Reklama

Paradoks zmiany w chirurgii: wartość robotyki kontra koszty - perspektywa pacjenta i wzrost rynku robotyki chirurgicznej

Chirurgia małoinwazyjna wspierana przez roboty, algorytmy sztucznej inteligencji i rozwiązania cyfrowe przynosi fundamentalną zmianę w chirurgii. Rynek robotyki chirurgicznej rośnie w tempie powyżej 25%, zwiększając znaczenie robotów w medycynie. Badania naukowe potwierdzają wartość robotyki chirurgicznej dla pacjentów, skracając pobyt w szpitalu, zmniejszając powikłania i ryzyko zgonu. Pacjenci coraz częściej chcą zarządzać swoim zdrowiem i wybierają ten sposób operacji. Ale jak z każdą nowością, wymaga ona czasu, aby zaakceptowało ją całe środowisko medyczne.

Joanna Szyman, prezeska zarządu Grupy NEO Hospital, wiceprezeska zarządu w Grupie Upper Finance oraz członkini Rady Naczelnej Polskiej Federacji Szpitali :  w ewolucji kluczowym aksjomatem dla przetrwania „najsilniejszych”, a nawet całego gatunku, jest zdolność do zmiany. A jednak, paradoksalnie, ludzkość uwielbia opierać się zmianie. Świat nauki nie jest wolny od tej tendencji i wprawdzie aplauduje postępowi ale jednak często wybiera komfortowe status quo. W tym artykule chciałabym zająć się paradoksem zmiany w kontekście robotyki  chirurgicznej. Gdyż z jednej strony mamy szerokie spojrzenie na ogromną wartość, jaką wnoszą roboty do chirurgii. Ten punkt widzenia wynika ze starannego zrozumienia dobrze udokumentowanych doświadczeń specjalistów chirurgii robotycznej. Z kolei druga perspektywa koncentruje się wąsko na kosztach i powierzchownie klasyfikuje robotykę, jako „niepotrzebną zabawkę”.

To starcie poglądów w sposób nieunikniony prowadzi jednak do przyszłości chirurgii małoinwazyjnej, opartej na robotach, wspieranych algorytmami sztucznej inteligencji i innowacyjnymi rozwiązaniami cyfrowymi.

Reklama

Paradoks zmiany w historii chirurgii

Najlepszych przykładów tego paradoksu zmiany dostarcza historia samej chirurgii, niezwykle barwnie opisana przez Jurgena Thorwalda w książce „Stulecie chirurgii”. W 1850 r. węgierski położnik Ignaz Semmelweis stanął na podium na spotkaniu Wiedeńskiego Towarzystwa Medycznego. Cały jego wykład można podsumować słowami: „Myjcie swoje ręce”. Prosta rada Semmelweisa była wynikiem wielu lat badań nad przyczyną „gorączki połogowej”, która zabijała co dziesiątą pacjentkę na oddziale położniczym słynnego Wiedeńskiego Szpitala Ogólnego. Wystąpienie Semmelweisa zostało odczytane przez jego kolegów jako bluźnierstwo, skierowane w stronę środowiska lekarskiego. Lekarze byli oburzeni sugestią, że to oni byli przyczyną śmierci swoich pacjentek.

Reklama

Ćwierć wieku później praktyka antyseptyki została uznana za sposób zapobiegania infekcjom.

Paradoks zmiany w historii dronów

Innego przykładu paradoksu zmiany dostarcza nam historia bezzałogowych systemów powietrznych, czyli dronów. Zaangażowanie dronów do działań wojennych było początkowo entuzjastycznie promowane przez wojsko. Wkrótce jednak eksperci (tj. piloci konwencjonalnych samolotów załogowych) zaczęli atakować technologię dronów, nazywając pilotów dronów jako „wojowników gier wideo w siłach powietrznych”, którzy nigdy nie opuszczają bezpieczeństwa i komfortu bazy operacyjnej, jak „prawdziwi żołnierze”. Szef sztabu Colina Powella uniemożliwił wręcz przyznawanie medali zasłużonym pilotom dronów, argumentując, że cały program uszkodził „etos wojownika”.

Reklama

Pomimo tego współcześnie ataki dronów znacznie przewyższają liczbę tych wykonanych przez załogowe samoloty we wszystkich działaniach wojskowych.

Oczywiste jest to, że dron pozostanie w wojsku na stałe, podobnie jak robot w chirurgii. Dzieje się tak dlatego, że idea, której czas nadszedł, pokonuje krótkoterminową kontrowersję.

