Umieralność mężczyzn jest wyższa niż kobiet zarówno w Polsce, jak i w Europie. Polska znajduje się jednak w końcówce europejskiej pod względem przeżywalności mężczyzn - wynika z raportu GUS dotyczącego trwania życia.
Umieralność mężczyzn zarówno w Europie, jak i w Polsce jest wyższa niż kobiet. Od lat 90. różnica ta malała aż do 2014 roku, kiedy wyniosła poniżej 8 lat. Od tego czasu utrzymuje się na zbliżonym poziomie. W 2021 roku wskaźnik wyniósł 7,9 roku.

Wyższa umieralność wśród mężczyzn względem kobiet występuje w niemal wszystkich grupach wieku. Różnica między mężczyznami i kobietami zwiększa się wraz z wiekiem.
W 2021 r. przeciętne trwanie życia mężczyzn zamieszkałych w miastach wynosiło 72 lata i było o 0,6 roku dłuższe niż mężczyzn na wsi. W przypadku kobiet zamieszkałych w miastach trwanie życia wynosiło 79,8 roku i było o 0,2 roku wyższe niż kobiet na wsi. Różnica między kobietami a mężczyznami mieszkającymi w miastach wynosiła 7,8 roku (w 1991 r. – prawie 9; w 2001 – 7,8), natomiast na wsi – 8,2 roku (w 1991 r. – 9,7, w 2001 – 8,8).
W Polsce występuje duże zróżnicowanie przeciętnego trwania życia w przekroju wojewódzkim. W 2021 r. rozpiętość między skrajnymi wartościami wskaźnika dla mężczyzn wynosiła 3 lata. Najkrócej żyli mężczyźni mieszkający w województwie lubelskim (70,5 roku), natomiast najdłużej w województwie małopolskim (73,5 roku). Wśród kobiet zróżnicowanie jest mniejsze i wynosi 2,1 roku. Kobiety żyją najkrócej w województwie kujawsko-pomorskim i śląskim (78,9 roku), z kolei najdłuższym w małopolskim (81 lat).
Wyższa umieralność wśród mężczyzn względem kobiet jest również widoczna we wszystkich województwach. W 2021 r. dysproporcja między przeciętnym trwaniem życia mężczyzn i kobiet była największa w podlaskim (8,9 roku), a najmniejsza w pomorskim (7,4 roku).
Polska, pod względem oczekiwanej długości trwania życia mężczyzn (72,5 roku), zajmowała dopiero 28 miejsce spośród 35 krajów uwzględnionych w bazach Eurostatu, wyprzedzając jedynie Bułgarię, Litwę, Rumunię, Łotwę, Serbię, Macedonię Północną oraz Węgry. W przypadku kobiet Polska (80,7 roku) była nieco wyżej w tym zestawieniu tj. na 25 miejscu, gdyż oprócz wymienionych wyżej krajów dodatkowo przeciętne trwanie życia było dłuższe niż w Czarnogórze, Albanii i Słowacji.


Od lat 90. do roku 2019 poziom natężenia zgonów wskazywał tendencję malejącą. Trend ten zmieniła pandemia COVID-19, w wyniku której nastąpił znaczący przyrost zgonów, a tym samym gwałtowny wzrost standaryzowanych współczynników zgonów.

Dominującą przyczyną zgonów w Polsce są choroby układu krążenia – ponad 36 proc. zgonów. Począwszy od 1992 r. udział chorób układu krążenia w ogólnej liczbie zgonów obniżył się z poziomu 52 proc. do aktualnego. Powodem tego spadku jest głównie redukcja czynników ryzyka: obniżenie średniego stężenia cholesterolu całkowitego we krwi, mniejsza powszechność palenia wśród mężczyzn, zmniejszenie się średnich wartości ciśnienia tętniczego wśród kobiet oraz postęp w zakresie terapii kardiologicznej.
W 2020 r. standaryzowany współczynnik zgonów z powodu chorób układu krążenia wynosił 347 osób na 100 tys., o 17 więcej niż rok wcześniej. Stanowi to ok. 58 proc. wartości z 2000 r., lecz mimo to intensywność zgonów w wyniku tych chorób nadal jest bardzo wysoka.
Kolejna częsta przyczyna występowania zgonów to choroby nowotworowe – w 2020 r. stanowiły blisko 23 proc. wszystkich zgonów, a standaryzowany współczynnik zgonów z tej przyczyny wynosił 233 osób na 100 tys. ludności. W 2020 r. zaobserwowano niewielki spadek umieralności we wszystkich grupach wieku.
Zgony spowodowane przyczynami zewnętrznymi (głównie wypadkami i urazami) stanowią 4,2 proc. wszystkich zgonów. Korzystna tendencja obniżania się poziomu umieralności z tego powodu nieznacznie wyhamowała jeszcze w 2018 r. Standaryzowany współczynnik zgonów wynosił w 2020 r. 49 na 100 tys. osób i stanowił jedynie 55,7 proc. maksymalnej wartości tego współczynnika obserwowanej w 1991 r. – 88 zgonów na 100 tys.
W Polsce w 2020 r. choroby układu oddechowego stanowiły 6 proc. wszystkich zgonów, a standaryzowany współczynnik zgonów z tej przyczyny wynosił 59 osób na 100 tys. ludności. Po trwającym przez szereg lat spadku umieralności z powodu tych chorób, od 2015 r. natężenie zgonów utrzymuje się na zbliżonym poziomie.
W 2020 r. wyodrębniona została dodatkowa przyczyna zgonu, związana z epidemią choroby COVID-19. Standaryzowany współczynnik zgonów wyniósł 87 osób na 100 tys. ludności i był około 2 razy większy dla mężczyzn niż dla kobiet w każdej z analizowanych grup wiekowych.
Źródło: GUS
Polecamy także:
GUS: żyjemy krócej. Wróciliśmy do poziomu sprzed 10 lat
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze