Reklama

Nowe kompetencje pielęgniarek. Duża odpowiedzialność za niewielkie pieniądze

30/11/2022 15:00

Pielęgniarki walczą o poszerzenie dla siebie zakresu kompetencji jak np. wystawianie kart zgonu. Jednak z dotychczas przyznanych im możliwości niezbyt chętnie korzystają.

W przyszłym roku pielęgniarki czeka duża zmiana. Za sprawą nowelizacji ustawy o zawodzie ratownika medycznego, dostaną prawo do stwierdzania zgonu. Obejmie to sytuacje, w których pielęgniarka pełniąca funkcję kierownika zespołu ratownictwa medycznego będzie mogła stwierdzić zgon, jeśli do śmierci dojdzie podczas akcji medycznej. Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych podaje że nowe uprawnienie zyska około 1300 pielęgniarek pracujących w zespołach ratownictwa medycznego oraz szpitalnych oddziałach ratunkowych.

Docelowo jednak środowisko postuluje również, aby możliwość stwierdzenia zgonu otrzymały także pielęgniarki z tytułem magistra pielęgniarstwa i posiadające specjalizację opieki paliatywnej oraz te pracujące w zakładach opieki długoterminowej i hospicyjnej. Same pielęgniarki chcą zyskać także prawo do wystawiania L-4.

Reklama

-Samodzielność zawodowa pielęgniarek wzrasta. To dobrze.  COVID-19 pokazał, jaki jest problem z potwierdzaniem śmierci w przypadku opieki paliatywnej i hospicyjnej. Z powodu braku lekarzy stwierdzających zgon rodziny czekały bardzo długo, aby ktoś mógł zaświadczyć o odejściu pacjenta i wystawić akt zgonu-podkreślała w publicznych wypowiedziach Zofia Małas, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych.

prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych.

Koronerzy w Polsce

Problem ze stwierdzaniem zgonu osób zmarłych poza szpitalem istnieje od lat. Wszystko przez to, że ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych jest niedostosowana do współczesnych realiów gdy w jednym z przepisów wskazuje że w przypadku osoby zmarłej poza placówką medyczną, jej zgon powinien stwierdzić lekarz ostatniego kontaktu. Konia z rzędem kto wie, kim taki lekarz jest. Dlatego często do stwierdzania zgonu był wołany przez policję np. lekarz rodzinny z najbliższej przychodni. Inna sprawa, że nie był za to wynagradzany.

Reklama

Stąd niektóre samorządy, powiaty powoływały koronerów, którym płaciły za stwierdzanie zgonu w takich sytuacjach

-W całym kraju powinno się powołać koronerów. Tę funkcję należy powierzyć lekarzom. Dotychczasowa praktyka pokazuje, że pielęgniarki niezbyt chętnie korzystają z nowych kompetencji. Ale ja się im nie dziwię. Mało kto z nimi o tym rozmawia i nie płaci się im za to- wskazuje Michał Sutkowski, szef Kolegium Lekarzy Rodzinnych.

 

Ile recept wystawiły pielęgniarki?

Jako dowód na poparcie swojej tezy, Michał Sutkowski podaje nikłe zainteresowanie wystawianiem przez pielęgniarki recept. Otóż 2016 roku pielęgniarki i położne dostały takie prawo. Konkretnie chodzi o specjalistki, które ukończyły studia magisterskie, licencjat, a pozostałe, z ukończonymi szkołami medycznymi, musiały odbyć w tym celu specjalny kurs.

Reklama

 

Z danych NFZ wynika, że z roku na rok rośnie liczba recept pielęgniarskich, wystawianych w ramach kontynuacji leczenia. O ile w 2016 r. było ich 25 tys., o tyle w 2021 r. pielęgniarki i położne wystawiły ich ponad 3 mln. Do połowy października 2022 r wystawiły 3,6 mln recept.