Perspektywa wzrostu rynku robotyki chirurgicznej

Robotyka chirurgiczna stała się standardem dla wielu procedur zaledwie w ciągu dekady i przyniosła początek fundamentalnej zmiany w chirurgii. W 2022 r. globalny rynek robotyki medycznej został wyceniony na 11,66 mld USD. Szacuje się, że tempo wzrostu w ciągu kolejnych kilku lat będzie na poziomie powyżej 25%. Z raportu „Rynek robotyki chirurgicznej w Polsce 2022. Prognoza na lata 2022-2027”, opublikowanego przez Upper Finance i Polską Federację Szpitali, wynika że w Polsce do 2027 r. powinno być ok. 70 robotów chirurgicznych o różnych profilach zastosowania.

Reklama

Rosnące zapotrzebowanie i akceptacja robotyki chirurgicznej wynika z korzyści dla pacjentów, kadry medycznej oraz szpitali. Kluczowymi czynnikami zwiększającymi znaczenie robotów chirurgicznych w medycynie są: rosnące zapotrzebowanie na automatyzację w branży opieki zdrowotnej oraz trendy związane ze skalą wyzwań zdrowotnych, wynikających ze starzenia się populacji oraz wzrostu skali chorób przewlekłych.

Najważniejszym wsparciem w podejmowaniu właściwej decyzji o robotyce są niezawodne dowody naukowe.

Reklama

Jednym z mitów wokół robotyki chirurgicznej jest przekonanie, że zawdzięcza ona swoje sukcesy rynkowe przekazom marketingowym i nie ma podstaw naukowych wskazujących na jej przewagi dla pacjentów. Otóż od momentu wprowadzenia robota da Vinci ukazało się ponad 34 000 prac naukowych, w tym tylko w 2022 r. 3 000, dokumentujące wartości zastosowania robotyki chirurgicznej. Warto mieć te wartości na uwadze w kontekście rosnących potrzeb pacjentów.

Zmiana w perspektywie pacjenta - jakie lekcje płyną ze współczesnych badań naukowych?

Dynamicznie rośnie liczba pacjentów z chorobami przewlekłymi, a tym samym koszty nowoczesnego leczenia. Zmienia się również podejście pacjentów do ich roli w procesie terapeutycznym.

Reklama

Pacjenci nie chcą być biernymi interesariuszami, chcą zarządzać swoim zdrowiem i chorobami, chcą wybierać optymalne dla siebie opcje leczenia. Doskonale widać tę ewolucję wśród chorych na raka prostaty. Upowszechnienie robotyki chirurgicznej i wzrost świadomości pacjentów sprawia, że szacowana na 2023 r. liczba zabiegów z wykorzystaniem robota chirurgicznego obejmuje ok. 50% wszystkich zabiegów radykalnej prostatektomii w Polsce (dla porównania w krajach, takich jak USA czy Belgia jest to obecnie ponad 98%).

Pacjenci wymagający chirurgicznego leczenia raka prostaty mają do wyboru trzy metody leczenia. Najstarszą metodę operacyjną, czyli tzw. metodę otwartą, metodę laparoskopową i zabieg z wykorzystaniem robota chirurgicznego. Bez względu na wybraną metodę, zabieg usunięcia prostaty wymaga olbrzymiej precyzji, by zwiększyć szanse pacjenta na zachowanie funkcji, takich jak trzymanie moczu czy erekcja, ale również uzyskanie celu leczenia onkologicznego, jakim jest usunięcie nowotworu. Precyzja, której wymaga zabieg, przemawia na korzyść robota chirurgicznego. Wiele uwagi w najnowszych publikacjach poświęcono rezultatom osiąganym w zabiegach z wykorzystaniem robota, w tym metodzie „Collar”, która jest stosowana w NEO Hospital. Metoda „Collar” minimalizuje ryzyko pooperacyjnego pozostawienia komórek nowotworowych, tzw. dodatnich marginesów. W przypadku nowotworu ograniczonego tylko do prostaty badania wykazały zero przypadków z dodatnim marginesem w okolicy szczytu prostaty, a w grupie kontrolnej, czyli w przypadku zastosowania innej techniki było to 8,9% przypadków z dodatnim marginesem. Również w zaawansowanym miejscowo nowotworze, w przypadku nacieku nowotworu na pęcherzyki nasienne kolejne badania potwierdziły lepsze rezultaty operacji z wykorzystaniem robota.

