniki potrzebne do codziennego funkcjonowania placówki.
Zobowiązania dotyczą także firm serwisujących sprzęt medyczny oraz dostawców energii elektrycznej i wody. Ewentualne egzekucje komornicze mogłyby poważnie utrudnić funkcjonowanie szpitala.
Mimo trudnej sytuacji finansowej placówka obecnie nie ma zaległości w wypłacie wynagrodzeń. Szpital w Skarżysku-Kamiennej zatrudnia około 500 pracowników.
Podobne procesy restrukturyzacyjne prowadzą także inne szpitale w Polsce, między innymi placówki w Sanoku, Lesku, Ustrzykach Dolnych, Płońsku i Kole. Efekty tych działań są jednak różne – część szpitali uzyskała zgodę sądu, a część spotkała się z odmową lub sprzeciwem wierzycieli.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze