18 czerwca na ulicach Warszawy podczas manifestacji Porozumienia Rezydentów krzyczeliśmy, że chcemy leczyć w Polsce. Znaczy to też tyle, że nie chcemy umierać z przepracowania na niekończących się dyżurach. Jesteśmy zbyt cenni dla społeczeństwa i jest nas zbyt mało. Poruszeni tragedią naszej koleżanki - specjalistki anestezjologii, która zmarła podczas czwartej doby pełnienia dyżuru medycznego, w imieniu tysięcy młodych polskich lekarzy, prosimy o wprowadzenie zmian, które pozwolą zapobiec takim dramatom w przyszłości – pisze Damian Patecki, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL w liście otwartym do ministra K. Radziwiłła.
Uważamy, że niezbędne jest natychmiastowe podjęcie zdecydowanych działań, które doprowadzą do zwiększenia liczba personelu medycznego w Polsce – piszą do ministra Radziwiłła rezydenci z OZZL. Niedostateczna liczba pracowników ochrony zdrowia w Polsce zagraża bezpieczeństwu zdrowotnemu Polaków. Obecnie coraz więcej szpitali ma kłopoty kadrowe. Placówki zmuszone są zamykać oddziały ze względu na niedobór specjalistów. Należy podjąć wszelkie możliwe kroki żeby temu przeciwdziałać, w przeciwnym wypadku w najbliższej przyszłości należy spodziewać się załamania systemu ochrony zdrowia. Doktor pracujący 100 godzin bez przerwy zagraża zarówno sobie jak i pacjentom. Jeśli nie zwiększymy liczby lekarzy w Polsce to coraz częściej będziemy mieć do czynienia z takimi przypadkami – podkreślają młodzi lekarze i wymieniają najpilniejsze – ich zdaniem - zmiany w ochronie zdrowia:
- odstąpienie od zaproponowanej nowelizacji przepisów, która utrudni lekarzom proces uzyskiwania tytułu specjalisty i niepotrzebnie wydłuży czas szkolenia. Taką zmianą jest zapowiedź nieuznawania europejskiego egzaminu w anestezjologii (EDA), jako równoważnej pisemnej części polskiego egzaminu. Apelujemy o zachowanie dotychczasowych rozwiązań. Specjalistów anestezjologii jest w Polsce o wiele za mało, jest to dziedzina priorytetowa, a jakiekolwiek zmiany prowadzące do zmniejszenia ich liczby doprowadzą do zagrożenia bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków.
- rozpoczęcie dyskusji na temat regulacji czasu pracy lekarzy i wprowadzenie odpowiednich regulacji. Obowiązujące w Polsce europejskie normy wynoszą 48 godzin pracy/tydzień. W ostatnich latach w Polsce kontrakty stały się narzędziem służącym do łamania prawa pracy, a także zdrowego rozsądku. Naczelna Izba Kontroli w swoich raportach zwraca uwagę, że taka sytuacja może stanowić zagrożenie dla zdrowia pacjentów oraz pracowników medycznych. Czy nieprzestrzeganie regulacji w tej kwestii nie stawia nas na poziomie "państwa istniejącego teoretycznie", z którym chcieliście walczyć? Czy społeczna gospodarka rynkowa, o której mowa w Konstytucji, dobrze odzwierciedla ustrój naszego kraju? Czas pracy lekarzy powinien być przypisany do prawa wykonywania zawodu niezależnie od formy zatrudnienia i miejsca pracy. Pragnę w tym momencie zapytać publicznie Pana Ministra, jaki powinien być dopuszczalny czas pracy lekarza w Polsce? Czy istniejące prawodawstwo w tej materii nie sankcjonuje obchodzeniu przepisów prawa? Dlaczego wystarczy, że lekarz założy działalność gospodarczą, a już może legalnie pracować przez kilkaset godzin bez przerwy?
- realizacja postulatów, które formułował minister K. Radziwiłł jako prezes Naczelnej Rady Lekarskiej dotyczących wynagrodzenia. Proponowane przez resort zdrowia 4800 złotych brutto dla lekarza specjalisty w 2022 roku z pewnością nie pomoże rozwiązać problemów kadrowych.
- problem obchodzenia prawa pracy dotyczy całej ochrony zdrowia. Szczególnie bolesny staje się w przypadku ratowników medycznych i pielęgniarek, gdzie praca po kilkaset godzin w miesiącu nie należy do rzadkości. Przyczyną jest oczywiście presja ekonomiczna. To smutne, że w XXI wieku, w kraju wysoko rozwiniętym praca w wymiarze czasu wynoszącym jeden etat w sektorze ochrony zdrowia nie pozwala na utrzymanie rodziny.
Wzywam zarówno Pana jak i cały rząd do natychmiastowego wprowadzenia realnego wzrostu nakładów na ochronę zdrowia i podniesienia wynagrodzeń. Dalsze odsuwanie zmian na przyszłą dekadę będzie prowadzić do zagrożenia bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków i zamykania szpitali ze względu na brak personelu medycznego. Wzywam też do podejmowania wysiłków mających na celu skłonienie lekarzy do powrotu z emigracji – pisze w liście otwartym do ministra K. Radziwiłła przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Damian Patecki.
AS
Źródło: OZZL
Foto: Manifestacja lekarzy rezydentów, czerwiec 2016 r.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!