Reklama

Podobnie w ginekologii mamy wiele badań potwierdzających wartość chirurgii robotycznej dla pacjentek.

W NEO Hospital blisko 100% zabiegów leczenia raka endometrium wykonujemy z wykorzystaniem robota chirurgicznego. Uzyskane przez nas wyniki wskazują, że zastosowane metody operacyjne, przeprowadzone w asyście robota, przyczyniają się do poprawy jakości leczenia operacyjnego chorych i mają szczególną wartość u chorych z chorobami współistniejącymi, zwłaszcza otyłością i cukrzycą.

Potwierdzają to również wyniki badań prowadzonych w USA, czy krajach Europy zachodniej. Analiza bazy danych American College of Surgeons National Surgical Quality Improvement Program (ACS-NSQIP) wykazała, że ​zabiegi małoinwazyjne skracają pobyt w szpitalu o 2,4 dnia i wiążą się ze znacznym zmniejszeniem powikłań pooperacyjnych i ryzyka zgonu okołooperacyjnego. Analiza z 2018 r. pokazuje, że wdrożenie zabiegów ze wsparciem robota w Stanach Zjednoczonych spowodowało bezwzględny wzrost zabiegów małoinwazyjnych w raku endometrium o 47,3% w latach 2008-2015 (z 9,48% do 56,82%). Z kolei w niedawnym ogólnokrajowym badaniu w Danii, obejmującym 5 654 pacjentów z wczesnym stadium raka endometrium wykazano, że wprowadzenie chirurgii robotycznej spowodowało znaczny wzrost częstości zabiegów małoinwazyjnych z 3% do 95% i wiązało się ze zmniejszeniem częstości ciężkich powikłań.

Reklama

 

Nowe możliwości kształcenia kadr medycznych dzięki robotyce

Wprowadzenie technologii w postaci robota na blok operacyjny stwarza możliwość rewolucyjnej zmiany w sposobie kształcenia kadr. W nowym modelu szkolenie chirurgów, w którym zdobycie wiedzy na temat procedur i umiejętności technicznych, aż do uzyskania odpowiedniego poziomu umiejętności odbywa się poza salą operacyjną w dedykowanych temu celowi centrach symulacyjnych i szkoleniowych. Te nowe możliwości nie pozostają bez znaczenia dla poprawy wyników leczenia pacjentów. Przykładem może być program progresji opartej na biegłości (PBP), który został oceniony i poddany licznym badaniom. W porównaniu do szkolenia tradycyjnego, uczestnicy szkolenia PBP uzyskiwali znacząco lepsze wyniki. Trening PBP zmniejszył liczbę błędów wykonawczych o 60% i skrócił czas zabiegu o 15%.

Reklama

Co więcej, roboty są w pewnym sensie symbolem wolności i równości w chirurgii. Wolności bo uwalniają człowieka „od fizycznych ciężarów” - pozwalają lekarzom i lekarkom na pracę w komfortowej, ergonomicznej pozycji, dają czas i przestrzeń na rozwój w bezpiecznym środowisku. A równości, bo przezwyciężają ograniczenia sensoryczne i motoryczne, zarówno na poziomie lekarzy i lekarek, będąc narzędziem pracy.

Chirurdzy i chirurżki po prostu potrzebują doskonalszych narzędzi, które pozwolą na lepsze i łatwiejsze wykonywanie ich trudnej pracy.

Reklama

 

Dlaczego ludzie boją się zmian?

Zmiana wiąże się z wieloma rodzajami strachu. Po pierwsze strach przed nieznanym. Po drugie strach przed porażką. W środowisku i społeczeństwie opartym na konkurencji i szanującym sukces, porażka budzi strach. Ponadto, pojawia się też strach przed utratą kontroli. Strach przed nieznanym - niepewność to jedno z najbardziej demotywujących uczuć w życiu. Ludzie są zaprogramowani na unikanie niepewności za wszelką cenę.

Paradoks zmiany był integralną częścią ludzkiego doświadczenia przez całą historię. Niewątpliwie ciągła walka między potrzebą zmiany a oporem przed zmianą będzie nadal towarzyszyć ludzkości.

Ścieżką do przezwyciężenia paradoksu zmiany  jest „zarządzanie zmianą”, zarządzanie poprzez przemyślane dyskusje i badania, a nie ślepe akceptowanie lub instynktowne odrzucanie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości