Marcin Wiącek, Rzecznik Praw Obywatelskich, wystąpił do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego o informacje dotyczące świadczeń zdrowotnych dla kobiet w ciąży. Ma to związek z docierającymi do RPO sygnałami o nieprzestrzeganiu ich praw podczas porodu.
Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek wystąpił do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego o informacje dotyczące świadczeń zdrowotnych dla kobiet w ciąży, przestrzegania ich praw podczas porodu i o podjęte przez resort zdrowia działania w zakresie opieki okołoporodowej.
"Pragnę nawiązać do obywatelskich sygnałów napływających do mnie oraz do raportu Fundacji Rodzić po Ludzku, z których wynika, że w publicznych szpitalach nie są przestrzegane prawa pacjentek korzystających ze świadczeń zdrowotnych w związku z porodem podczas pandemii COVID-19 oraz zapewnień resortu zdrowia w tej materii" – czytamy w wystąpieniu Rzecznika Praw Obywatelskich.
Reklama
Raport "Opieka okołoporodowa podczas pandemii COVID-19 w świetle doświadczeń kobiet i personelu medycznego" został opublikowany przez Fundację Rodzić po Ludzku. Autorzy próbowali odpowiedzieć w nim na szereg pytań, m.in., jak realizowane są podstawowe prawa kobiet – standard opieki okołoporodowej – na salach porodowych i oddziałach położniczych po 10 latach jego obowiązywania.
RPO w swoim wystąpieniu dziękuje za wyjaśnienia z 20 stycznia 2022 r., w którym resort zdrowia napisał, że raport jest mu znany oraz że planowane jest spotkanie z przedstawicielami Fundacji Rodzić po Ludzku w celu omówienia zaproponowanych w raporcie możliwych działań i rekomendacji. Rzecznik zwrócił się do ministra zdrowia z prośbą o wskazanie, jakie działania zostały podjęte i jakie wypracowano rezultaty po tym spotkaniu.
Jak czytamy w raporcie ponad połowa ankietowanych kobiet deklarowała, że podczas ciąży nie doświadczyła ograniczeń w dostępie do świadczeń. Pozostałe respondentki napotkały różnorodne problemy:
Zwrócono uwagę, że pandemia znacznie ograniczyła możliwość rodzenia z osobą bliską – niemal dwie trzecie badanych (62 proc.) w czasie pandemii rodziło samych, w porównaniu z 12 proc. w 2018 r. Podano, że prawie trzy czwarte ankietowanych (72 proc.), które miały cesarskie cięcie, deklarowało, że z powodu pandemii osoba bliska nie mogła kangurować dziecka.
W raporcie podano również, że co czwarta ankietowana (26 proc.) zrezygnowała z części wizyt u osoby prowadzącej ciążę, co dziesiąta badana – z części badań laboratoryjnych, z badania KTG i z kwalifikacji do porodu w domu narodzin (11 proc.).
We wnioskach napisano, że mimo sytuacji kryzysowej, w jakiej znalazła się ochrona zdrowia, część zapisów obowiązującego od 10 lat rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej była respektowana.
"W porównaniu z danymi sprzed okresu pandemii wyraźnie widać, że z roku na rok w szpitalach i na oddziałach położniczych standard jest coraz lepiej realizowany. Poprawia się dostępność do procedur, aktywność w porodzie, możliwość jedzenia i picia w trakcie porodu, możliwość kontaktu skóra do skóry z dzieckiem po porodzie, udzielanie wsparcia w karmieniu piersią.
Poprawia się sposób komunikacji personelu z kobietami, coraz bardziej przestrzegane jest prawo kobiet do informacji i decydowania, do wyrażenia zgody na wykonanie określonych czynności czy zabiegów. Jest to jednak zmiana powolna" – oceniono.
Podczas pandemii standard, podobnie jak przed pandemią, nie był w pełni realizowany, a część praw była kobietom odbierana w sposób brutalny i czasem nieuzasadniony.
Działo się tak w przypadku porodów z bliską osobą, separowania matek od dzieci zaraz po porodzie, brutalnego odizolowywania hospitalizowanych dzieci od rodziców, ograniczania wsparcia i bezpośredniego kontaktu z bliskimi w połogu - wynika z raportu.
Polecamy także:
Rzecznik Praw Pacjenta sprawdza przestrzeganie standardów opieki okołoporodowej
MZ: Opieka okołoporodowa będzie nadal na wysokim poziomie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze