Rzecznik Praw Dziecka popiera wszczynanie spraw przed sądem rodzinnym przeciwko rodzicom, którzy nie szczepią swoich dzieci. - Szczepienia są ustawowym obowiązkiem, a prawo w Polsce umożliwia stosowanie tak restrykcyjnych kar - uważa w swoim stanowisku rzecznik. Rodzice nie kryją oburzenia.
Głównym impulsem dla wypowiedzi rzecznika stały się nagłaśniane w mediach przypadki bezwzględnego karania rodziców nieszczepionych dzieci. Oprócz kar finansowych, opiekunom takich dzieci grozi sąd rodzinny. Karani rodzice nie szczepiąc, działają w trosce czy narażają swoje dzieci na niebezpieczeństwo?
Jakie stanowisko przyjął Rzecznik Praw Dziecka?
Do tej pory można było usłyszeć o karach finansowych sanepidu za uchylanie się rodziców od obowiązku szczepień ujętych w kalendarzu. Państwowa Inspekcja Sanitarna działając w oparciu o zapisy Kodeksu Postępowania Administracyjnego, może wszcząć postępowanie egzekucyjne, w konsekwencji zaś gdy środek nie okaże się skuteczny skierować sprawę do sądu. Stacje sanitarno - epidemiologiczne mają także narzędzia, by w razie uchyleń od szczepień zawiadomić sąd opiekuńczy - zaznacza Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka.
Takie postępowanie rodziców jest wykroczeniem i w takim też trybie wszczyna się postępowanie. Sąd sprawdza sytuację opiekuńczo - wychowawczą małoletniego. W konsekwencji sąd opiekuńczy może m.in. zobowiązać rodziców do zaszczepienia dziecka, zalecić pracę z asystentem rodziny lub placówką terapii rodzinnej czy przydzielić rodzinie nadzór kuratora sądowego, informuje rzecznik.
Nieszczepione dziecko odebrane rodzicom?
Najbardziej dotkliwym narzędziem na jaki wskazuje rzecznik jest umieszczenie dziecka w rodzinie zastępczej, rodzinnym domu dziecka, czy w instytucjonalnej pieczy zastępczej. Takie działanie sądu niewątpliwe jest środkiem nad wyraz ostrym i nieadekwatnym, jeśli rodzice argumentują nieszczepienie dziecka chociażby jego stanem zdrowia, który wyklucza podanie szczepionki w przeciwieństwie do sytuacji, kiedy nieszczepienie wynika z rzeczywistego zaniedbania władzy rodzicielskiej. Takiego „ludzkiego” rozróżnienia nie uwzględnia jednak jasno stanowisko rzecznika, który to w większości powołuje się na restrykcyjne przepisy prawa.
Przesłanką takiego działania ze strony sądów jest podejrzenie, że dobro dziecka może być naruszone. Docelowo służy to usunięciu źródeł ewentualnego zagrożenia. Nie istotne jest początkowo, czy trudności w realizowaniu władzy rodzicielskiej są przez opiekuna zawinione czy nie. „Sąd opiekuńczy powinien działać przede wszystkim profilaktycznie przez zapobieganie ujemnym skutkom niewłaściwego lub nieudolnego sprawowania władzy rodzicielskiej”, uważa Marek Michalak.
Stanowisko rzecznika skrytykowane
Stanowisko RPD stanowczo krytykuje Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP. W opinii stowarzyszenia, rzecznik ignoruje problem niepożądanych odczynów poszczepiennych. „To jednak kara dla dziecka za to, że ma troskliwych rodziców, którzy dopominają się o respektowanie praw człowieka i pacjenta. Ponadto nie została rozwiązana kwestia bliskich związków z przemysłem farmaceutycznym doradców społecznych Rzecznika Praw Dziecka…” - czytamy w odpowiedzi stowarzyszenia na komentarz RPD.
Anna Grela
Źródło: RPD, Stowarzyszenie STOP NOP
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!