Reklama

System zdrowia czeka na realne 7 proc. PKB. Na razie to tylko zapis w ustawie

W 2026 roku Polska wyda na zdrowie co najmniej 247,6 mld zł – to poziom minimalny wynikający z ustawy. Gdyby jednak – jak w przypadku obronności – stosowano odniesienie do PKB z tego samego roku, suma ta byłaby wyższa o blisko 40 mld zł. Eksperci alarmują, że obecny sposób liczenia ogranicza realne możliwości systemu ochrony zdrowia.

Budżet zdrowia liczony wstecz

Wysokość publicznych wydatków na ochronę zdrowia w Polsce określa ustawa, która zakłada, że w 2026 roku powinny one wynieść co najmniej 6,8 proc. PKB. Problem w tym, że punktem odniesienia nie jest prognozowany PKB z bieżącego roku, ale jego wartość sprzed dwóch lat. Wynika to z przepisów, które odwołują się do danych publikowanych przez GUS z opóźnieniem.

Taki sposób wyliczania powoduje, że mimo formalnego wzrostu nakładów, ich realna wartość nie nadąża za rosnącymi potrzebami i tempem rozwoju gospodarki. Gdyby w ochronie zdrowia stosować te same zasady, co przy planowaniu budżetu na obronność, wydatki musiałyby być znacznie wyższe.

Reklama

Obrona dostaje więcej, bo liczona inaczej

W przypadku budżetu obronnego państwo opiera się na szacunkach dotyczących PKB z danego roku, a nie sprzed dwóch lat. Gdyby przyjąć podobny mechanizm w zdrowiu, na ten cel należałoby w 2026 roku przeznaczyć aż 287,2 mld zł. To oznaczałoby wzrost nakładów o blisko 40 mld zł w porównaniu z kwotą wynikającą z obecnych przepisów.

Zdaniem ekonomistów takie zwiększenie wydatków byłoby dużo bardziej adekwatne do rzeczywistych potrzeb systemu zdrowia. Jednocześnie zwracają uwagę, że gwałtowne podniesienie budżetu o tak dużą kwotę w jednym roku mogłoby być trudne do zrealizowania z punktu widzenia finansów publicznych.

Reklama

Polska w ogonie Europy

Z danych europejskich wynika, że średnie wydatki na zdrowie – zarówno publiczne, jak i prywatne – w krajach Unii Europejskiej sięgają ponad 10 proc. PKB. Tymczasem w Polsce w 2022 roku było to zaledwie 6,4 proc. Nawet po osiągnięciu zapisanego w ustawie pułapu 7 proc., wciąż pozostaniemy poniżej średniej unijnej.

Eksperci zwracają uwagę, że realnym i stopniowym celem powinno być osiągnięcie poziomu 7 proc. wydatków względem aktualnego, a nie historycznego PKB – i to najpóźniej do 2030 roku. To może być punkt wyjścia do dalszych zmian i prób zbliżenia się do europejskich standardów.

Reklama

Skąd się biorą pieniądze na zdrowie?

Publiczne wydatki na ochronę zdrowia pochodzą głównie ze składki zdrowotnej, którą zarządza Narodowy Fundusz Zdrowia, oraz z dotacji z budżetu państwa. W 2026 roku przychody NFZ mają wynieść 217,4 mld zł – z czego 184,3 mld zł to wpływy ze składki, a 26 mld zł to środki przekazywane przez państwo.

W 2025 roku zaplanowano wydatki na poziomie 221,7 mld zł, przy czym dotacja państwowa była już kilkukrotnie zwiększana – między innymi ze względu na rosnące wynagrodzenia minimalne w sektorze zdrowia. W kolejnych miesiącach planowane są dalsze dopłaty do NFZ, ale nie będą to nowe pieniądze – zostaną one przesunięte z innych części budżetu.

Reklama

Brakuje spójnej strategii

Wciąż nie ma ostatecznego podpisu pod planem finansowym NFZ na 2025 rok. Minister zdrowia nie zatwierdził dokumentu, co pokazuje, że system boryka się nie tylko z brakiem pieniędzy, ale też z brakiem decyzji i długofalowej strategii.

Eksperci coraz głośniej mówią o konieczności zmiany mechanizmu finansowania ochrony zdrowia. Dopóki nie zostanie on powiązany z realną sytuacją gospodarczą, trudno będzie mówić o skutecznym doganianiu europejskich standardów.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 08/07/2025 11:40
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości