Reklama

Polska w OECD. Ku lepszemu zdrowiu?

Polityka Zdrowotna
23/11/2021 15:20

Główny Urząd Statystyczny opublikował raport  „Ku lepszemu życiu. Polska w OECD”, przygotowany z okazji 25. rocznicy członkostwa Polski w tej organizacji. Odpowiada ona na pytania: czy nasze życie zmierza ku lepszemu? jak zmieniła się jakość życia mieszkańców Polski na tle pozostałych krajów OECD? Czy w zakresie "zdrowia" zmierzamy ku lepszemu?

Pyblikacja opiera się na opracowanym przez OECD Indeksie Lepszego Życia (Better Life Index) i przedstawia postępy poczynione przez kraje członkowskie na rzecz poprawy jakości życia swoich mieszkańców.

Jednym z opisanych sektorów jest też "zdrowie".

 

Przeciętna długość życia

Poprawa warunków społeczno-gospodarczych i  postęp w medycynie sprawiły, że średnie trwanie życia w krajach OECD jest znacznie dłuższe niż dziesiątki lat wcześniej

W ostatniej dekadzie w Polsce oraz w niektórych krajach Organizacji (m.in. w Danii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Islandii, Niemczech, Wielkiej Brytanii oraz Stanach Zjednoczonych) przeciętna długość życia uległa stabilizacji lub niewielkiemu skróceniu.

Reklama

W  2020 r. pojawiły  się niekorzystne tendencje wywołane przez pandemię COVID-19: w Polsce oczekiwane trwanie życia skróciło się w porównaniu z  2019 r. o prawie półtora roku do ok. 77 lat, tj. długości podobnej jak przed dekadą (i o 3 lata krótszej niż w OECD ogółem).

Wśród krajów OECD najdłuższego życia mogą spodziewać  się niezmiennie mieszkańcy Japonii, Szwajcarii, Hiszpanii i Włoch (ok. 84 lata w 2019 r.), natomiast najkrótszego – mieszkańcy Meksyku, Łotwy, Litwy, Węgier oraz Kolumbii (poniżej 77 lat).

Reklama

Kobiety żyją zwykle dłużej niż mężczyźni (w krajach OECD średnio o ok. 5 lat). W Polsce przeciętna długość życia kobiet i mężczyzn różni się o 8 lat (81 lat wobec 73 lat), a większe dysproporcje występują w krajach bałtyckich (na Litwie, Łotwie i w Estonii). 

 

Choroby cywilizacyjne 

Polska, podobnie jak inne kraje OECD, zmaga się z rosnącą śmiertelnością spowodowaną chorobami cywilizacyjnymi.

Najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce pozostają choroby układu krążenia. Mimo, że umieralność z ich powodu jest mniejsza niż w 2010 r. (41 proc. wobec 46 proc. wszystkich zgonów), to niestety nadal jest wyraźnie większa niż przeciętnie w  OECD (31 proc. zgonów ogółem).

Reklama

Stopniowo wzrasta w naszym kraju natomiast umieralność na nowotwory (w tym złośliwe), które odpowiadają za ok. 26 proc. wszystkich zgonów, podobnie jak w OECD ogółem.

Coraz częstszą przyczyną zgonów w Polsce są również choroby układu oddechowego, które powodują 7 proc. wszystkich zgonów, tj. nieco mniej niż przeciętnie w OECD (10 proc.).

 

Samobójstwa i nadużywanie alkoholu

Samobójstwa oraz nadużywanie alkoholuprzedawkowanie narkotyków odpowiadają za ok. 2 proc. wszystkich zgonów w Polsce.

Z takich przyczyn co roku umiera ok. 18 osób na 100 tys. ludności. Jest to nieco mniej niż na początku dekady (ok. 20 osób), ale więcej niż przeciętnie w krajach OECD (15 osób). Liczba samobójstw w Polsce jest zbliżona do średniej dla OECD i wynosi ok. 12 zgonów na 100 tys. ludności.

Reklama

Znacznie wyższa od przeciętnej dla OECD jest natomiast liczba zgonów w wyniku nadużywania alkoholu. Z tego powdu umiera w Polsce, a także w Słoweni, Dani i na Łotwie dwa razy więcej osób niż średnia OECD (średnio 6 zgonów na 100 tys. ludności wobec 3 zgonów w OECD).

 

Na skutek samobójstw oraz nadużywania alkoholu i narkotyków znacznie częściej umierają w Polsce mężczyźni niż kobiety i zróżnicowanie to jest w naszym kraju największe spośród krajów członkowskich. Wskaźnik zgonów z tego powodu wśród mężczyzn jest aż ponad osiem razy wyższy niż kobiet. Tymczasem w OECD jest on cztery razy większy.

Reklama

 

Sami o swoim zdrowiu

To, jak Polacy sami oceniają swój stan zdrowia poprawia się, jednak nadal wypadamy tu mniej optymistycznie niż przeciętny mieszkaniec krajów OECD.

Blisko 60 proc. polskiej populacji postrzega swoją kondycję zdrowotną jako dobrą lub bardzo dobrą (wobec 58 proc. w 2010 r.).

Co istotnej, zmniejszył się odsetek jednoznacznie negatywnych opinii, tj. wskazujących na zły lub bardzo zły stan zdrowia (z ponad 15 proc. w 2010 r. do ok. 13 proc.).

Dla porównania, w OECD dobry lub bardzo dobry stan deklaruje 69 proc. ludności, a spośród krajów członkowskich własne zdrowie najwyżej oceniają mieszkańcy Kanady, Nowej Zelandii, Stanów Zjednoczonych oraz Australii (ponad 85 proc. ludności).

Reklama

Mężczyźni częściej niż kobiety oceniają swój stan zdrowia jako dobry. W Polsce odsetek mężczyzn postrzegających pozytywnie swój stan psychofizyczny wynosi 63 proc. (wobec 57 proc. kobiet; natomiast w OECD ogółem – 71 proc. - wobec 67 proc.).

Ocena uzależniona jest m.in. od wieku oraz statusu społecznego. Wraz z wiekiem - co wydaje się zrozumiałe - ta ocena swojego stanu zdrowia pogarsza się - jako co najmniej dobry swój stan zdrowia ocenia 92 proc. Polaków poniżej 30 lat i jedynie 23 proc. powyżej 50 lat.

Reklama

Podobnie więcej pozytywnych ocen jest wśród osób zamożnych niż uboższych.

Źródło: GUS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości