Sejmowa Komisja do spraw petycji rozpatrywała dziś obywatelski projekt zaostrzający przepisy antyaborcyjne. Posłowie zdecydowali, że zamiast dalszych prac nad projektem, do premier Szydło trafi dezyderat w sprawie realizacji ustawy „Za życiem”.
Po burzliwej dyskusji sprzed kilku miesięcy, do Sejmu ponownie wrócił temat aborcji. Tym razem projekt ustawy zaostrzającej obowiązujące dziś prawo antyaborcyjne złożyła Polska Federacja Ruchów Obrony Życia. O losach projektu decydowała dzisiaj sejmowa Komisja do spraw petycji.
W projekcie całkowity zakaz aborcji
Dokument zawiera cztery artykuły, pierwszy dotyczy zmian w ustawie o planowaniu rodziny i wprowadza zmianę już w samej nazwie na „ustawa o ochronie życia dziecka poczętego”. Dalej projekt wprowadza definicję dziecka poczętego, gwarantuje opiekę państwa nad dziećmi dotkniętymi ciężkim kalectwem oraz nad kobietami, które zaszły w ciążę w wyniku gwałtu. Projekt znosi też wszystkie dopuszczone dziś przepisami prawa możliwości legalnego przerwania ciąży, a także wprowadza kary dla producentów, dystrybutorów i sprzedawców środków wczesnoporonnych.
Zamiast ustawy - dezyderat
Komisja mogła dziś zdecydować o przekazaniu projektu do dalszych prac, albo odrzuceniu go już na tym etapie. Żadne z tych rozwiązań nie było korzystne dla Prawa i Sprawiedliwości, które za ostatnią burzę wokół aborcji zapłaciło wysoką polityczną cenę. Dlatego posłowie zdecydowali się na trzecie rozwiązanie, które wprawdzie nie satysfakcjonuje środowisk Pro-life, ale też nie zamyka jeszcze ostatecznie sprawy zmiany przepisów aborcyjnych.
Za skierowaniem do premier Beaty Szydło dezyderatu w tej sprawie zagłosowała większość posłów z Komisji. Dezyderat ma dotyczyć realizacji ustawy „Za życiem”, zapowiedzianej przez rząd szerokiej kampanii informacyjnej, planów poszczególnych resortów dotyczących ochrony życia, w tym także ewentualnej nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny.
Czy dezyderat zakończy problem PiS z aborcją?
Wysłanie dezyderatu do premier Szydło nie kończy jeszcze ostatecznie procedury związanej z nowym antyaborcyjnym projektem. Komisja będzie teraz czekała na odpowiedź szefowej rządu. Od tej odpowiedzi członkowie Komisji uzależniają decyzję o dalszych krokach. Można się jednak spodziewać, że PiS nie będzie chciał powtórki z jesiennej awantury aborcyjnej i sprawa jednak zakończy się na dezyderacie. – Na tym etapie, to jedyne sensowne działanie, jakie może podjąć Komisja – podsumował poseł Jacek Świat, który w imieniu PiS wystąpił z wnioskiem o skierowanie dezyderatu do premier Beaty Szydło.
Aleksandra Smolińska
Polecamy także:
O poprzednich pracach Sejmu nad projektem antyaborcyjnym pisaliśmyChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!