Miliony Polek i Polaków borykają się z problemami psychicznymi, jednak dostęp do leczenia psychologicznego i psychiatrycznego nadal jest poważnie ograniczony. Pokazuje to raport „Ważne słowa na P.” to szczegółowa analiza finansowania zdrowia psychicznego w Polsce.
Aż 8,3 miliona osób w Polsce doświadcza poważnych problemów zdrowia psychicznego w ciągu swojego życia – wynika z raportu „Ważne słowa na P. O pieniądzach, psychoterapii i psychiatrii w Polsce”, przygotowanego przez Fundację Pomagam.pl we współpracy z SWPS Innowacje. Rosnąca liczba osób zgłaszających się po pomoc to efekt nie tylko wzrostu problemów psychicznych, ale także rosnącej świadomości społecznej.
- Dane epidemiologiczne pokazują, że mamy więcej zaburzeń psychicznych. Wydaje mi się, że to się łączy z tym, że częściej się zgłaszamy i leczymy. To jest większa świadomość i przesunięcie myślenia – podkreśla prof. dr hab. n. med. Agata Szulc, Kierownik Kliniki Psychiatrycznej Wydziału Nauki o Zdrowiu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Choć coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z potrzeby dbania o zdrowie psychiczne, dostęp do specjalistów pozostaje ogromnym problemem. Średni czas oczekiwania na wizytę u psychologa w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia wynosi 128 dni, a w niektórych województwach przekracza 200 dni. Dostanie się do psychiatry to wyzwanie, które może trwać miesiącami. W tej sytuacji wiele osób decyduje się na prywatne leczenie, jednak nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić.
- Obawiam się, że – na razie przynajmniej – tego transferu do prywatnej opieki zdrowotnej nie powstrzymamy. [...] Jest zapotrzebowanie, jest popyt, więc jest podaż. Tym bardziej mamy z tym do czynienia w psychoterapii. To jest też oczywiście kwestia kosztów. Aby wykształcić psychoterapeutę, trzeba wydać spore pieniądze. No a wiadomo, że w publicznej służbie zdrowia tyle się nie zarobi – zauważa prof. Agata Szulc.
Brak systemowego wsparcia powoduje, że coraz więcej osób szuka pomocy w internecie. Dane serwisu Pomagam.pl pokazują, że w latach 2016–2023 liczba zbiórek związanych ze zdrowiem psychicznym wzrosła o 500%. Podczas gdy w 2016 roku terminy takie jak „psychiatra” czy „psychoterapia” pojawiały się w 1 na 400 zbiórek, w 2023 roku były już obecne w 1 na 85.
- Z rozmów z naszymi użytkownikami wynika, że założenie zbiórki wiąże się z sytuacją bardzo głębokiego kryzysu. [...] Jeśli nałożymy na to kwestię stygmatyzacji chorób psychicznych, to wydaje mi się, że osoby, które decydują się sięgnąć po pomoc w tym obszarze, wykazują się wręcz szaloną odwagą – podkreśla Dobrosława Gogłoza, prezeska Fundacji Pomagam.pl.
Reklama
Mimo rosnącej świadomości społecznej, zdrowie psychiczne wciąż jest tematem tabu. Coraz częściej słyszymy o depresji czy zaburzeniach lękowych, ale wiedza o ich leczeniu nadal jest niewystarczająca.
- Moim zdaniem wiedzą więcej niż kiedyś, ale nadal niewiele. [...] O ile w dużych miastach upowszechniło się już korzystanie z usług psychoterapeuty, o tyle w mniejszych miejscowościach nie dość, że dostępność tych usług jest mniejsza, to korzystanie z nich wciąż jest objęte tabu i stygmatyzowane – mówi dr Joanna Gutral, psycholożka i psychoterapeutka.
Reklama
Eksperci podkreślają, że zdrowie psychiczne nie jest problemem pojedynczych osób – dotyczy nas wszystkich, nawet jeśli nie bezpośrednio.
- Kwestia zdrowia psychicznego jest centralna. Nie jest to temat, który można całkowicie od siebie odsunąć i powiedzieć: „to nie moja sprawa”. Myślę, że jest to absolutnie nasza sprawa. Jeżeli nie zawsze dotyka nas bezpośrednio, może to być sprawa naszych rodziców albo dzieci, albo naszego partnera, a jak nie – może naszych pracowników. Musimy zacząć szukać lepszych rozwiązań – podsumowuje Dobrosława Gogłoza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze