Dyrektor-rektor Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, prof. Krzysztof J. Filipiak, podkreśla, że Polska nie cierpi na brak lekarzy, lecz na ich niewłaściwą dystrybucję. W rozmowie z PAP zapowiada gruntowną przebudowę programów specjalizacyjnych, wprowadzenie medycyny AI, elementów medycyny taktycznej oraz nowe podejście do planowania kadr zdrowotnych w obliczu starzejącego się społeczeństwa.
W styczniu 2026 roku CMKP rozpocznie prace nad jedną z największych reform specjalizacji lekarskich od dziesięcioleci. Eksperci dla każdej z 86 specjalizacji przygotują nowe programy, które mają być bardziej praktyczne i realistyczne. Obecna liczba procedur, które muszą wykonać lekarze w trakcie szkolenia, jest często niemożliwa do zrealizowania – nie z powodu braku zaangażowania, lecz ograniczeń kadrowych i technicznych w ośrodkach akredytowanych.
Zdaniem prof. Filipiaka jakość szkolenia wzrośnie, jeśli lekarz wykona sto realnych procedur zamiast pięciuset wpisanych „na papierze”. Reforma ma premiować doświadczenie praktyczne i nowoczesne formy szkolenia - od symulacji po robotykę operacyjną. Modelowym przykładem takiego podejścia jest „Collegium Orthopaedicum”, które CMKP chce replikować w kolejnych specjalizacjach.
W nadchodzącym kształceniu lekarzy kluczową rolę ma odegrać sztuczna inteligencja. Lekarze mają poznać zarówno narzędzia wyszukiwania wiedzy, jak i krytyczne podejście do algorytmów. Najszybciej AI przeniknie do trzech dziedzin: medycyny obrazowej, dermatologii i patomorfologii. W programach tych specjalizacji nacisk zostanie położony na wykorzystanie nowoczesnych algorytmów analitycznych.
Wojna w Ukrainie zmienia myślenie o przygotowaniu personelu medycznego. Ataki na cywilów, zdarzenia masowe, zagrożenia infrastruktury medycznej - te scenariusze stają się realnym wyzwaniem. Dlatego elementy medycyny taktycznej mają pojawić się we wszystkich programach specjalizacyjnych.
Dodatkowo do prac nad aktualizacją programów zostaną włączeni eksperci od medycyny pola walki oraz medycyny związanej z obronnością kraju. To nowość, która ma wzmocnić gotowość systemu na sytuacje kryzysowe.
- Widzimy, że na terytorium Ukrainy nie toczy się klasyczna wojna. Bardzo często dochodzi do ataków na cywilów, ataków terrorystycznych, zdarzeń masowych na osiedlach mieszkaniowych, ataków na placówki oświatowe. Zagrażają one także bezpośrednio medykom. Przeprowadzane są ataki na szpitale, na zespoły lekarskie, na zespoły ratowników medycznych. Kadra medyczna musi być do tego przygotowana - podkreśla prof. Filipiak.
Reklama
Prof. Filipiak jasno wskazuje, że kluczem do stabilności systemu ochrony zdrowia jest lepsze wykorzystanie kompetencji różnych zawodów medycznych. Braki kadrowe nie zawsze wynikają z niedostatku lekarzy, lecz z niewystarczającego udziału innych grup zawodowych, takich jak pielęgniarki, opiekunowie medyczni czy edukatorzy zdrowotni.
W kontekście starzenia się społeczeństwa rośnie również zapotrzebowanie na fizjoterapeutów i rehabilitantów. Trendy te zmieniają profil kompetencji potrzebnych w codziennej pracy lekarzy - kardiolog coraz częściej musi myśleć jak geriatra.
Wbrew obiegowym opiniom, według dyrektora CMKP w Polsce nie brakuje lekarzy. Problemem jest ich koncentracja w dużych ośrodkach akademickich, podczas gdy powiaty i regiony poza metropoliami pozostają niedoinwestowane kadrowo. To nie deficyt, lecz nierównomierna dystrybucja.
