Zespół Trójstronny ds. ochrony zdrowia poparł rozpoczęcie procedowania zmian zaproponowanych przez Ministerstwo Zdrowia dot. zmian ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia na 2021 r., a także wyraził gotowość do podjęcia prac nad zmianami dotyczącymi kolejnych lat.
Kolejne spotkanie Zespołu było rozstrzygające. Gdyby propozycja MZ została odrzucona, przerwano by prace nad wzrostem wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia.
Zespół Trójstronny ds. Ochrony Zdrowia po ponad trzygodzinnej dyskusji poparł rozpoczęcie procedowania zmian zaproponowanych przez MZ 26 lutego br. w ustawie o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia na 2021 rok i wyraził gotowość do "niezwłocznego kontynuowania" prac nad zwiększaniem poziomów minimalnych wynagrodzeń gwarantowanych w kolejnych latach".
Jak powiedziała Polityce Zdrowotnej przewodnicząca Sekretariatu ds. ochrony zdrowia NSZZ Solidarność Maria Ochmann, przyjęto stanowisko zespołu dotyczące przyjęcia propozycji MZ i podjęcia dalszych rozmów, a także zwrócenia się do rządu i parlamentu, o to, aby tę ustawę jak najszybciej znowelizować. - Chodzi też o wskazanie środków na realizację wzrostów wynagrodzeń od 1 lipca br. - dodała.
- Wszyscy jesteśmy gotowi do niezwłocznego podjęcia kolejnego etapu negocjacji, prac nad wskaźnikami na kolejne lata. Zgodziliśmy się, że na ten rok przyjmiemy propozycje MZ - wyjaśniła. Dodała, że zdanie odrębne miały przedstawicielki Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
- To kwestia wzięcia tego, co jest na stole i podjęcia dalszych rozmów - podkreśliła M. Ochman. Odrzucenie propozycji MZ zakończyłoby wszelkie rozmowy o podwyżce minimalnych wynagrodzeń w ochronie zdrowia.
Jak przyznała, pewnie nie uda się tą ustawą wszystkiego rozwiązać - przyznała i jednocześnie stwierdziła, że "jest to krok, który trzeba zrobić mając na uwadze elementarne zaufanie miedzy sobą".
Czy będzie spotkanie z premierem?
Wiceprezydent Pracodawców RP Andrzej Mądrala ocenił, że rozmowy były trudne, ale ostatecznie osiągnięto pewien kompromis.
- Oczekujemy spotkania z panem premierem i deklaracji ze strony rządu o wzroście finansowania ochrony zdrowia - podkreślił. - Środki, które są do dyspozycji na finansowanie sektora ochrony zdrowia są niewystarczające. Trzeba zrobić wszystko, aby mieć pieniądze na szkolenie nowych kadr medycznych, wynagrodzenia, ale także jakościowo dobrze wypełnić zadania dotyczące leczenia pacjentów - dodał.
Pracodawcy RP przedstawili podczas spotkania swoje stanowisko, w którym postulują m.in. zadbanie o utrzymanie płynności finansowej podmiotów leczniczych, jak najszybsze zwiększenie nakładów na finansowanie ochrony zdrowia, zapewnienie w znacznie szybszym czasie odsetka 7,5-8 proc. PKB wydawanego na opiekę zdrowotną, zapewnia, że pieniądze na wynagrodzenia muszą się odnosić wyłącznie do środków finansowych przeznaczanych na świadczenia finansowane przez NFZ, określenia źródła finansowania wynagrodzeń oraz metodologii, aby nie odbyło się to kosztem ograniczenia dostępu doświadczeń medycznych, jasnego wzoru, który pokaże, że nowa wycena taryf faktycznie pokryje koszty osobowe i kolejne wzrosty wynagrodzeń w kolejnych latach. Pracodawcy RP chcą, aby wskazać jak zagwarantowane zostaną środki na wynagrodzenia dla pracodawców i gdzie to zostanie zapisane.
7,5-8 proc. PKB na zdrowie
Z kolei wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Artur Drobniak zaznaczył, że zarówno strona pracodawców, jak i strona społeczna podkreślała, że najważniejszy jest czynnik ludzki. - Wynagrodzenia w ochronie zdrowia są najniższe w porównaniu z innymi sektorami. Trzeba zacząć przeznaczać wyższe środki na ten cel - dodał w rozmowie z Polityką Zdrowotną.
- Wskazywaliśmy potrzebę dojścia do 7,5-8 proc. PKB na zdrowie, bo inaczej może dojść w systemie ochrony zdrowia do odchodzenia pracowników z sektora publicznego do prywatnego lub na emeryturę - zaznaczył. - Dziś dyskusja skupiała się na tym, że potrzebujemy znacznie więcej środków w systemie opieki zdrowotnej, aby zapewnić dostęp do leczenia - dodał. Niezbędna jest więc - jak wskazał - rozmowa o stopień wyżej niż z przedstawicielami resortu zdrowia, aby wiedzieć czym będziemy dysponować w ochronie zdrowia w kolejnych latach.
Jak podkreślił, na pewno nie ma zgody żadnej ze stron na proponowane przez MZ zmiany wynagrodzeń w kolejnych latach.
Także Piotr Pisula z Porozumienia Rezydentów wskazuje, że kompromis wokół propozycji MZ został zawarty, jednak pojedyncze fragmenty tej propozycji wzrostów na ten rok mogą być dobre tylko dla niektórych grup zawodowych w ochronie zdrowia.
- To nie jest niestety odpowiedz na problemy systemowe w ochronie zdrowia, żaden nowy pomysł na finansowanie. Tymczasem niezbędna jest głęboka reforma i inny pomysł na wynagrodzenia w ochronie zdrowia. Jako Porozumienie Rezydentów chcemy naprawy całego systemu ochrony zdrowia - mówi P.Pisula. W ocenie P. Pisuli propozycje MZ nie maja nic wspólnego z godnymi wynagrodzeniami. Jak ocenił, zapowiedź rozmów o wynagrodzeniach na dalsze lata, to kolejna próba gry na czas. - Dialog jest zawsze dobry, ale punkty wyjściowe do rozmowy były nie do przyjęcia - skwitował P.Pisula.
Równolegle do spotkania od godz. 11 przed siedzibą MZ w Warszawie przy ul. Miodowej odbyła się pokojowa pikieta przedstawicieli Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii, a także Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!