-Wszystkie przychodnie rodzinne udzielają rocznie 180 mln porad. Zatem ok. 3 mln recept pielęgniarskich wobec tej liczby to jest procent jednocyfrowy. To jest kropla w morzu potrzeb. Poza tym, wystawianie recept w ramach kontynuacji leczenia nie jest wcale prostą sprawą. Tu trzeba wiedzy specjalistycznej i trochę brakuje cyklu szkoleń dla pielęgniarek z tego zakresu - mówi Michał Sutkowski.

Reklama

Recepty wystawiają też akuszerki

W 2016 r. było ich mało, gdyż w połowie roku zaczęły dopiero obowiązywać przepisy. Ale już w 2017 r. pielęgniarki wystawiły ponad 200 tys. recept, 360 tys. w 2018 r., 650 tys. w 2019 r. i prawie 2 mln w 2020.

Ze statystyk NFZ wynika, że recepty wystawiają tez akuszerki. W 2016 r. było ich zaledwie ponad 400, ale już rok temu wystawiły  pacjentkom 133 tys. recept.

Ile płaci NFZ za wystawienie recepty?

-Pielęgniarki wcale nie tak chętnie wystawiają te recepty. Nieliczne z nich mają ukończone specjalistyczne kursy uprawniające do tego. Poza tym odpowiedzialność za pielęgniarską poradę receptową jest duża, a odpłatność z NFZ niewielka - wskazuje Mariola Łozińska, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych

Reklama

Od 1 kwietnia 2022 r. wzrosła wycena świadczeń w POZ. W przypadku świadczeń pielęgniarki POZ od 1 kwietnia br. stawka kapitacyjna będzie wynosiła 43,8 zł. W przypadku świadczeń pielęgniarki POZ z certyfikatem akredytacji będzie to 44,04 zł.

 

Kompetencje pielęgniarek i położnych

Recepty pielęgniarskie były promowane jako sposób na rozładowanie kolejek do lekarzy rodzinnych. Okazuje się, że jednak w praktyce efekt nie jest imponujący. Choć warto zaznaczyć, że to krok w dobrym kierunku, tylko zmiany kiełkują powoli. Prawo do wystawiania recept i zleceń na badania, według ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej, mają absolwentki studiów magisterskich, licencjackich i szkół medycznych, ale wszystkie muszą ukończyć kursy specjalistyczne.

Reklama

 

Zakres ich możliwości jest stopniowalny w zależności od stopnia wykształcenia. Pielęgniarki oraz położne z tytułem zawodowym magistra z pielęgniarstwa lub położnictwa mają prawdo ordynowania leków oraz środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego, w tym wystawiania recepty oraz ordynowania wyrobów medycznych, wystawiania zlecenia, pod warunkiem ukończenia odpowiedniego specjalistycznego kursu.

 

Z kolei pielęgniarki oraz położne z tytułem zawodowym licencjata w powyższych dziedzinach mają prawo, wyłącznie na zlecenie lekarza, do wystawiania recepty na określone leki oraz środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego niezbędne do kontynuacji leczenia, pod warunkiem ukończenia odpowiedniego specjalistycznego kursu.

Reklama

 

Pielęgniarki i położne, przynajmniej te z tytułem zawodowym licencjata, mają uprawnione do wystawiania skierowań na wykonanie określonych badań diagnostycznych. Także medycznej diagnostyki laboratoryjnej, ale gdy ukończyły kurs specjalistyczny, którego tematyka została objęta tym zakresem.

 

Pielęgniarki-emerytki

Obowiązek ukończenia tego kursu nie  dotyczył specjalistek, które w ramach kształcenia w szkołach pielęgniarskich (lub szkołach położnych) nabyły wiedzę objętą takim kursem. 

 

W ochronie zdrowia pracuje sporo pielęgniarek z ukończoną szkołą medyczną, bez tytułu magistra. Nie wszystkie też chcą kończyć kursy. Wiele z nich jest tuż przed osiągnięciem wieku emerytalnego. To tłumaczy być może małą liczbę recept pielęgniarskich. Nie wszystkim też chce się dokształcać. Inne panie tłumaczą, że wynagrodzenia są zbyt niskie na to. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    położna - niezalogowany 2024-01-27 15:58:18

    w Polsce nie ma akuszerek

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości