Reklama

Rzecznik MZ: nie ma problemu z dostępnością do testów w Polsce

Polityka Zdrowotna
10/04/2020 12:58

Nie ma problemu z dostępnością do testów w Polsce - poinformował w piątek rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Obecnie w całym kraju funkcjonuje 60 laboratoriów, które wykonują testy na koronawirusa. Jak mówił rzecznik, analizowane jest w MZ dlaczego niektóre laboratoria nie wykonują tak dużej liczby testów, na jąka wskazują ich potencjalne możliwości i wydolność. Dodał, że resort chce także, aby laboratoria były obciążone w miarę podobnie.

W. Andrusiewicz podkreślił, że w Polsce w ciągu ostatniej doby wykonano ponad 10 tys. testów na koronawirusa, a możliwości sięgają 16 tys. testów na dobę. - Mamy testów wykonywanych coraz więcej i chcemy dochodzić do granic możliwości laboratoriów - dodał.

- Liczymy na to że przez weekend, przez święta, liczba wykonywanych testów nie spadnie – podkreślił pytany o pracę laboratoriów w święta wielkanocne.

Poinformował też, że w NIZP-PZH trwa walidacja opracowanych w Polsce testów PCR. - Polska Akademia Nauk w Poznaniu opracowała test genowy PCR na koronawirusa. Te testy zostały już zwalidowane, sprawdzone pod kątem wiarygodności,  w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu, a dzisiaj przechodzą weryfikację w Państwowym Zakładzie Higieny, czyli  w laboratorium o najwyższej referencyjności w Polsce. Jeżeli tylko przejdą tę weryfikację, to oczywiście rozpocznie się ich produkcja i pierwsze 150 tys. testów trafi do Ministerstwa Zdrowia - wyjaśnił.

Reklama

Podkreślił, że "nie ma problemu z dostępnością do testów w Polsce, bo dostawy z innych krajów spływają na bieżąco, ale to że będzie je produkowała także polska firma, to jest też bardzo ważna informacja".

 

Obowiązek zakrywania nosa i ust od 16 kwietnia 

Przypomniał, że od 16 kwietnia wejdzie w życie obowiązek zasłaniania nosa i ust i dodał, że nie musi być to profesjonalna maseczka, bo te w pierwszej kolejności powinny trafiać do pracowników medycznych, gdzie są najbardziej potrzebne.

- Od połowy kwietnia będziemy stopniowo uruchamiać kolejne sektory gospodarki, tak żeby ta gospodarka też mogła ruszyć, bo pamiętajmy że choćby służba zdrowia też musi mieć finansowanie. Żeby było finansowanie, to gospodarka musi działać i musza być płacone składki na ubezpieczenie zdrowotne. Stąd też pojawi się po połowie kwietnia więcej ludzi na ulicach. Na ulicach mogą być też ludzie, którzy nie notują żadnych objawów, nigdy nie będą zdiagnozowani, a mogą być osobami zakażonymi. Stąd ten obowiązek zasłaniania nosa i ust jest potrzebny - wyjaśnił rzecznik MZ.

Reklama

BPO

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości