W czwartek 31 stycznia 65-letni mieszkaniec Gliwic wracając z pogrzebu kolegi upadł pod swoim blokiem. Ratownicy przybyli na miejsce podjęli próbę reanimacji, bezskutecznie. Ciało przykryli nie wystawiając karty zgonu. Rodzina musiała czekać cztery godziny na wystawienie aktu zgonu, aby móc zabrać ciało zmarłego z chodnika - informuje tvn24.
- Nie wiem, czy tata żył. Dwa razy dzwoniliśmy po pogotowie. Przyjechali, podłączyli tatę do maszyny, poszła płaska linia, że nie ma funkcji życiowych, odłączyli, nakryli tatę workiem i odjechali. Bez wystawienia karty zgonu - mówi córka zmarłego.
Wedle przepisów zgon stwierdza lekarz, który opiekował się zmarłym, rodzinny albo ten, który ostatnio go leczył. Zakład pogrzebowy nie może także zabrać ciała dopóki nie ma stwierdzonego zgonu.
- Ale było po osiemnastej, lekarz rodzinny o tej godzinie już nie pracuje i jego rolę przejmuje szpital - mówi córka zmarłego. - Zadzwoniliśmy do szpitala. Usłyszeliśmy, że oni nie mają umowy z miastem na takie usługi, że nikt im za to nie płaci i to jest nasz problem - dodała.
Po godzinie 22 zakończono czynności i to w trybie wyjątkowym. Policjanci zdecydowali się dzwonić do dyżurującego prokuratora - relacjonuje dla TVN rzecznik policji, Marek Słomski. Prokurator podjął decyzję o zabraniu zwłok przez firmę pogrzebową, z którą prokuratura ma umowę na usługi w razie śmierci w wypadku lub podejrzenia o zabójstwo. Zabrali 65-latka bez karty zgonu po ponad czterech godzinach od śmierci - czytamy.
Gdyby nie działania policji i prokuratora rodzina najprawdopodobniej musiałaby czekać do rana, aż przychodnia rodzinna zacznie funkcjonować.
Ministerstwo Zdrowia w liście skierowanym do redakcji stwierdza, że "aktualnie są prowadzone prace nad projektem ustawy mającym na celu wprowadzenie rozwiązań systemowych w zakresie dotyczącym stwierdzenia, dokumentowania i rejestracji zgonów. Głównym celem projektu ustawy jest uregulowanie zagadnień dotyczących stwierdzania zgonu i wydawania karty zgonu". O jakie konkretnie przepisy chodzi i kiedy ujrzą one światło dzienne - nie wiadomo.
źródło: TVN 24
JK
Zobacz również:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!