Wśród specjalizacji wymagających pilnego wsparcia wymienia się choroby wewnętrzne i chirurgię ogólną. Interna przegrywa z wąskimi specjalizacjami, które można wybrać już na starcie kariery. Zmienić ma to możliwość uzyskania drugiej rezydentury po ukończeniu specjalizacji z chorób wewnętrznych - rozwiązanie zapowiedziane przez resort zdrowia.
Program specjalizacji z psychoterapii przeszedł już konsultacje i został przekazany do Ministerstwa Zdrowia. Jeśli zyska akceptację, kolejnym krokiem będzie wyznaczenie i akredytacja ośrodków szkolących. Proces ten będzie niezależny od prac legislacyjnych nad ustawą o zawodzie psychoterapeuty oraz psychologa.
- W ostatnich latach psychiatra dziecięca była dość popularna wśród osób wybierających specjalizację. Obecnie szkoli się 446 osób z psychiatrii dzieci i młodzieży. Warto już teraz mówić, że nie ma w Polsce deficytu lekarzy. Mamy natomiast problemy z dystrybucją lekarzy.
Reklama
Coraz większą rolę w przydzielaniu miejsc rezydenckich odgrywają mapy potrzeb zdrowotnych i prognozy demograficzne. Według prof. Filipiaka w przyszłości lokalizacja rezydentur będzie ściśle powiązana z regionalnymi potrzebami systemu. Zapowiedzi resortu zdrowia wskazują na próbę wyprzedzania problemów kadrowych, zamiast reagowania dopiero wtedy, gdy staną się kryzysem.
Deklaracje dotyczące reformy programów specjalizacyjnych zostały wzmocnione podczas spotkania minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy z blisko setką konsultantów krajowych. To właśnie tam przedstawiono plan urealnienia aż 86 programów specjalizacyjnych - zarówno lekarskich, jak i lekarsko-dentystycznych. Reforma, która formalnie ruszy w 2026 roku, ma przynieść najbardziej kompleksowe zmiany od dziesięcioleci.
Prof. Filipiak podkreśla, że modyfikacje nie ograniczą się do korekty liczby procedur. Nowe programy mają uwzględnić medycynę AI, elementy opieki nad pacjentem w wieku podeszłym oraz obowiązkowe moduły z medycyny taktycznej. Zmienione zasady zaczną obowiązywać w rekrutacji wiosennej 2028 roku, co daje czas na konsultacje, opracowanie i wdrożenie nowych standardów kształcenia.
Zapowiedzi CMKP potwierdzają, że przyszłość kształcenia lekarzy będzie silnie związana z nowymi technologiami. Moduły dotyczące sztucznej inteligencji mają szczególne znaczenie dla trzech specjalizacji: medycyny obrazowej, dermatologii i patomorfologii. To właśnie tam AI najszybciej stanie się codziennym narzędziem pracy.
Prof. Filipiak zwraca jednak uwagę, że problemem systemu nie jest niedobór lekarzy, lecz niewłaściwe wykorzystanie kompetencji całych zespołów medycznych. Wskazuje, że brakuje pielęgniarek, opiekunów medycznych i edukatorów zdrowotnych, a w najbliższych latach ważną rolę mogą zacząć odgrywać rehabilitanci i fizjoterapeuci. Ponownie podkreśla, że Polska nie ma deficytu lekarzy - ma natomiast ich nadmierne skupienie w dużych miastach i szpitalach klinicznych, podczas gdy regiony powiatowe pozostają kadrowymi „białymi plamami”.
W tym kontekście jednym z kluczowych działań ma być wzmocnienie specjalizacji, które borykają się z największymi brakami, zwłaszcza chorób wewnętrznych i chirurgii ogólnej. Zapowiadana przez resort zdrowia możliwość uzyskania drugiej rezydentury po internie ma zwiększyć atrakcyjność tej podstawowej, a jednocześnie strategicznej specjalizacji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze