Reklama

Redukcja liczby szpitali w Danii. Jak to się robi?

Polityka Zdrowotna
19/10/2021 13:16

Redukcja liczby szpitali jest każdorazowo kontrowersyjnym hasłem na liście reform zdrowotnych. Dotyczy to praktycznie wszystkich współczesnych systemów opieki zdrowotnej. Działanie to wymaga determinacji reformujących, a przede wszystkim woli obywateli, o którą w tym zakresie wyjątkowo trudno. Kilkanaście lat temu na taką zmianę zdecydowali się Duńczycy. Jak zatem działa szpitalnictwo w Danii, czy jest wydajne, a pacjenci zadowoleni ze świadczonej im opieki? 

W wyniku reformy, liczba szpitali publicznych z oddziałami SOR w Danii spadła z 40 w 2007 r. do 21 szpitali w roku 2016. Część szpitali została zamknięta, pozostała przekształcona m.in. w mniejsze jednostki. Te 21 - to szpitale doraźne, pozostałe natomiast leczą pacjentów planowych. Z czasem rozpoczęto również budowę 16 wyspecjalizowanych ośrodków, tzw. ""super-szpitali"". Tak zaczęła się spełniać zaplanowana przez ówczesną władzę centralizacja sektora.

 

W parze z reformą administracyjną

W 2007 r. Dania przeprowadziła poważną reformę struktury administracyjnej. Poprzednio funkcjonujące 13 województw połączono w 5 nowych regionów, a liczba gmin została zredukowana z 271 do 98. Uznano wówczas, iż niespełna 5,5 mln kraj podzielony na 3 poziomy administracyjne nie działa właściwie, a zmniejszenie struktury do dwóch poziomów może przynieść pożądane oszczędności. 

Reklama

Głównym celem reformy było utworzenie na tyle dużych jednostek administracyjnych, które będą mogły wspierać infrastrukturę szpitalną składającą się z kilku wyspecjalizowanych tzw. szpitali ostrych oraz pozostałych - wpierających.

 

Reformie towarzyszyły obawy

Na skutek zapowiedzianej reformy, wśród części grup dochodziło do protestów. Wdrażając reformę, wielokrotnie podnoszono, iż wprowadzone zmiany spowodują zwiększenie obciążenia pracą wśród personelu medycznego. Centralizacja szpitali spowodowała jednak wzmocnienie opieki zdrowotnej na poziomie gmin, wymuszając nacisk na rozwój profilaktyki i promocji zdrowia

Reklama

Nie brakowało również krytycznych głosów, mówiących o pozostawieniu części osób mieszkających z dala od nowo utworzonych ośrodków, bez właściwego dostępu do opieki zdrowotnej. Z szacunków, z ubiegłego roku wynika, że około 12 proc. populacji ma więcej niż 30 km do najbliższego szpitala doraźnego.

Z czasem jednak ludność zaakceptowała przesłanie reformy. Tu w zmianach nastrojów społecznych pomógł uruchomiony jednocześnie duży rządowy program inwestycyjny dla jednostek szpitalnych.

 

Cele reformy

Duńska reforma opieki zdrowotnej została oparta o trzy główne cele:

Reklama

-  utworzenie większych jednostek administracyjnych, które to pozwolą stworzyć ośrodki szpitalne ze świadczeniami wysokiej jakości;

- zwiększenie efektywności poprzez racjonalizację funkcjonowania administracji;

- wzmocnienie zarządzania opieką zdrowotną.

Reformującym przyświecała również zasada łatwego i równego dostępu do opieki zdrowotnej dla wszystkich.

Tworząc reformę długo debatowano, które specjalności medyczne powinny być obecne w szpitalach działających na poziomie regionalnym, a te wybrane, w których konkretnie ośrodkach. To wymusiło przeorganizowanie zadań realizowanych przez niektóre szpitale, części placówek dotyczyło również zamknięcie.

Reklama

Przed reformą niepokój wśród decydentów budził m.in. fakt, że szpitale z niewielką liczbą pacjentów wymagających interwencji chirurgicznych nie były w stanie zapewnić wysokiej jakości zabiegów ze względu na ograniczone doświadczenie w tym zakresie. Utworzenie większych jednostek postrzegano jako umożliwienie lepszej koordynacji świadczeń, a przede wszystkim specjalizacji. Stan ten stał się jednym z impulsów do przeprowadzenia reformy.

 

Pozytywne skutki reformy

Sektor szpitalny w Danii jest głównie sektorem publicznym. Po reformie z 2007 r. każdy z 5 samorządów regionalnych jest właścicielem szpitali publicznych i organizatorem opieki szpitalnej w swoim regionie. Jeden szpital w każdym regionie pełni funkcję szpitala uniwersyteckiego, ale i tak znaczna część opieki szpitalnej świadczona jest w formie opieki ambulatoryjnej prowadzonej w obrębie szpitali.

Reklama

Od czasu reformy wydajność szpitali regularnie wzrastała o średnio ponad 2 proc. rocznie, przy utrzymujących się stabilnych kosztach funkcjonowania. W stosunku do 2007 r. skrócił się m.in. czas oczekiwania na planową hospitalizację z 66 do 47 dni w 2015 r. oraz długość pobytu w szpitalu z 3.9 do 3.1 dnia. Przeprowadzone dotąd badania wskazują, iż zainicjowaną 14 lat temu reformę można uznać za udaną.

 

Jak szpitale działają obecnie?

Obecnie, leczenie szpitalne w Danii odbywa się na dwóch poziomach: ogólnym lub specjalistycznym. Według analiz, leczenie na poziomie ogólnym obejmuje 90 proc. wszystkich realizowanych zabiegów. Przykład stanowi np. nieskomplikowana chirurgia. Na poziom specjalistyczny składają się m.in. takie procedury medyczne jak: operacje serca, leczenia poważnych oparzeń czy przeszczepy narządów.

Reklama

Kluczową rolę w tamtejszym systemie opieki zdrowotnej posiada podlegający ministerstwu zdrowia - Duński Urząd Zdrowia, który odpowiada m.in. za podział zadań i specjalizacji przypadających na poszczególne typy szpitali. To także ten organ posiada uprawnienia do zatwierdzania realizacji świadczeń wysokospecjalistycznych przez dany szpital, kierując się przy tym np. liczbą hospitalizowanych, dostępem do zaplecza technicznego czy udokumentowaną jakością kliniczną.

Obecnie, większość interwencji w szpitalach (z wyjątkiem stanów nagłych) opiera się na wcześniejszym kontakcie telefonicznym chorego.

Reklama

Centrum obsługi telefonicznej może udzielić pacjentowi wskazówek przez telefon lub skierować go do przychodni prowadzonej przez lekarza pierwszego kontaktu. W nagłych wypadkach chory oczywiście kierowany jest do szpitala. Utworzony system ma zapewnić pacjentowi niezbędną, wysokiej jakości pomoc przy jednoczesnym możliwie niskim poziomie poniesionych przez system kosztów.

 

Co wymaga poprawy?

Pozornie doskonały, duński system funkcjonowania szpitali nie jest bez wad. Eksperci badający system wskazują na ciągły problem części ludności dotyczący utrudnionego dostępu do opieki zdrowotnej w związku z ich miejscem zamieszkania. Personel medyczny, szczególnie pielęgniarski, zwraca uwagę na przepracowanie. System wymaga również jeszcze ściślejszej współpracy pomiędzy szpitalami oraz profesjonalistami medycznymi.  

Reklama

 

Polecamy:

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości