Około 25-30% pacjentów z depresją cierpi na jej lekooporną formę, co w Polsce może dotyczyć nawet 600 tys. Tymczasem program lekowy B.147, który miał być rewolucją w leczeniu, w pierwszym kwartale 2024 r. objął jedynie 88 pacjentów. Dlaczego tak się dzieje i co można zrobić, by odwrócić ten trend? Odpowiedź jest prosta: należy usunąć bariery, które sprawiają, że program jest dostępny tylko dla wybranych.
Depresja lekooporna, czyli „depresja trudniejsza do wyleczenia”, mówimy o niej wówczas, gdy pacjent nie reaguje na 2 leki antydepresyjne z dwóch różnych grup. Wymaga nietypowego podejścia do pacjenta. Co jednak istotne, depresja lekooporna nie oznacza całkowitej odporności na leczenie.
Program lekowy B.147 funkcjonuje od lipca 2023 r. i opiera się na donosowym podawaniu esketaminy w warunkach ambulatoryjnych. Jest to przełomowa metoda leczenia, ale niestety – zbyt wielu pacjentów nie może z niej skorzystać. Oto główne problematyczne kryteria:
Twarde liczby nie kłamią: mniej niż połowa dostępnych miejsc w programie jest wykorzystana. To oznacza, że system, który miał niekiedy ratować życie, nie działa. W praktyce wielu pacjentów pozostaje bez skutecznej terapii. Przypomnijmy, że nieleczona depresja może doprowadzić do najtragiczniejszych konsekwencji.
Fundacja Nie Widać Po Mnie wraz z Radą Organizacji Pacjenckich złożyła do Ministerstwa Zdrowia wniosek o pilne zmiany w programie. Postulaty obejmują:
Powyższe propozycje zmiany zostały ujęte w Stanowisku Koalicji na Rzecz Walki z Depresją Lekooporną: rekomendacje dotyczące zmian systemowych w Programie Lekowym B.147, pod którym podpisało się 15 ekspertów, w tym prof. dr hab. n. med. Marcin Czech, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego, były podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, specjalista epidemiologii oraz prof. dr hab. n. med. Piotr Gałecki, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii, kierownik Kliniki Psychiatrii Dorosłych, Uniwersytet Medyczny w Łodzi.
Fundacja Nie Widać Po Mnie wystosowała w tej sprawie pismo do minister zdrowia Izabeli Leszczyny. Wniosek poparła również Rada Organizacji Pacjenckich przy Rzeczniku Praw Pacjenta. Jednak odpowiedź Ministerstwa Zdrowia nie pozostawia złudzeń. Zmiany będą rozważane dopiero, gdy wpłynie wniosek od producenta leku.
“…. jeśli do Ministra Zdrowia wpłynie wniosek podmiotu odpowiedzialnego dotyczący leku (…) oraz nowego zakresu świadczenia gwarantowanego, jakim jest program lekowy, będzie on procedowany zgodnie z procedurą administracyjną przewidzianą treścią ustawy o refundacji” - czytamy w odpowiedzi resortu zdrowia.
Reklama
W praktyce oznacza to kolejne miesiące oczekiwania, a przypomnijmy, że program zaplanowano na dwa lata. Czy w tym czasie kolejne osoby stracą nadzieję, a niektóre – życie? Właśnie dlatego Fundacja Nie Widać Po Mnie wspólnie z ekspertami, lekarzami i pacjentami walczą o natychmiastową reformę B.147.
Dotychczas w programie wzięło udział 156 pacjentów, czyli mniej niż 10% założenia, planowo jest dostępnych ok. 1700 miejsc.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze