Mimo refundacji badań przesiewowych w kierunku wczesnego wykrywania raka macicy w 2020 r. zgłosiło się na nie o 200 tys. kobiet niż rok wcześniej. Wprawdzie trwała pandemia, ale i w poprzednich latach Polacy niezbyt chętnie poddawali się badaniom profilaktycznym.
Rząd w Nowym Ładzie zapowiada wprowadzenie programów badań profilaktycznych dla osób 40+. Ma to być jeden z elementów podniesienia jakości ochrony zdrowia.
Tyle, że jak na razie mizerne są efekty innych jego profilaktycznych programów, które są od kilku lat dostępne dla obywateli.
Chodzi mianowicie o program wczesnego wykrywania raka szyjki macicy i raka piersi.
Przestraszyli się badań
Z danych jakie Polityce Zdrowotnej przekazał NFZ wynika, że w programie profilaktyki raka szyjki macicy (cytologia) wzięło udział;
Spadek osób poddających się badaniom jest widoczny także w programie profilaktyki raka piersi (mammografia), w którym wzięło udział:
w 2019 r - 1 041 740 kobiet w 2020 r. - 736 579 kobiet
W 2020 r. w refundowanych badaniach cytologicznych wzięło udział o blisko 200 tys. kobiet mniej niż rok wcześniej.
- Trzeba wziąć pod uwagę, że był to rok pandemiczny i ludzie szerokim łukiem omijali szpitale. Niemniej jednak, we wcześniejszych latach, też te programy nie cieszyły się dużą popularnością. Zainteresowanie badaniami cytologicznymi jest nikłe w naszym ośrodku. Zgłasza się na nią faktycznie mniej niż 20 proc. kobiet, potencjalnie zagrożonych zapaścią na nowotwór szyjki macicy - podkreśla Jerzy Wielgolewski, dyrektor szpitala powiatowego w Makowie Mazowieckim.
Podkreśla, że część zapraszanych pań w ogóle nie bada się pod tym kątem, a część robi cytologię w prywatnych gabinetach, płacąc za to z własnej kieszeni.
W 2017 r. na cytologię zgłosiło się 460 tys. pacjentek. Nieco lepiej było też wówczas z mammografią. W pracowniach stacjonarnych oraz mammobusach, personel medyczny przebadał ok. 1 miliona kobiet w ramach programu profilaktycznego.
Kobiety nie chcą się badać
Od wielu lat Polki mogą korzystać z bezpłatnych badań pozwalających na wczesne wykrycie raka piersi lub raka szyjki macicy. Mimo, że zdiagnozowanie tego schorzenia i podjęcie terapii na wczesnym etapie choroby, gwarantuje wyleczenie, panie bardzo niechętnie korzystają z refundowanych badań w kierunku wczesnego wykrywania raka szyjki macicy czy raka piersi. - Wiele pań nie zgłasza się też na badania, ponieważ obawia się, że wykryje im się nowotwór i trzeba będzie poddać się leczeniu. Ludzie mają często w sobie lęk i wolą żyć w nieświadomości. Wypierają ewentualność choroby. A jeśli ich coś zaboli, to tłumaczą sobie, iż każdy odczuwa jakiś ból lub też zgłaszają się do lekarza gdy coś zaczyna boleć. - mówi Kinga Bystrek, psychoonkolog z warszawskiego Instytutu Hematologii i
Tymczasem rak piersi jest pierwszym, co do częstości występowania nowotworem u kobiet w Polsce. W 2017 r., według Krajowego Rejestru Nowotworów, zachorowało na niego 18, 5 tys. kobiet. Zaś na raka macicy 2,5 tys.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!