Szpital w Krotoszynie zawiesza oddział onkologiczny, co wywołało protesty pacjentów i ich rodzin. Decyzja o zamknięciu oddziału onkologii została podjęta ze względu na straty finansowe sięgające 1,5 mln zł. Chorzy zastanawiają się, gdzie będzie możliwe dalsze leczenie onkologiczne w Wielkopolsce.
Szpital w Krotoszynie podjął decyzję o czasowym zamknięciu oddziału onkologii klinicznej. Jak informuje reporter RMF FM Beniamin Kubiak-Piłat, decyzja zapadła podczas posiedzenia Rady Społecznej.
Zawieszenie ma obowiązywać przez dwa miesiące, od początku maja. Władze placówki nie wykluczają jednak, że oddział może zostać zlikwidowany na stałe.
Pełniąca obowiązki dyrektora Natalia Mandrysz wskazuje jednoznacznie na kwestie finansowe. Oddział onkologii był najbardziej deficytowy w całym szpitalu.
Jak podkreśliła:
Po przeanalizowaniu wyników wszystkich oddziałów, okazało się, że oddział onkologii klinicznej przyniósł największą stratę w ciągu dwóch lat - to było 1.5 mln złotych.
To właśnie ta kwota stała się kluczowym argumentem za jego zawieszeniem.
Decyzja o zamknięciu oddziału wywołała silny sprzeciw. Pacjenci oraz ich rodziny spotkali się w starostwie powiatowym, aby wyrazić swoje obawy. Podkreślają, że dla wielu osób oznacza to ogromne utrudnienia. Pacjenci onkologiczni z Krotoszyna będą zmuszeni dojeżdżać do innych miast, co wiąże się ze stresem i dodatkowymi kosztami.
Szpital zapewnia, że chorzy nie zostaną bez opieki. Do końca kwietnia pacjenci mają zostać przekierowani do innych placówek.
Leczenie onkologiczne w Wielkopolsce będzie kontynuowane w szpitalach w Kaliszu, Pleszewie i Śremie. Tam pacjenci będą mogli dalej przyjmować chemioterapię.
Na ten moment zawieszenie ma charakter tymczasowy, jednak przyszłość oddziału pozostaje niepewna. Władze szpitala dopuszczają możliwość jego całkowitej likwidacji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze