W 2024 roku prawie 100 tysięcy osób w Polsce zgłosiło się do lekarzy z powodu chorób przenoszonych przez kleszcze – wynika z danych NFZ. Wśród nich aż 62 tysiące zdiagnozowano z boreliozą, która nieleczona może prowadzić do poważnych powikłań neurologicznych i kardiologicznych. Eksperci ostrzegają: nie każdy kleszcz zaraża, ale ryzyko rośnie już po 36 godzinach od wkłucia.
Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że w 2024 roku lekarze podstawowej opieki zdrowotnej udzielili pomocy ponad 98 tysiącom osób z chorobami odkleszczowymi. Najczęściej diagnozowaną infekcją była borelioza, na którą zachorowało 62 tysiące pacjentów, czyli aż 63 proc. wszystkich przypadków.
Jak informuje Paweł Florek, dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji w Centrali NFZ, najwięcej zgłoszeń miało miejsce w okresie wakacyjnym – od czerwca do sierpnia do lekarzy trafiło aż 43 tysiące chorych. Dodatkowo 725 osób wymagało hospitalizacji z powodu kleszczowego zapalenia mózgu.
Ukąszenie przez kleszcza jest zazwyczaj bezbolesne, dlatego wiele osób nie zdaje sobie sprawy z ryzyka. Tymczasem największe prawdopodobieństwo zakażenia pojawia się po 36 godzinach od momentu wkłucia pasożyta.
Borelioza to choroba bakteryjna, która może rozwijać się przez wiele miesięcy, a nawet lat. Nieleczona prowadzi do poważnych komplikacji – neurologicznych, kardiologicznych, a także stawowych. Objawy mogą pojawić się od tygodnia do sześciu tygodni po ukąszeniu. Najbardziej charakterystyczny jest rumień wędrujący, jednak nie występuje on u wszystkich chorych.
- Samoistne zniknięcie rumienia wędrującego nie oznacza wyzdrowienia – podkreśla NFZ w oficjalnym komunikacie.
Choć wiele osób po ukąszeniu decyduje się na zbadanie usuniętego kleszcza, eksperci przestrzegają przed nadinterpretacją wyników.
- Badanie kleszcza pozwala jedynie określić, czy jest on nosicielem krętków Borrelia. Dodatni wynik nie potwierdza przeniesienia krętków do organizmu ludzkiego. Nie można zatem na podstawie badania kleszcza potwierdzić, że doszło do zarażenia – zaznaczono w komunikacie Funduszu.
Dodatkowo, jak wyjaśnia Monika Pintal-Ślimak, prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych, takie badania nie są uznawane za diagnostyczne, ani nie są rekomendowane przez środowisko naukowe.
Choć nie każdy kontakt z kleszczem musi zakończyć się chorobą, warto znać zasady profilaktyki i monitorować swój stan zdrowia po każdym ukąszeniu. Szczególną czujność należy zachować latem, gdy aktywność kleszczy jest największa. Szybka konsultacja lekarska w przypadku niepokojących objawów może znacząco zmniejszyć ryzyko poważnych powikłań.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze