Reklama

Nowy test z krwi do wykrywania raka jajnika na wczesnym etapie - rewolucja w diagnostyce i leczeniu (150 znaków)

Rak jajnika, to choroba nie bez przyczyny nazywana „cichym zabójcą”. Tylko w 2020 roku odpowiadał za śmierć ponad 3100 kobiet w Polsce. W skali międzynarodowej jest kwalifikowany jako trzeci pod względem częstości występowania nowotwór ginekologiczny. 

Największa przewaga raka jajnika dotyczy trudnej symptomatologii – objawy są dosyć niespecyficzne i pojawiają się bardzo późno. Niestety w większości przypadków choroba wykrywana jest już w zaawansowanym stadium. Kolejno, w tym zaawansowanym raku jajnika u większości chorych dochodzi do wznowy.

Nic więc dziwnego, że sytuacja ta wymusza potrzebę ciągłego postępu i doskonalenia procesu diagnostyki i leczenia tego nowotworu. Właśnie pojawiły się doniesienia, że badacze z Keck School of Medicine na Uniwersytecie Południowej Kalifornii (USC) opracowali nowy test z krwi do wykrywania raka jajnika na wczesnym etapie. Test ma mieć zdolność rozróżniania guzów złośliwych od tych łagodnych z dokładnością sięgającą 91% – przewyższając zatem inne dostępne na rynku testy.

Reklama

Jak informuje czasopismo Clinical Cancer Research test z krwi, zwany również płynną biopsją, ma wykrywać konkretne kwasy nukleinowe krążące w krwiobiegu. Badania przedkliniczne sugerują, że dzięki temu w lepszym stopniu będzie mogła być charakteryzowana masa guza. 

Test ten ma może wpłynąć na skuteczność leczenia, ponieważ obecne podejście do leczenia chirurgicznego zależy od tego czy zmiana ma charakter złośliwy, czy też nie

– powiedziała dr Bodour Salhia, badaczka Cancer Program w Norris Comprehensive Cancer Center. 

Reklama

Inna ekspertka, dr Lynda Diane Roman, kierowniczka Katedry Onkologii Ginekologicznej w Keck School of Medicine i współautorka badania dodała, że uzyskanie większej ilości informacji na temat nowotworu jeszcze przed operacją, może pomóc w doborze metody leczniczej najlepszej dla pacjentki. Miałby przekładać się na decyzje, czy chemioterapia mogłaby być pomocna przed operacją, a także pomóc chirurgom określić prawdopodobieństwo operacji guza złośliwego.

Na ostateczne efekty musimy jeszcze poczekać

Eksperci podkreślają, że test ma dokonać rewolucji jako narzędzie badań przesiewowych w wykrywaniu raka jajnika jeszcze na wczesnym etapie, kiedy nie daje on żadnych objawów. Warto przy tym dodać, że rak jajnika szybko zdiagnozowany znacznie zwiększa szanse pacjentek. Oczekiwania są więc duże, by w końcu nowoczesna diagnostyka zmieniła skuteczność leczenia choroby i znacznie zwiększyła wskaźniki przeżycia.

Reklama

Badacze skupili się dotychczas na konkretnym podtypie raka surowiczego jajnika HGSOC (high-grade serous ovarian cancer). To jedna z najczęstszych klinicznych postaci, która rozpoczyna się w jajowodach, i może upłynąć nawet 6,5 roku, zanim komórki te zailnplantują się w jajnikach. Dlatego czas ma tutaj kluczowe znaczenie.

Eksperci zaznaczają jednak, że kolejne etapy mogą zostać poszerzone o wykrywanie kolejnych podtypów raka jajnika. Test jest operaty o mechanizmy biopsji ciekłej w analizie metylacji wolnej DNA.

Reklama

Badacze wykorzystali metody sekwencjonowania nowej generacji, aby zidentyfikować obszary genomowe między typem komórki zdrowej a tkanką HGSOC, które miały różne wzorce metylacji DNA.

Jeśli wyniki tego badania potwierdzą skuteczność testu, w ciągu dwóch lat planowane jest wprowadzenie pierwszej dostępnej wersji. Badacze przyznają też, że ostatecznie ich celem jest takie zoptymalizowanie testu, aby mógł być stosowany jako badanie przesiewowe w populacji.

Źródło: https://keck.usc.edu/usc-researchers-develop-blood-test-for-early-stage-ovarian-cancer/ na dzień 19.10.2023 r.

Reklama

Czytaj także:

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości