Reklama

Refundacja leku powinna zależeć tylko od decyzji lekarza

Polityka Zdrowotna
25/11/2015 11:59

Jak już informowaliśmy, Sejm wznowił prace nad nowelizacją ustawy refundacyjnej i skierował projekt do pierwszego czytania. Projekt został złożony w Sejmie w poprzedniej kadencji przez Porozumienie Zielonogórskie. Prace nad nim jednak nie zostały ukończone.  Komentując te decyzje Federacja przypomina, że pod projektem podpisało się ponad 150 tys. osób i ma nadzieję, że tym razem posłowie zajmą się projektem z większą inicjatywą. Przypominają także główne założenia projektu. Jeden z nich to przyjęcie zasady, by refundacja leku zależała wyłącznie od decyzji lekarzy.

–  Być może nasz projekt będzie miał teraz więcej szczęścia niż poprzednio, gdy przez ponad 1,5 roku nikt się nim nie zajmował  – ma nadzieję  Wojciech Pacholicki, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

 –  To ważna inicjatywa, popierana przez pacjentów i liczne środowiska medyczne. Podpisało się pod nią ponad 150 tysięcy osób  –  mówi Pacholicki i zapewnia:  –  Projekt jest dobrze przygotowany, a jego celem było przede wszystkim wyeliminowanie błędów obecnie obowiązującej  ustawy refundacyjnej, która spowodowała  szereg negatywnych skutków. Najważniejsze z nich to:  spadek liczby przepisywanych leków refundowanych, wzrost wydatków pacjentów na leki oraz coraz powszechniejsze zjawisko niewykupywania leków przez uboższych pacjentów, a także nadmierne obciążanie lekarzy biurokracją.

Reklama

Jak przypominam Federacja w wydanym komunikacie, obecna ustawa refundacyjna obowiązuje od maja 2012 roku i jest krytykowana zarówno przez lekarzy, jak i pacjentów. Przypomnijmy też, że wbrew przepisom samej ustawy poprzedni rząd nie przedstawił oceny jej skutków.

 

W projekcie Porozumienia Zielonogórskiego najistotniejsze jest  przyjęcie zasady, by refundacja leku zależała wyłącznie od decyzji lekarzy, a wskazania refundacyjne leków uwarunkowane były stanem klinicznym pacjenta i wiedzą lekarską, a nie obwieszczeniem wydawanym przez urzędników Ministerstwa Zdrowia.

Reklama

 

Pierwsze czytanie projektu, przygotowanego przez ekspertów PZ  miało miejsce 13 marca ub. r. Posłowie skierowali projekt do komisji zdrowia, a ta już 23 kwietnia powołała specjalną podkomisję.  30 czerwca minister zdrowia  Bartosz Arłukowicz przedstawił stanowisko, w którym  stwierdzał, że obywatelski projekt nowelizacji ustawy powinien być procedowany razem z  projektem przygotowanym przez resort.

 

Szefowa podkomisji  Janina Okrągły tłumaczyła, że  nie zwoływała jej posiedzeń, bo czekała na zapowiedziany projekt resortowy. A ten nigdy nie powstał.

Reklama

 

Gdy projekt PZ wróci pod obrady Sejmu, prawdopodobnie będzie musiał przejść przez komisję zdrowia. W obecnej kadencji przewodzi jej (już tylko poseł) Bartosz Arłukowicz – czytamy w komentarzu Federacji PZ.

 

AG

Źródło: federacjapz.pl

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości