Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że cena minimalna za alkohol może być niezgodna z prawem unijnym. Ostatecznie jednak pozostawił sprawę do rozstrzygnięcia sądom krajowym.
Sprawa dotyczy Szkocji, gdzie w 2012 roku tamtejszy parlament przyjął regulacje prawne wprowadzające jednostkową cenę minimalną za alkohol w wysokości 50 pensów. Przepisy te zostały zaskarżone do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości przez stowarzyszenie producentów whisky - Scotch Whisky Association (SWA), które uzasadniało swój wniosek do ETS ograniczeniem zasad wolnego rynku.
Teraz to sąd krajowy w Szkocji będzie musiał ocenić czy ustalenie ceny minimalnej na alkohol jest lepszym rozwiązaniem dla zdrowia publicznego niż na przykład nałożenie wyższego podatku.
W Polsce pomysł ustalenia minimalnej ceny za alkohol również nie jest nowy. Ostatnio pojawił się w debacie publicznej w kwietniu tego roku, po wypowiedzi wiceministra zdrowia o pozytywnych skutkach wprowadzenia takiej regulacji dla zdrowia Polaków.
Jedno jest pewne. Debata na temat wprowadzenia jednostkowej ceny minimalnej na alkohol to wojna o ogromne pieniądze i dominację na rynku. Naturalne jest, że koncerny alkoholowe usiłują storpedować wszelkie mechanizmy skutecznie obniżające konsumpcję alkoholu. Problem polega na tym, że alkohol jest jednym z najważniejszych czynników upośledzających zdrowie ludzi. Według ekspertów powoduje ponad 60 chorób cywilizacyjnych - przede wszystkich nowotwory, choroby układu krążenia - zawały serca, nadciśnienie i udary, depresję, demencję, niepełnosprawność, w tym wrodzoną niepełnosprawność intelektualną (FAS). Również duża część przestępstw popełnianych jest pod wpływem alkoholu. W związku z tym koszty społeczne (przemoc, przestępczość, ubóstwo, wykluczenie społeczne, zaburzenia funkcji rodziny) oraz zdrowotne nadmiernego spożywania alkoholu są ogromne. Pod względem utraty lat życia (sumaryczna jednostka DALY, czyli utrata lat z powodu przedwczesnych zgonów oraz utraty jakości życia) alkohol stanowi najsilniej upośledzający zdrowie czynnik zaraz po tytoniu.
Wiele badań naukowych jasno dowodzi, że skutecznie zmniejszyć ilość spożywanego alkoholu można jedynie poprzez:
• ograniczania w fizycznej dostępności alkoholu (np.: zakaz sprzedaży w określonych godzinach w ciągu doby)
• ograniczenia ekonomiczne (np.: cena minimalna za jednostkę alkoholu – powoduje zmniejszenie spożycia mocnych trunków)
• ochronę dzieci i młodzieży oraz kobiet ciężarnych przed spożywaniem alkoholu
• absolutny zakaz reklamy włącznie z zakazem publicznej prezentacji
• ograniczenie punktów dostępu (na przykład w Szwecji alkohol jest dostępny tylko w wybranych sklepach i we wskazanych godzinach)
• ograniczenie wielkości jednostkowych opakowań oraz zawartości procentu spożywanego alkoholu
Takie ograniczenia powodują jednak potężne konsekwencje dla całego przemysłu monopolowego.
Redakcja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!