Środowisko ratowników medycznych podzieliło się ws. dalszego protestu. Po tym jak we wtorek wieczorem zostało podpisane porozumienie między resortem zdrowia, Komitetem Strajkowym Ratowników Medycznych oraz Związkiem Pracodawców Ratownictwa Medycznego SP ZOZ, przewidujące zaprzestanie protestu ratowników, część tego środowiska stwierdziła, że porozumienie nie realizuje postulatów strajkujących i nie zamierzają oni protestu przerywać.
Chodzi o porozumienie podpisane we wtorek wieczorem
W środę rano minister zdrowia podczas briefingu podkreślał, że porozumienie ma charakter trójstonny. Natomiast Piotr Dymon, przewodniczący Komitetu Protestacyjnego Ratowników Medycznych oraz przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych, który podpisał się pod porozumieniem zaznaczył, że "to nie jest porozumienie, które nas w pełni satysfakcjonuje, ale jest to kompromis".
Wyjaśnił, że na dziś porozumienie obejmuje tylko ratowników z zespołów wyjazdowych, zaś w dalszej kolejności rozmowy dotyczyć będą pracowników SOR-ów i Izb przyjęć, czy oddziałów.
- Komitet zawiesił działania, ale będziemy obserwować realizację tego porozumienia - zapowiedział. Dodał, że Komitet nie zarządza już protestem, a na indywidualne decyzje poszczególnych ratowników nie ma wpływu.
Protest trwa nadal?
Środowisko ratowników bowiem nie kryje niezadowolenia z podpisanego porozumienia i zamierza nadal prowadzić protest, który prowadzi do braku obsady w zespołach wyjazdowych. Według cześci ratowników porozumienie nie realizuje postulatów strajkujących ratowników.
W komentarzach na Facebooku pod postem Komitetu Protestacyjnego Ratowników Medycznych z treścią porozumienia w wielu komentarzach znalazły się ostre i gorzkie słowa np. "jakim prawem zdecydowaliście się podpisać cokolwiek bez konsultacji ze społecznością ratowników", "żart", "grubo za mało o co walczymy!", "wykonanie skoku w tył", "sprzedawczyki".
Z kolei podczas konferencji zorganizowanej rano w białym miasteczku 2.0 Krystyna Ptok z Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia wyjaśniła, że konferencja ma związek z wypowiedzią ministra zdrowia Adama Niedizelskiego o porozmieniu z ratownikami medycznymi. Wyjaśniła, że tytuły medialne o porozumieniu z protestującymi mogą mylnie wskazywać na porozumienie z Komitetem Protestacyjno-Strajkowym.
Porozumienie mimo niezgody
- Nie zgadzamy się na to, co się wydarzyło. Informacja o tym, że będą nieobsadzone karetki pozostaje w mocy. W najbliższych tygodniach wejdą w życie wypowiedzenia. Porozumienie zostało podpisane mimo niezgody ratowników niezrzeszonych z panem Dymonem -mówił przedstawiciel ratowników Bartłomiej Matyszewski.
Jak dodał, wczoraj zostało podpisane porozumienie z ratownikami, ale podpisane przez jedną osobę. - Nie było konsultacji ze środowiskiem, a my nie zgadzamy się na to, co zostało podpisane. Dalej nie jest rozwiązane wiele sytuacji. Pominięto ratowników pracujących w SOR-ach, izbach przyjęć, na oddziałach, w transporcie - wyliczał.
- Dokument zawiera informacje i stawki, na które się nie zgadzamy - mówił. Dodał, że mimo udziału we wczorajszym spotkaniu w MZ przedstawicieli środowiska ratowników, którzy z porozumieniem się nie zgadzali, zostało ono podpisane przez przewodniczącego OZZRM Piotra Dymona.
Z kolei rzecznik białego miasteczka Gilbert Kolbe przypomniał, że w Komitecie Protestacyjno-strajkowym Pracowników Ochrony Zdrowia jest Polskie Towarzystwo Ratowników Medycznych, ale też niezrzeszeni ratownicy, którzy dołączają się do komitetu i białego miasteczka.
Dodał, że Komitet Protestacyjny Ratowników Medycznych zawiera więcej środowisk niż OZZRM.
Towarzystwo Ratowników Med. zachęca do dalszego protestu
Przywoływane przez G. Kolbego Polskie Towarzystwo Ratowników Medycznych opublikowało stanowisko w zwiąkzu z pospisanym w MZ porozumieniem. Wyraziło "stanowczy protest wobec wybiórczego i niesprawiedliwego potraktowania ratowników medycznych pracujących w systemie ochrony zdrowia, a w szczególności w jednostkach systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne".
Towarzystwo podkreśla, że strony które podpisały porozumienie nie rezeprezentowały całego środowiska zawodowego ratowników medycznych, a więc PTRM nie akceptuje przyjętych w porozumieniu rozwiązań i traktuje to, "jako celowe i świadome podzielenie środowiska ratowników medycznych".
"PTRM zachęca wszystkich ratowników medycznych do przyłączenia się do naszego potestu i udziału w Białym Miasteczku"- czytamy w stanowisku podpisanym przez Prezesa PTRM Jarosława Madowicza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!