Reklama

Prof. M. Krzakowski o tym, jakie są potrzeby chorych na raka płuca

Polityka Zdrowotna
08/05/2018 09:16

Dziś na posiedzeniu senackiej Komisji Zdrowia politycy i eksperci będą dyskutować o leczeniu raka płuca. O epidemiologii oraz o tym, jakie są najpilniejsze potrzeby chorych, rozmawiamy z Konsultantem Krajowym w dziedzinie onkologii klinicznej, prof. Maciejem Krzakowskim.

PZ: Jak wyglądają w tej chwili statystyki dotyczące zachorowalności na raka płuc w Polsce i na świecie? Czy ten nowotwór jest wciąż w czołówce zarówno pod względem liczby zachorowań, jak i liczby zgonów?

Prof. Maciej Krzakowski: Rak płuca jest nadal pierwszą w kolejności przyczyną zgonów na nowotwory, co dotyczy całego świata i Polski. W Polsce najwięcej mężczyzn i również kobiet umiera obecnie z powodu raka płuca (odpowiednio – około 16 i 7,5 tysiąca zgonów rocznie). Zagrożenie związane z umieralnością spowodowaną rakiem płuca nieznacznie zmniejsza się w ostatnich latach u mężczyzn, natomiast zwiększa się wśród kobiet w Polsce. Wskaźnik 5-letniego przeżycia wszystkich chorych na raka płuca (niezależnie od podziału na typy histologiczne lub stopnie zaawansowania) wynosi około 13,5 proc.

Reklama

 

PZ: Jakie szanse na wyleczenie mają pacjenci, u których dziś wykrywa się raka płuc? Czy bardzo różnimy się w tych statystykach od krajów Europy Zachodniej?

Prof. Maciej Krzakowski: Rak płuca jest na całym świecie jednym z największych wyzwań, ponieważ wskaźniki 5-letnich przeżyć są wszędzie wysoce niezadowalające. Wskaźnik 5-letniego przeżycia w Polsce (13,5 proc.) jest o kilka punktów procentowych gorszy w porównaniu do części krajów europejskich, ale jest lepszy, niż w kilkunastu innych. Różnice nie są wielkie, co nie oznacza braku konieczności dążenia do poprawienia wyników w Polsce.

Reklama

 

PZ: Jakie w tej chwili są możliwości leczenia i czy bardzo odbiegamy pod tym względem od innych krajów?

Prof. Maciej Krzakowski: Leczenie chorych na raka płuca zależy - przede wszystkim - od typu histologicznego i stopnia zaawansowania nowotworu. W niedrobnokomórkowych rakach płuca możliwe jest wykorzystanie leczenia chirurgicznego, radioterapii i chemioterapii oraz leczenia ukierunkowanego molekularnie i immunoterapii. W przypadku drobnokomórkowego raka płuca podstawą jest stosowanie chemioterapii i radioterapii (leczenie chirurgiczne ma marginalne znaczenie, a leki ukierunkowane molekularnie i immunoterapia nie maja na razie zastosowania). W porównaniu z częścią krajów europejskich Polska różni się pod względem sprawności diagnostyki - zbyt długi (kilka miesięcy) jest w Polsce czas od wystąpienia objawów i zgłoszenia się do rozpoczęcia leczenia. Pod względem dostępności do poszczególnych metod leczenia, to jest zadowalająca w zakresie chirurgii klatki piersiowej (sieć dobrze przygotowanych ośrodków torakochirurgii) oraz - w mniejszym stopniu - w zakresie radioterapii. Chociaż w Polsce zbyt rzadko wykorzystywana jest skojarzona radioterapia i chemioterapia, co szczególnie dotyczy jednoczesnego stosowania obu metod).

Reklama

W zakresie leczenia systemowego (chemioterapia oraz leczenie ukierunkowane molekularnie i immunoterapia) nieprawidłowości jest najwięcej - najważniejszym jest niedostateczne wykorzystanie leczenia anty-EGFR spowodowane trudnościami w diagnostyce genetycznej oraz niedostępność immunoterapii.

 

PZ: Jak wygląda organizacja leczenia chorych z rakiem płuc? Czy pakiet onkologiczny w jakiś sposób poprawił ich sytuację?

Prof. Maciej Krzakowski: Opieka, czyli rozpoznawanie i leczenie, nad chorymi z rozpoznaniem raka płuca powinna być prowadzona w ramach sieci ośrodków zapewniających możliwość stosowania wszystkich dostępnych metod postępowania, a więc istnieje pilna potrzeba wprowadzenia lepszej koordynacji. Decyzje o leczeniu powinny być podejmowane w ramach konsyliów, w których uczestniczyć powinni specjaliści zajmujący się stosowaniem każdej z metod leczenia (chirurdzy klatki piersiowej, pneumonolodzy, onkolodzy kliniczni i radioterapeuci). W ramach pakietu onkologicznego wprowadzona została zasada wielospecjalistycznych konsyliów, co z pewnością było pozytywnym działaniem.

Reklama

 

PZ: Niedawno terapia atezolizumabem zyskała pozytywną rekomendację AOTMiT.  Dostęp do immunoterapii mają już w Polsce m.in. chorzy na czerniaka, a bardzo wyczekują jej pacjenci z rakiem płuc. Czy to będzie dla tych chorych przełom w leczeniu? 

Prof. Maciej Krzakowski: Immunoterapia stanowi istotne uzupełnienie możliwości farmakologicznego postępowania. Nie zastąpi w wielu sytuacjach innych metod leczenia, ale u części chorych jest bardzo wskazana. Korzyści dotyczą części chorych i polegają na możliwości uzyskania dłuższych odpowiedzi w zaawansowanej chorobie przy lepszej jakości życia.

Reklama

 

PZ: Na czym polega immunoterapia?

Prof. Maciej Krzakowski: Nowoczesna immunoterapia polega na hamowaniu tzw. punktów kontrolnych odpowiedzi immunologicznej, co powoduje "uruchomienie" i "wzmocnienie" naturalnych mechanizmów odpornościowych zwalczających komórko nowotworowe.

 

PZ: Jaki procent pacjentów mógłby skorzystać z tej formy leczenia? Czy dotyczy to tylko tych chorych, którzy nie kwalifikują się do zabiegu operacyjnego?

Prof. Maciej Krzakowski: Leczenie chirurgiczne może być zastosowane u kilkunastu procent chorych. U około 40 proc. chorych należy stosować radioterapię (najlepiej w skojarzeniu z chemioterapią). Pozostali chorzy (przynajmniej 40 proc.) są kandydatami do leczenia systemowego (chemioterapia, leczenie ukierunkowane molekularnie i immunoterapia - w zależności od indywidualnej charakterystyki). Obecnie nie ma naukowych podstaw do łączenia immunoterapii z leczeniem chirurgicznym, natomiast lek immunoregulujący stosowany w skojarzeniu z radiochemioterapią będzie dopiero rejestrowany. Spośród chorych wymagających leczenia systemowego, około 1/3 powinno otrzymywać immunoterapię.

Reklama

 

PZ: Jakie są prognozy dotyczące zachorowalności na ten rodzaj nowotworu?

Prof. Maciej Krzakowski: Zachorowalność na raka płuca będzie się zwiększała, co wynika ze wzrostu liczby zachorowań u kobiet. Tempo wzrostu zachorowalności u mężczyzn uległo zahamowaniu, ale również nadal będziemy raka płuca rozpoznawać u mężczyzn palących przez wiele lat papierosy. Jeszcze przez długi czas rak płuca będzie naszym głównym wyzwaniem.

 

(zdjęcie ze stron MZ)

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości