Reklama

Ruch społeczny Polska 2050 i "Recepta na Zdrowie" na czas epidemii

Polityka Zdrowotna
24/08/2020 14:47

23 marca 2020 r. po ogłoszeniu stanu epidemii w Polsce zaczął się kryzys związany z epidemią koronawirusa. - Nie mam poczucia, że Polska radzi sobie z tą sytuacją - ocenił Szymon Hołownia podczas poniedziałkowego briefingu przez Ministerstwem Zdrowia gdzie z członkami ruchu społecznego przedstawił program naprawy ochrony zdrowia pt. "Recepta na Zdrowie". Jak zapowiedział, spotkanie pod resortem odbywać się będzie cyklicznie, 23. dnia każdego miesiąca.

- Do tej pory mieliśmy festiwal problemów kadrowych, festiwal partyjnych wojen, podejrzane procedury, historie, które nie przystawały sytuacji kryzysowej, w której się znaleźliśmy, szczególnie w zakresie konstrukcji przepisów tarczy antykryzysowych (...) Procedury są ustanawiane ad hoc na zwoływanych konferencjach (...) - mówił Szymon Hołownia podkreślając, że pod powrocie do szkół i z wakacji, przy jednoczesnej fali zakażeń grypą liczba zakażeń wzrośnie, a "Polski system ochrony zdrowia stanie przed kolejnym testem". -Kłopot w tym, że to my jesteśmy testowanymi - dodał lider ruchu Polska 2050.

Jednocześnie, wraz z ekspertami Instytutu Strategie 2050 przedstawił czteropunktowy plan działań, który w ocenie ekspertów, jest niezbędny do poprawnego funkcjonowania publicznej ochrony zdrowia "w trakcie epidemii i po jej ustaniu".

Reklama

"Stworzyć spójny, jasny i czytelny system zarządzania w przypadku podejrzenia zakażenia COVID-19"

Jak przekonują eksperci Polska 2050, "potrzeba stworzyć jasne procedury, które działają".

- Panuje koszmarny bałagan informacyjny i proceduralny. Osoby podejrzewające zakażenie COVID i ich rodziny odsyłane są od instytucji do instytucji. Doświadczeni pracownicy socjalni i psycholodzy przez 10 godzin próbowały dowiedzieć się, co ma zrobić osoba, która w ręku ma wynik, który mówi w sposób jednoznaczny czy osoba przechodzi COVID czy nie - ocenia Adrianna Porowska, członkini Rady Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich​, dyrektor Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej

Reklama

Eksperci proponują utworzenie jednej, wspólnej infolinii, tzw. "koronatelefon” obsługiwany przez kompetentne osoby, przeszkolone w obowiązujących i działających procedurach, które nie odsyłają do kolejnych miejsc, ale bezpośrednio uruchamiają procedurę np. testowania i leczenia.

Szybkie testy gwarancją kontynuacji leczenia innych schorzeń

- Widzieliśmy tragedie ludzi, którzy chorowali na inne schorzenia, gdy szpitale były zamykane i przemianowane na jednoimienne - relacjonował Szymon Hołownia.

- Nie mamy leczenia, nie mamy szczepionek a izolowanie i wykrywanie osób z zakażeniem jest jedyną bronią - mówiła Urszula Demkow z Zakładu Diagnostyki Laboratoryjnej i Immunologii Klinicznej Wieku Rozwojowego, Warszawski Uniwersytet Medyczny.

Reklama

Nawiązując do wypowiedzi szefa WHO podkreślała "testy, testy, testy". Eksperci ruchu społecznego wskazują, że w Polsce brakuje szybkich testów molekularnych, które dają wynik dot. zakażenia COVID-19 w 45 minut ( a nie 6 godzin) i nie wymagają do tego specjalistycznej aparatury, co pozwala na wykonanie takiego testu "niemal w każdym szpitalu".

Ekspertka podkreśliła, że obecnie każdy pacjent, który wchodzi do szpitala musi mieć wykonany test na obecność koronawirusa. Jak wskazywała, obecność osoby z zakażeniem COVID w szpitalu grozi zakażeniem innych pacjentów i personel, a to niesie za sobą konsekwencje wynikające z zamknięciem oddziałów. 

Reklama

- Szybkie testy wprowadzone przez amerykanów powodują, że pacjent może mieć diagnozę w 45 minut, co jest istotne dla chorych w stanie wymagającym szybkiej interwencji. Pacjent, np. z zawałem nie może czekać 6 godzin na przyjęcie - dodała Urszula Demkow.

Ekspertka jednocześnie wskazała, na potrzebę skrócenia izolacji osób przechodzących COVID-19 bezobjawowo.

-Osoby, które są zakażone, ale nie mają objawów muszą być izolowane. Dopiero po dwóch wynikach ujemnych na COVID, są wypuszczane z izolacji. Większość ludzi w domach jest sfrustrowanych a koszty izolacji są ogromne. Te osoby mogą mieć w swoim organizmie materiał genetyczny wirusa, który jest martwy. Testy PCR mogą go wykryć, ponieważ nabłonek dróg oddechowych złuszcza się przez długi czas. WHO informuje, że po 10 dniach, osoby bezobjawowe mogą zostać wypisane z izolacji, ponieważ przestają zakażać - mówiła apelując o skrócenie czasu izolacji osób zakażonych bezobjawowo.

Reklama

 

Zwiększyć poziom wyszczepialności na grypę

- Jesteśmy u progu sezonu grypowego. Wiele osób będzie miało objawy COVID, z którymi pójdzie do lekarza. Jeśli oni oraz osoby z COVID pójdą do lekarza, to system się zawali. Jeśli wyszczepimy odpowiednią ilośc Polaków na grypę, zmniejszy się liczba osób, które będą wykazywały te objawy, a to pomoże odciążyć lekarzy - mówił Szymon Hołownia.

- Apelujemy o zakup kilkunastu milionów szczepionek przeciw grypie i doprowadzenie do tego by te szczepionki były dostępne bezpłatnie dla każdego. Należy rozpocząć masowe wyszczepianie szczególnie osób z wysokiego grupy ryzyka. Powinniśmy rozważyć, by szczepienia na grypę, wzorem Niemiec, mogli wykonywać farmaceuci, szczególnie w sytuacji, gdy w Polsce wyszczepialność na grypę wynosi 5%, w Niemczech 60%, a w Wlk. Brytanii 70% - apelował Szymon Hołownia.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości