Polscy badacze jako pierwsi na świecie rzucili światło na mechanizm, który może tłumaczyć związek między niskim poziomem lipoproteiny (a), czyli Lp(a), we krwi a większym ryzykiem rozwoju cukrzycy typu 2. Ich odkrycie rozwiewa też obawy dotyczące bezpieczeństwa terapii obniżających poziom Lp(a).
Choć od lat obserwowano, że osoby z cukrzycą typu 2 mają niższy poziom lipoproteiny (a) - Lp(a), dotąd nie było jasne, czy istnieje między tymi zjawiskami związek przyczynowy. Naukowcy ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, wspólnie z badaczami z Włoch i Szwajcarii, jako pierwsi wskazali potencjalny mechanizm tej zależności.
Lp(a), często porównywana do tzw. „złego cholesterolu” LDL, ma podobną budowę, ale jeszcze większą skłonność do odkładania się na ściankach naczyń krwionośnych, co może prowadzić do ich zatykania – wyjaśniają naukowcy. Jest szczególnie trudna do kontrolowania, ponieważ jej poziom wynika głównie z czynników genetycznych, a standardowe metody, takie jak dieta, aktywność fizyczna czy leki statynowe, okazują się nieskuteczne. Przełom przyniosło dopiero nowe badanie kliniczne opublikowane w czasopiśmie "JAMA", w którym eksperymentalny lek Muvalaplin pozwolił obniżyć poziom lipoproteiny (a) aż o 65 proc.
Zespół badawczy wykorzystał mało znaną w Polsce metodę – tzw. randomizację mendlowską. To narzędzie statystyczne, które analizuje wpływ czynników genetycznych na ryzyko chorób. Dzięki temu badacze wykazali, że wysoki poziom insuliny – charakterystyczny dla stanu przedcukrzycowego – hamuje produkcję apolipoproteiny(a), kluczowego składnika Lp(a).
W praktyce oznacza to, że hiperinsulinemia może tłumaczyć niższe poziomy Lp(a) u osób z cukrzycą typu 2. Odkrycie to obala jednocześnie obawy, że leki obniżające Lp(a) mogą zwiększać ryzyko cukrzycy – oba zjawiska są od siebie niezależne.
Eksperci sugerują, że oznaczanie poziomu Lp(a) powinno stać się rutynowym badaniem, zwłaszcza u osób z podwyższonym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych. W Polsce nadal wykonuje się je rzadko, co może utrudniać wczesne wykrywanie zagrożeń zdrowotnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze