Polskie Towarzystwo Fizjoterapii obawia się, że złożony przez posłów PiS projekt nowelizacji ustawy o zawodzie fizjoterapeuty, zniweczy 28 lat starań o regulację prawną wykonywania tego zawodu – informuje rzecznik PTF.
Przypomnijmy, że posłowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli we wtorek obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o zawodzie fizjoterapeuty. Dotyczy on przesunięcia terminu wejścia w życie ustawy o kolejne 18 miesięcy. Miałaby zacząć obowiązywać od 1 kwietnia 2018 r. Według obecnie obowiązującego vacatio legis ustawa ma wejść w życie 6 miesięcy od ogłoszenia - 31 maja br.
Ustawa o zawodzie fizjoterapeuty reguluje m.in. kwestie wykonywania zawodu, kształcenia, działania samorządu zawodowego oraz odpowiedzialności zawodowej. Została przyjęta przez Sejm w ubiegłej kadencji. W październiku 2015 roku podpisał ją prezydent A. Duda.
Wątpliwości posłów PiS budzi nadanie fizjoterapeutom uprawnienia kwalifikacji w leczeniu pacjentów do zabiegów fizjoterapii i ich stosowania, bez chociażby wstępnej diagnostyki lekarskiej, może zagrażać zdrowiu, a w skrajnych przypadkach życiu pacjentów.
Nie możemy zgodzić się z żadnym z powyższych zarzutów – czytamy w komunikacie PTF. Oczywiście ustawa nie zagraża ani zdrowiu, ani tym bardziej życiu pacjenta. To właśnie jej brak nie zapewnia bezpieczeństwa przeprowadzanych zabiegów, choćby dlatego, że pacjent nie ma pewności czy znalazł się w rękach osoby wykształconej w trakcie studiów, czy znachora po weekendowym kursie.
Żaden wykształcony fizjoterapeuta nie odważyłby się zajmować pacjentem bez diagnozy lekarskiej – podkreśla rzecznik PTF w opublikowanym komunikacie. Dziś, gdy jeszcze ustawa nie weszła w życie, gdy każdy może otworzyć gabinet fizjoterapii, wolno wszystko. Jak widać to właśnie odwlekanie uregulowania zawodu najbardziej szkodzi pacjentom - kontynuował.
Zdaniem PTF, wszelkie koszty zmian, jakie nastąpią po 30 maja 2016 roku spadną na fizjoterapeutów. Natomiast budżet zostanie wręcz odciążony, gdyż pacjent mając już lekarską diagnozę określającą dolegliwość, wydaną np. przez ortopedę, nie będzie musiał dodatkowo iść po skierowanie do lekarza rehabilitanta (czas oczekiwania do kilku miesięcy), by ten zlecił zabiegi fizjoterapeucie (znów kilka miesięcy). Przez ten czas nierzadko pojawiają się nowe czynniki, które sprawiają, że pierwotnie ustalone zabiegi należy zmienić na inne, bo te ze skierowania w niczym nie pomogą. Pieniądze z budżetu państwa są więc wydawane zupełnie niepotrzebnie, a pacjent nadal jest niewyleczony – czytamy w stanowisku PTF do projektu nowelizacji ustawy o zawodzie fizjoterapeuty, złożonego w Sejmie przez posłów PiS.
Źródło: fizjoterapia.org.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!