Polska prezydencja przekroczyła półmetek i już drugi raz ma szanse wpłynąć na kształt europejskich polityk zdrowia publicznego. Politykazdrowotna.com zapytała prof. Henryka Skarżyńskiego, światowej sławy otorynolaryngologa, założyciela, organizatora i dyrektora Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Warszawie oraz Światowego Centrum Słuchu w Kajetanach o to, jakich efektów możemy się spodziewać po polskiej prezydencji, biorąc pod uwagę doświadczenia poprzedniej.
Prof. Henryk Skarżyński, podczas odbywających się w Warszawie trzech wydarzeń: III Światowego Kongresu Szumów Usznych, XIII Międzynarodowej Konferencji Akademickiej Otorynolaryngologicznej „ORLIAC”, XVIII Konferencji Naukowo-Szkoleniowej Sekcji Audiologicznej i Sekcji Foniatrycznej PTORL przypomniał efekty poprzedniej polskiej prezydencji w obszarze zdrowia.
- Poprzednia prezydencja była naszym sukcesem naukowym i organizacyjnym. Do współpracy nad zastosowaniem narzędzi e-zdrowia w powszechnych badaniach przesiewowych włączyły się towarzystwa naukowe audiologów, foniatrów oraz eksperci z zakresu okulistyki wszystkich krajów członkowskich UE i stowarzyszonych. Ideę powszechnych badań przesiewowych u dzieci rozpoczynających edukację szkolną wsparły również europejskie organizacje audiologów, foniatrów, logopedów. W poprzedniej naszej prezydencji przyjęliśmy z naszej inicjatywy Europejski Konsensus Naukowy, którego ustalenia przedstawiłem 5 lipca na ówczesnym spotkaniu ministrów zdrowia w Sopocie w 2011 roku. Pokazaliśmy wtedy, jaka jest nasza pozycja naukowa oraz ranga problemu w Europie, czego wymiernym efektem było przyjęcie przez Radę UE w dniu 2.12.2011 r. Konkluzji Rady UE dotyczącej wczesnego wykrywania i leczenia zaburzeń komunikacyjnych u dzieci, z uwzględnieniem zastosowania narzędzi e-zdrowia i innowacyjnych rozwiązań. Dokument ten był jednym z kluczowych rezultatów polskiej prezydencji w Radzie UE w obszarze zdrowia publicznego - przypomina prof. Skarżyński
- Niestety nasz wysiłek nie został wykorzystany politycznie i programy powszechnych badań słuchu, wzroku i mowy Komisja Europejska nie wdrożyła do codziennej praktyki co uniemożliwiło wyrównanie szans młodego pokolenia rozpoczynającego edukację w szkołach podstawowych – mówi prof. Henryk Skarżyński.
Jednocześnie na pytanie, czy obecna polska prezydencja zmieni coś w polskiej i europejskiej ochronie zdrowia, ekspert odpowiada:
- Przekroczyliśmy już jej półmetek, mamy ambitną agendę zdrowotną. Trzymam kciuki by nasze propozycje zostały upowszechnione. Wiem, że zaplanowano bogaty program konferencji. Chciałbym by ich efektem były trwałe zapisy, które realnie coś zmienią. Chodzi o takie zapisy, które w pewnym sensie zobowiązywałyby Komisję Europejską w kolejnych latach do tworzenia grantów i przeznaczania środków, które mogłyby poszerzać nasze możliwości. Mam na myśli różne specjalności, nie tylko te, które sam reprezentuję. Trudno jest mi jednoznacznie się do tego odnieść, ale żywię nadzieję, że pokażemy nie tylko naszą sprawność organizacyjną, ale że również pokażemy coś więcej – mówi prof. H. Skarżyński.
Reklama
Jakbyśmy nie próbowali unikać tematu migracji, on wraca jak bumerang, również w kontekście systemów ochrony zdrowia. Jak przekonuje prof. H. Skarżyński nie można zamykać oczu na to, że przybysze z innych krajów, funkcjonując w innych systemach ochrony zdrowia stają się wyzwaniem dla polskiej ochrony zdrowia i kilku kolejnych krajów, gdzie pojawiło się ich nie dziesiątki lecz setki tysięcy. Jest to kwestia m.in. innych kalendarzy szczepień (a często ich braku). To także dotyczy innych chorób przewlekłych, pasożytniczych czy zakaźnych.
- Gdybyśmy na zakończenie tej prezydencji mogli zaprezentować, że potrafimy skutecznie reagować na te wyzwania, byłby to ważny sygnał dojrzalszego podejścia do problemów, które – z uwagi na zmiany klimatyczne – mogą się w przyszłości nasilać, niezależnie od naszych intencji. Trudno dziś przewidzieć, co przyniesie najbliższa dekada, ale nietrudno sobie wyobrazić, że Europa będzie musiała mierzyć się z coraz większymi falami migracyjnymi. Warto już teraz przygotowywać się nie tylko na ich przyjęcie w sensie formalnym i społecznym, ale również na lepsze zrozumienie ich potrzeb zdrowotnych i wyzwań, jakie mogą ze sobą nieść – podkreśla prof. Henryk Skarżyński.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze