Reklama

Raport NIK w kwestii cyberbezpieczeństwa podaje niepokojące wnioski

W dobie rosnących zagrożeń cyfrowych, kiedy coraz więcej spraw obywatelskich przenosi się do świata online, mogłoby się wydawać, że bezpieczeństwo systemów informatycznych to absolutny priorytet każdej instytucji publicznej. Tymczasem najnowszy raport Najwyższej Izby Kontroli ujawnia, że wiele polskich samorządów nadal nie radzi sobie z podstawami cyberbezpieczeństwa. A to nie jest już tylko kwestia techniczna – to poważne zagrożenie dla ciągłości działania państwa i bezpieczeństwa danych obywateli.

Nieprzygotowani na kryzys?

Kontrola NIK objęła 24 jednostki samorządu terytorialnego – urzędy gmin i starostwa powiatowe. Wnioski są alarmujące: aż 71 proc. z nich nie ma wdrożonych polityk zapewniających ciągłość działania systemów informatycznych. W praktyce oznacza to, że w przypadku awarii, cyberataku, pożaru czy innej sytuacji kryzysowej – wiele urzędów może po prostu przestać funkcjonować.

Planów awaryjnych często nie ma. A jeśli są – nie są testowane. Nikt nie wie, czy zadziałają, gdy naprawdę będą potrzebne.

Bezpieczeństwo danych? Na własne ryzyko

Wśród najczęstszych nieprawidłowości NIK wymienia brak identyfikacji zbiorów danych, niewłaściwe zabezpieczenia serwerowni, brak szkoleń dla pracowników oraz brak zapisów o poufności w umowach z firmami informatycznymi. Oznacza to, że w wielu urzędach nie wiadomo nawet, co trzeba chronić – nie wspominając o tym, jak i przed czym.

Reklama

W dobie, gdy dane osobowe stały się jedną z najcenniejszych walut, taka nonszalancja nie tylko naraża obywateli na kradzież tożsamości, ale też otwiera furtkę dla manipulacji, dezinformacji i szantażu.

Papierowe zabezpieczenia w cyfrowej rzeczywistości

Niepokojący jest również brak kompleksowego podejścia do bezpieczeństwa informacji. W wielu samorządach ochrona kończy się na danych osobowych – reszta, jak dane kontrahentów, konfiguracje systemów czy dokumentacja wewnętrzna, pozostaje bez odpowiedniego zabezpieczenia.

To podejście archaiczne i groźne. Współczesne ataki cybernetyczne nie celują wyłącznie w PESEL-e. Chodzi o destabilizację, wyłudzenia, a często także element walki hybrydowej.

Reklama

Gdzie jest państwo? NIK apeluje

Najwyższa Izba Kontroli wprost apeluje do Ministra Cyfryzacji o systemowe wsparcie samorządów. Same bowiem – bez wiedzy, narzędzi i często funduszy – nie poradzą sobie z budową skutecznych zabezpieczeń.

Do włodarzy miast i gmin kierowane są konkretne zalecenia: opracować systemy zarządzania bezpieczeństwem informacji, szkolić pracowników, testować plany awaryjne, zabezpieczać serwerownie. To nie są innowacyjne rozwiązania – to absolutne minimum, które powinno już dawno być standardem.

Bezpieczeństwo cyfrowe to nie luksus, to konieczność

Cyberbezpieczeństwo nie jest już problemem działu IT. To kwestia odporności państwa. Kryzysy przychodzą znienacka – i nie pytają, czy urząd miał plan awaryjny.

Reklama

Współczesne zagrożenia mają różne twarze – od zwykłych awarii po celowe działania hakerskie, sabotaż, a nawet ingerencje zewnętrzne. Dlatego tak ważne jest, by na każdym szczeblu administracji – lokalnym i centralnym – zrozumiano, że cyfrowe bezpieczeństwo to nie projekt do szuflady. To fundament sprawnie działającego, nowoczesnego i odpowiedzialnego państwa.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: NIK Aktualizacja: 23/04/2025 08:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości