Drugie czytanie projektu reformy szpitalnictwa w Sejmie przebiegło spokojnie, ale bez zgody politycznej – zarówno między rządem a opozycją, jak i wewnątrz koalicji. Ministerstwo Zdrowia przekonuje, że reforma szpitali ma wzmocnić samorządy i pomóc wyprowadzić zadłużone placówki na prostą. Krytycy ostrzegają jednak, że wprowadzenie tej reformy grozi chaosem, komercjalizacją i nie zapewnia realnego dofinansowania systemu.
Podczas debaty rząd reprezentował wiceminister zdrowia Jerzy Szafranowicz. W odpowiedzi na krytykę ze strony Lewicy i opozycji, podkreślał, że nowe przepisy pomogą szpitalom wychodzić z długów i poprawić zarządzanie placówkami. Wiceminister wskazywał, że zmiany te są oczekiwanie zarówno przez samorządy, jak i dyrektorów szpitali. Wspomniał również o planowanym przez resort wsparciu we wdrażaniu restrukturyzacji szpitali.
Proszę nie mówić, że to jest coś przeciwko samorządom. Wręcz przeciwnie - to jest narzędzie, które dajemy samorządom, dajemy dyrektorom i prezesom, żeby mogli z niego skorzystać. A jeśli nie wiedzą, jak z niego skorzystać, będziemy szkolić i pomagać tworzyć plany naprawcze - mówił Jerzy Szafranowicz.
Reklama
Jak dodał, szpitale oraz Związek Powiatów Polskich popierają propozycje Ministerstwa Zdrowia. Resort planuje także dodatkowe narzędzia wsparcia dla placówek przechodzących na tryb leczenia jednodniowego.
Projekt reformy szpitalnictwa spotkał się ze sporą krytyką z lewej strony sceny politycznej, w tym także rządowego koalicjanta, czyli Lewicy. Joanna Wicha podkreślała, że choć reforma jest potrzebna, obecny projekt „nie naprawia fundamentów systemu” i „promuje minimalizację nakładów kosztem dostępności usług publicznych”. Wskazywała m.in. na możliwość rezygnacji przez szpitale z oddziałów zabiegowych przy zachowaniu części finansowania.
Marcelina Zawisza krytykowała brak konsultacji społecznych przy ostatniej wersji projektu. Wskazywała również, że zmiana ta otwiera drogę do komercjalizacji i pogłębi nierówności w dostępie do leczenia w mniejszych miejscowościach.
Realnie ten projekt stanowi realizację kamieni milowych KPO, bez żadnej debaty, bez społecznej zgody i świadomości konsekwencji. To nie jest reforma zbudowana na fundamencie potrzeb pacjenta, to jest przymusowa rekonfiguracja systemu ochrony zdrowia, narzucona z Brukseli, w zamian za pieniądze.
Reklama
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zarzucali rządowi nadmierny pośpiech i brak rzetelnych analiz.
Komisja Zdrowia procedowała nad tym projektem w bardzo krótkim czasie. Myślę, że wręcz w niepotrzebnym pośpiechu, który uniemożliwił rzetelną analizę skutków proponowanych rozwiązań - powiedziała Katarzyna Sójka.
Jej zdaniem brak opinii Biura Ekspertyz i oceny skutków regulacji jest „co najmniej niepokojący”, a nowe przepisy przerzucają odpowiedzialność finansową na samorządy „bez systemowego wsparcia”.
Konfederacja oceniła projekt jako powrót do prywatyzacji ochrony zdrowia, a część posłów niezależnych, jak Grzegorz Lorek czy Władysław Kurowski, zwracała uwagę na niewystarczające finansowanie szpitali i potrzebę właściwej wyceny świadczeń.
Nieco bardziej przychylnie do projektu odniosła się Polska2050. Norbert Pietrykowski wskazywał na korzyści z przeniesienia części świadczeń ze szpitali do opieki ambulatoryjnej i podstawowej.
Najważniejszą rzeczą jest przeniesienie w obecnej sytuacji ciężaru realizacji świadczeń z poziomu lecznictwa szpitalnego na poziom ambulatoryjnej opieki specjalistycznej oraz podstawowej opieki zdrowotnej - mówił poseł Polski2050.
Reklama
Dodawał, że wbrew krytyce nie ma mowy o prywatyzacji szpitali, a projekt umożliwi lepsze zarządzanie placówkami przez samorządy i ich związki.
Po drugim czytaniu na posiedzeniu plenarnym Sejmu projekt reformy szpitalnictwa trafił do Komisji Zdrowia, która rozpatrzyła zgłoszone do niego poprawki. Żadna z nich nie została rozpatrzona pozytywnie. Teraz ustawa ta wróci z powrotem na posiedzenie plenarne, a następnie zostanie poddana głosowaniu.
Rząd liczy na szybkie jej uchwalenie, jednak może nie być to takie proste. Wiemy, że na pewno partie opozycyjne, czyli PiS, Konfederacja oraz Razem będą głosować przeciwko. Również Lewica zapowiedziała, że będzie głosować przeciwko ustawie w takiej formie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze