Co dalej z Narodowym Programem Ochrony Zdrowia Psychicznego? To pytanie, z którym do premier Beaty Szydło zwrócili się w liście otwartym psychiatrzy - przedstawiciele Porozumienia na Rzecz Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego.
„Lata wysiłków podejmowanych pro publico bono przez wiele środowisk na rzecz NPOZP, wiele dobrych lokalnych praktyk zrealizowanych wbrew systemowej inercji, mogą być potężnym kapitałem profesjonalnym i społecznym dla realizacji Programu w latach 2017-2022. Tego wysiłku, tej nadziei, tego kapitału nie można zmarnować”. – piszą psychiatrzy to premier Beaty Szydło.
Do podjęcia trzy decyzje polityczne
Zdaniem Porozumienia, rząd musi podjąć trzy podstawowe decyzje polityczne, żeby realizacja NPOZP była możliwa. Po pierwsze jest to ustanowienie pełnomocnika w sprawie pilotażu Programu. Według autorów apelu taką rolę mógłby pełnić Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Po drugie wpisanie konkretnych kwot, o które budżet służby zdrowia ma się powiększyć w celu zapewnienia kompleksowej i powszechnie dostępnej opieki nad zdrowiem psychicznym. I wreszcie z przepisów powinno wynikać, że jest tylko jedna jednostka odpowiedzialna za realizację podstawowej opieki na obszarze działania Centrum Zdrowia Psychicznego. Miałby nią być minister zdrowia.
Skończył się czas przygotowywania reformy
„Wszystkie inne zapisy rozporządzenia o NPOZP będą już tylko pochodną tych kluczowych decyzji. (…) Jednak najpierw muszą zapaść konieczne dla ich realizacji decyzje polityczne. Apelujemy o ich podjęcie. Okres przygotowywania tej kluczowej reformy życia społecznego w naszym kraju dobiegł końca” – piszą psychiatrzy do premier Beaty Szydło. List z apelem trafił także do prezydenta Andrzeja Dudy, marszałków Sejmu i Senatu oraz do ministra K. Radziwiłła.
Aleksandra Smolińska
Źródło: Polskie Towarzystwo Psychiatryczne
Foto: KPRM
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!