Powtarzalna przezczaszkowa stymulacja magnetyczna (rTMS) może skutecznie spowolnić rozwój choroby Alzheimera – tak wynika z najnowszych badań włoskich naukowców. Roczne leczenie tej grupy pacjentów przyniosło lepsze wyniki poznawcze i funkcjonalne w porównaniu z grupą kontrolną. To może oznaczać przełom w nieinwazyjnych metodach wspomagania chorych.
RTMS to nieinwazyjna technika stymulacji mózgu, która wykorzystuje impulsy magnetyczne do aktywizacji określonych obszarów mózgu. Choć wcześniej była stosowana głównie w leczeniu depresji i zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych, naukowcy z włoskiej fundacji Santa Lucia IRCCS sprawdzili, czy może pomóc także osobom z chorobą Alzheimera. W ich badaniach skupiono się na obszarze mózgu zwanym przedklinkiem (precuneus), który jako jeden z pierwszych ulega zmianom w przebiegu tej choroby.
W badaniu wzięło udział 48 pacjentów z łagodną do umiarkowanej postacią choroby Alzheimera.
27 osób otrzymało rzeczywistą stymulację magnetyczną, a 21 – pozorowaną. Część uczestników kontynuowała wcześniejszy program 24-tygodniowy, a reszta rozpoczęła pełny roczny cykl leczenia. Terapia trwała 52 tygodnie i obejmowała intensywną fazę dwutygodniową oraz cotygodniowe sesje podtrzymujące.
Stymulacja była dopasowywana indywidualnie do pacjenta – dzięki wykorzystaniu neuronawigacji i elektroencefalografii (TMS-EEG) możliwe było precyzyjne określenie miejsca oraz siły impulsów.
Pacjenci, którzy otrzymywali rzeczywistą rTMS, wykazywali znacznie wolniejsze pogorszenie stanu zdrowia.
Na przykład na skali Clinical Dementia Rating Scale – Sum of Boxes średni wzrost punktów (czyli pogorszenie) wynosił 1,36 u osób leczonych rTMS, podczas gdy w grupie pozorowanej było to aż 2,45 punktu.
W codziennym funkcjonowaniu różnice były jeszcze bardziej zauważalne – uczestnicy leczeni rTMS stracili jedynie 1,5 punktu, podczas gdy grupa kontrolna aż 11,6 punktu. Również wyniki testów poznawczych, takich jak Alzheimer's Disease Assessment Scale czy Mini Mental State Examination, były zdecydowanie korzystniejsze w grupie poddanej terapii.
Wyniki są obiecujące, ale naukowcy podkreślają, że to dopiero początek. Potrzebne są większe, długoterminowe badania, które potwierdzą skuteczność i bezpieczeństwo tej metody. Jednak dla chorych i ich bliskich już teraz może to być iskra nadziei – że Alzheimer nie musi postępować tak szybko, jak dotąd sądzono.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze