Reklama

Prezesi samorządów medyków apelują o dalszy dialog

Polityka Zdrowotna
13/10/2021 11:58

Prezesi samorządów zawodowych lekarzy, pielęgniarek, diagnostów laboratoryjnych i fizjoterapeutów apelują do ministra zdrowia o dalsze rozmowy.

Podczas wspólnego briefingu w środę Prezes NRL Andrzej Matyja ocenił, że decydenci odpowiedzialni za polski system ochrony zdrowia nie mają wizji na niezbędne zmiany w systemie.

- Nadchodzi kolejna fala zachorowań, potrzebna jest mobilizacja. Mając ponad roczne doświadczenie pandemii mogę powiedzieć, że personel egzamin z odpowiedzialności za polskiego pacjenta zdał z wynikiem bardzo dobrym. Nie widzę odpowiedzialności za to, co się dzieje po stronie ministra zdrowia. - Minister nie zdał tego egzaminu traktując lekarzy, pielęgniarki, diagnostów laboratoryjnych, fizjoterapeutów jako niewolnika systemu, jako mebel, który może być przestawiany po kątach - mówił.

Reklama

Jak ocenił, rozmowy przedstawicieli Komitetu i ministerstwa zdrowia "to był dialog przesuwający w czasie podjęcie trudnych decyzji", natomiast przesunięcie rozmów do zespołu trójstronnego nie jest gestem ministra, ale obowiązkiem wynikającym z przepisów prawa.

- Mam nadzieję, że zespół trójstronny zanim podpisze z MZ jakiekolwiek porozumienie, zapozna się z postulatami - stwierdził A. Matyja i dodał, że Maria Ochmann z Solidarności zadeklarowała, że nie podpisze żadnego porozumienia z MZ dopóki nie porozmawia z tymi,  których przedstawicieli nie ma w zespole, czyli np. z lekarzami. Apelował też do strony pracodawców o niepodpisywanie porozumienia z MZ w kształcie zaproponowanym przez resort.

Reklama

A. Matyja dodał, że dzisiejsza konferencja jest po to, aby apelować do ministra by nie uciekał od rozmów. - Ten dialog ma zmierzać do wypracowania wspólnych celów dla dobra naszych pacjentów. Jesteśmy do dyspozycji dla polskiego pacjenta. Apelujemy, aby Pan też był gotowy do rozmów dla polskeigo pacjenta - zwrócił się do ministra zdrowia. -  Wróćmy do rozmów, urealnijmy je, a nie przedstawiajmy intencje - dodał.

 

To nie etap, by przenosić rozmowy do Zespołu Trójstronnego

Z kolei Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych zwracała uwagę, że Komitet chciał pracować dalej i będzie pracował dalej, tylko potrzebna jest mu ta druga strona do rozmów. - Komitet oczekuje, że rozmowy i spotkania bedą kontynuowane, chociażby po to, aby Komitet odniósł się do wersji MZ i przedstawił swoją wersję, co da szansę na osiągnięcie porozumienia - przekonywała.

Reklama

Jak mówiła, przedyskutowania wymagają propozycje Komitetu, a temat nie został wyczerpany. - Dlatego oczekujemy, aby minister dalej rozmawiał z Komitetem nad propozycjami - mówiła. Podkreśliła, że na "nie jest to etap przenoszenia rozmów na Komisję Trójstonną, bo OPZZ i Solidarność nie są w proteście".

 

Priorytety państwa

Prezes Krajowej Izby Fizjoterapeutów Maciej Krawczyk, KIF, zwracał uwagę, że nie należy sprowadzać tego protestu wyłącznie do spraw finansowych. Mówił o problemach kadrowych i odchodzeniu fizjoterapeutów do sektora prywatnego, w którym wykonuje się już trzy czwarte zabiegów fizjoterapeutycznych. Jak mówił, gdy fizjoterapeuci będą odchodzić do prywatnych gabinetów, wówczas zacznie ich brakować dla najsłabszych pacjentów, dla tych, których nie stać na rehabilitację komercyjną. 

Reklama

Według niego, należy przesunąć priorytety państwa. - Polacy mówią, że zdrowie jest dla nich najważniejsze, więc priorytet dla państwa musi się zmienić - stwierdził.


Alina Niewiadomska, prezes Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych także mówiła o tym, że osiem cennych i przemyślanych przygotowanych przez Komitet postulatów nie dotyczy tylko pieniędzy. Jak podkreślała, jeden z nich dotyczy m.in. ustawy o medycynie laboratoryjnej i jej uchwalenia. - Tam zawarte są zapisy, które gwarantują dopływ młodych ludzi do zawodu. Obecnie absolwenci nie podejmuą pracy w zawodzie. Jeżeli w ustawie bedą zapisy dotyczące finansowania specjalizacji, to zachęci to do podejmowania tej ścieżki - mówił. Dodała, że chodzi też o ustawy o ratownictwie i o innych zawodach medycznych. - Gdy regulacji prawnych nie ma, tworzy się bałagan - oceniła.

Reklama

- Jesteśmy gotowi do kompromisów i konsensusów, ale musi być chęć po drugiej stronie - zadeklarowała.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości