Reklama

Protest ratowników: w resorcie spotkanie z dysponentami i wojewodami

Polityka Zdrowotna
03/09/2021 10:27

Protest ratowników medycznych, który spowodował w wielu miejscach brak obsady w zespołach wyjazdowych czy SOR-ach - trwa. Ministerstwo apleuje o dialog z pracodawcami i wskazało podczas czwartkowego spotkania z ratownikami na zyski stacji, z których powinny pójść podwyżki. W piątek zaplanowano w resorcie spotkanie z dysponentam i wojewodami, aby z nimi omówić kwestie dotyczące możliwości  podniesienia wynagrodzeń ratownikom.

Podczas czwartkowego spotkania w MZ  wiceminister zdrowia Waldemar Kraska przekonywał, że resort podnosi nakłady na ratownictwo medyczne, a "nie jest tak, że pracodawcy nie mają pieniędzy na większe wynagrodzenia dla ratowników, ponieważ w ub. roku większość stacji wykazała zyski. Konkretnie wskazał, że na ponad 300 podmiotów, które świadczą usługi w ratownictwie medycznym w ub. roku tylko dwa wykazały stratę i to na poziomie kilku tysięcy. Podawał z kolei przykłady zysków sięgających kilku milionów złotych w różnych jednostkach.

- To są pieniądze, które powinny także trafić do pracowników tych stacji - przekonywał wiceminister podkreślając, że potrzebna jest wola porozumienia między dyrektorami a ratownikami.

Reklama

Piotr Dymon, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych w rozmowie z Polityką Zdrowotną przyznał, że dane przedstawione przez ministra pokazują, że zasoby finansowe na podwyżki są, jednak w wielu miejscach dyrektorzy nie chcą rozmów z pracownikami i związkowcami.

 

Ratownik "lubi i chce dużo pracować"?

- Po obu stronach jest trochę racji, bo pracodawcy mówią, że dostają za mało środków. A tu chodzi o zarządzanie tymi środkami. Ministerstwo też ma trochę racji, bo daje pieniądze, a stacje wykazują zyski, więc gdzieś jest jakiś problem po drodze - ocenia P.Dymon.

Reklama

- Przyczyną może być niechęć do tego, aby ratownicy za dużo nie zarabiali -  uważa szef związku ratowników. Jak dodaje, według niektórych dyrektorów i księgowych, ratownik powinien pracować dużo, bo "lubi i chce pracować dużo". Z kolei wyższe wynagrodzenia spowodowałyby, że ratownicy mogliby utrzymać się z zarobków z jednego etatu zamiast pracować po 400-500 godzin.

- Zmierzamy do tego, aby umowa o pracę była dobrze opłacana, a stawka kontraktowa była taka, żeby ludzie mogli sobie dorobić jeżeli będą chcieli, a nie byli zmuszeni do pracy po 400-500 godzin, aby żyć na w miarę normalnym poziomie - zaznacza P.Dymon.

Reklama

Dodaje, że konieczność brania tak dużej liczby godzin prowadzi do przemęczenia, wypalenia zawodowego, ale także wpływa na problemy w życiu osobistym i funkcjonowanie rodziny.

Według P.Dymona same negocjacje poszczególnych załóg i pracowników z dyrektorami stacji nie rozwiążą problemu i konieczne jest uregulowanie systemowe. Oczekuje m.in. na nową wycenę dobokaretki. Wiceminister W. Kraska zapowiedział, że pracuje nad nią AOTMiT i to kwestia jeszcze kilku dni.

 

Spotkanie z dysponentami i wojewodami

Reklama

Resort postanowił też przyspieszyć zaplanowane na przyszły tydzień spotkanie z dysponentami oraz wojewodami. Spotkanie to ma się odbyć w piątek 3 września.

Czy ministerstwo pomoże załagodzić spór i zakończy się przerzucanie odpowiedzialnością za brak środków na podwyżki? Resort twierdzi, że nakłady rosną. Pracodawcy twierdzą, że nie mają pieniędzy na wyższe stawki. Zyski jednak wykazują, tylko ne mają obowiązku przekazywać ich na podwyżki, bo finansować musza rówież m.in. wymianę sprzętu, który do tanich nie należy. Tymczasem ratownicy medyczni, zwłaszcza ci na kontraktach, nie chcą już pracować za niskie stawki, bo jak podkreślają wykonują bardzo odpowiedzialną pracę.

Reklama

Podniesienie stawki za dobokaretkę może tylko w pewnym stopniu załagodzić problem, a system ratownictwa i jego finansowania czeka na głębsze zmiany.

Sytuacja zaś staje się coraz pilniejsza do rozwiązania, ponieważ cześć ratowników wypowiedziała już umowy kontraktowe. Jeżeli zdecydują się trwale odejść z systemu i znajdą pracę w innym zawodzie, trudno będzie odbudować zasoby kadrowe.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości