Za dwa tygodnie zobaczymy jak pacjenci są kierowani na badania i w razie czego będziemy go modyfikować - zapowiedział w piątek rzecznik prasowy MZ Wojciech Andrusiewicz mówiąc o wystawianiu przez lekarzy POZ zleceń na testy w kierunku koronawirusa.
Po poniedziałkowych rozmowach ministra zdrowia z Kolegium Lekarzy Rodzinnych, obowiązujące od środy rozporządzenie przewiduje możliwość kierowania przez lekarzy POZ na testy w kierunku koronawirusa wyłącznie w ramach teleporady tylko w przypadku pacjentów z czterema objawami wskazującymi na zakażenie czyli gorączką, dusznościami i kaszlem, utratą węchu lub smaku. W pozostałych przypadkach po pierwszej teleporadzie, konieczne jest badanie bezpośrednie pacjenta.
Rzecznik MZ pytany podczas piątkowego briefingu o krytyczne opinie części środowiska lekarzy POZ dotyczące zlecania przez nich testów na COVID-19, stwierdził, że rozwiązanie jakie przyjęto po poniedziałkowym spotkaniu to jest kompromis, więc do końca nie zadowala żadnej ze stron.
- Został wypracowany konsensus. Obie strony poszły na kompromis. My też poszliśmy na kompromis, bo na początku pacjenci mieli mieć zlecany test podczas badania bezpośredniego u lekarza. Poszliśmy na kompromis, ukłon w stronę lekarzy rodzinnych w Polsce i uznaliśmy, że gdy to prawdopodobieństwo zakażenia jest bardzo wysokie (...), czyli występują te cztery objawy, to można skierować na test po teleporadzie. Ale w pozostałych przypadkach niezbędne jest badanie fizykalne - podkreślił.
Jak mówił, lekarz rodzinny jest lekarzem pierwszego kontaktu i ocenia stan zdrowia, zaś podstawą do oceny stanu zdrowia jest wizyta u lekarza. - Nie możemy wysyłać 100 tys. pacjentów do lekarzy zakaźnych, na SOR-y - wskazywał.
- To jest kompromis. Za dwa tygodnie zobaczymy jak pacjenci są kierowani na badania, jak ten system się sprawdza i w razie czego będziemy go modyfikować - zapowiedział W. Andrusiewicz.
Dopytywany o problemy techniczne w aplikacji gabinet.gov.pl, przyznał, że pojawił się problem w niektórych przychodniach na poziomie administratora przychodni z dobrą rejestracją lekarzy w systemie, aby mogli oni wystawiać zlecenia na testy, jednak jak mówił na bieżąco centru e-Zdrowia obsługuje wszystkich lekarzy, którzy zgłaszają jakiekolwiek wątpliwości i problemy.
Szczepionka na koronawirusa
- Szczepionka na koronawirusa na pewno zostanie przez Polskę kupiona - zapewnił rzecznik MZ pytany, czy wstrzymanie przez jedną z firm testów po tym, jak u osoby, której podano szczepionkę pojawiły się objawy uboczne, może wpłynąć na to, że termin zakupu szczepionki może być przesunięty w czasie.
Przypomniał, że Komisja Europejska zawarła już pierwszą umowę z koncernem brytyjsko-szwedzkim na dostawę tej szczepionki.
- Ona w tej chwili znajduje się w fazie badań klinicznych. Te badania zostały wstrzymane z uwagi na schorzenie jednego z pacjentów. Teraz jest identyfikacja, czy to schorzenie ma związek ze szczepieniem na COVID-19 czy nie, ale już są deklaracje, że będą kontynuowane te badania kliniczne - wyjaśniał. Dodał, że według wielu ekspertów koncern brytyjsko-szwedzki jest najbardziej zaawansowany w tworzeniu tej nowej szczepionki, w badaniach klinicznych.
Jak mówił, UE rezerwowała pulę 300 mln szczepionek, z możliwością dokupienia i każdy kraj UE jest ujęty w tej puli, a szczepionki będą dystrybuowane pomiędzy poszczególne państwa proporcjonalnie do liczby ludności z możliwością dokupienia. - Podpisanie umowy z tą jedną firmą nie zamyka umów z pozostałymi firmami. UE negocjuje jeszcze przynajmniej z 4 innymi koncernami zakup szczepionek, więc na pewno te szczepionki pojawią się w Polsce, będziemy je mieli i będziemy się szczepić - podkreślił w. Andrusiewicz.
- My mamy spory udział w podpisaniu umowy na dostawę tej szczepionki, bo przedstawiciel Polski jest jednym z siedmiu, którzy działają w zespole ds. zakupu tej szczepionki na poziomie UE, więc nasz wpływ na negocjacje i zakup tej szczepionki jest bardzo duży - zapewnił.
Dopytywany o zakup przez Polskę amerykańskiej szczepionki wyjaśnił, że już przy rozpoczęciu prac na szczepionką pojawiły się rozmowy dwustronne między Polską a Stanami Zjednoczonymi i padła deklaracja o dostępie do tych szczepionek Amerykańskich - jeżeli będzie taka potrzeba - dla Polski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!