Reklama

Radziwiłł: pacjent po łacinie znaczy cierpliwy

Polityka Zdrowotna
10/02/2017 16:52

Uczono mnie, żeby nie mówić pacjent, a chory, bo tak jest cieplej. A teraz używa się terminu świadczeniobiorca. Pacjent jest osobą zasługującą na szacunek – mówił minister zdrowia, Konstanty Radziwiłł podczas debaty „Polski pacjent. Wczoraj. Dziś. Jutro” zorganizowanej z okazji Światowego Dnia Chorego w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie.

Debatę o przyszłości polskiego pacjenta zorganizowali wspólnie Fundacja The Institute of Strategy and Development i Wojskowy Instytut Medyczny. W panelu poświęconym reformie zdrowotnej uczestniczyli minister zdrowia, Konstanty Radziwiłł, prezes NFZ, Andrzej Jacyna i dyrektor WIM, gen. Grzegorz Gielerak.

Pacjent zasługuje na szacunek

Minister Radziwiłł przedstawił najważniejsze etapy prowadzonej przez rząd reformy zdrowia. W tym nowym systemie, jak wspomniał, najważniejszy ma być pacjent i powołał się na orędzie papieża Franciszka z okazji Światowego Dnia Chorego, gdzie najistotniejsze jest upodmiotowienie pacjenta. Na studiach uczono mnie, by mówić chory, bo tak jest cieplej. Pacjent po łacinie oznacza cierpliwy, a teraz używa się pojęcia świadczeniobiorca. To chcemy zmienić. Pacjent jest osobą zasługującą na szacunek – powiedział.

Reklama

Sieć szpitali to nowy system i wyzwanie

Ustawa o sieci szpitali niedługo wejdzie w życie, obecnie czeka, by w przyszłym tygodniu zajął się nią rząd, co już zostało zapowiedziane. To nowy system kontraktowania i wyzwanie zarówno dla płatnika, jak i szpitali, a także nowy sposób zajęcia się pacjentem – mówił minister zdrowia. Wspomniał o etapach leczenia w sieci, co stanowić będzie Koordynowaną Opiekę Zdrowotną. W sieć szpitali wejdą nie tylko hospitalizacja, ale i świadczenia Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej, rehabilitacja i nocna i świąteczna pomoc lekarska. To wszystko ma sprawić, że pacjent poczuje się w pełni zaopiekowany. To także nowe podejście finansowania. – Odchodzimy od procedury faktury i wynagradzania na rzecz ryczałtu. Problemem służby zdrowia jest także to, że tam gdzie się opłaca to robi się dużo, a nawet za dużo. Chcemy zająć się pacjentem, a nie poszukiwaniem pacjenta, który przynosi zysk – mówił Radziwiłł. Dlatego ustawa wprowadza KOZ i szpital będzie musiał pacjentowi zaoferować kompleksową opiekę. Kolejnymi etapami reformy są wzmocnienie rangi POZ, bo jak twierdzi szef resortu, ewolucja podstawowej opieki zdrowotnej trwa już ponad 20 lat.

Reklama

Koniec powszechnego ubezpieczenia

Radziwiłł wspomniał także o tym, że czas już skończyć z powszechnym ubezpieczeniem na rzecz powszechnego zabezpieczenia pacjenta przez państwo. Chcemy, by każdy mógł być pacjentem, bo to idea, która jest zapisana w Konstytucji – wspomniał minister. – Powstanie tzw. Państwowy Fundusz Celowy, który ma być tym pierwszym zabezpieczeniem i zagwarantuje środki na finansowanie. To jest proste rozwiązanie z punktu widzenia wydatków publicznych – dodał. Zdaniem ministra ma to pozwolić oszczędzić wydatki w ten sposób, że system pozbędzie się pośredników.  Chcemy zmienić to, że pierwszym pytaniem jest „czy pan jest ubezpieczony” na pytanie „co panu dolega” – zakończył minister zdrowia.

Reklama

Pacjent ma dostęp do zbyt wielu informacji

Prezes NFZ, Andrzej Jacyna stwierdził, że system tak skomplikował wszystko, że pacjent ma dostęp do zbyt wielu informacji. Ma także oczekiwania. Płatnika martwi to, że niedługo będzie coraz więcej starszych pacjentów. Sam jestem w tym wieku, że niedługo stanę się takim pacjentem – mówił Jacyna. Wspomniał, że wciąż nie potrafimy dobrze sfinansować i zorganizować systemu. W innych państwach UE wydatki to 13 proc. budżetu, my musimy sobie poradzić mając do dyspozycji 9 proc. I to musi się zmienić, bo bez zwiększonych wydatków nie pokonamy żadnych problemów. Kolejnym problem, zdanie płatnika, jest brak kadr medycznych, bo liczba chorych będzie rosła, a liczba lekarzy może poprawić się tylko wtedy, gdy nie będą emigrować. To wymaga dla nich atrakcyjnej propozycji.

Reklama

Lekarze nie tylko wyjeżdżają z powodu pieniędzy

Lekarze nie tylko emigrują w poszukiwaniu lepszych zarobków, ale także dlatego, że w innych krajach łatwiej jest o specjalizację, wspomniał dyr. WIM, gen. Grzegorz Gerelak. Jako świadczeniodawca uważa, że priorytet, to nie tylko udzielanie świadczeń, ale także właśnie szkolenie kadr. Każdy szpital powinien być interdyscyplinarny. Pacjent choruje na chorobę, a nie na zakres świadczeń – powiedział Gielerak. Jakość leczenia powinna być mierzona także w kontekście przeżywalności. Obecnie zbyt często zdarza się, że pacjent zostaje tylko uratowany, ale nie jest wyleczony. Kompleksowa opieka powinna zmierzać właśnie w tym kierunku.

Reklama

Debata bardzo optymistycznie pokazała, że z pewnością panelistom zależy na tym, by było tak, jak marzą. I to jest piękne. Brakuje jednak konkretów i odpowiedzi na podstawowe pytanie: „ale jak?”. Ciepłe rozmowy, ku serc pokrzepieniu dobre są na zimowe wieczory i też pomogą zdrowotnie. Choćby w zwalczaniu grypy, gdy słucha się ich przy ciepłej herbatce w rytmie „trzaskających w dolnym piecu smolnych pieńków”, jak to niegdyś o marzeniach w jednej z piosenek w radiowej „Powtórce z rozrywki”.

 

Janusz Maciejowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości