Wczoraj wieczorem pielęgniarki z Centrum Zdrowia Dziecka po 16 dniach akcji protestacyjnej podpisały porozumienia z dyrekcją Instytutu. Jednym z punktów porozumienia jest zawieszenie do końca roku sporów zbiorowych, które toczą się również w innych placówkach na terenie kraju.
Dyrektorzy szpitali nieoficjalnie mówią, że porozumienie zawarte w CZD może mieć konsekwencje również dla ich placówek. Strajk pielęgniarek w stołecznym Instytucie spowodował mobilizację środowiska w całej Polsce. Jeszcze wczoraj w jednym z wrocławskich szpitali pielęgniarki, pozostające w sporze z dyrekcją, również szykowały się do strajku. Według dyrekcji od wyniku rozmów w Centrum Zdrowia Dziecka zależeć miały dalsze kroki pielęgniarek i położnych. Wynegocjowane w Instytucie podwyżki miałyby być pretekstem do organizowania kolejnych protestów w innych szpitalach.
Takie informacje dementuje jednak Ogólnopolski Związek Pielęgniarek i Położnych. Zdaniem Związku przykład wrocławskiego szpitala dotyczył zupełnie innej kwestii. We Wrocławiu chodziło o to, że pielęgniarki obawiały się odebrania im wcześniej wynegocjowanych podwyżek – wyjaśniła rzeczniczka OZZPiP Halina Pelpińska. Z wypowiedzi płynących z resortu zdrowia wynikało, że było takie ryzyko – dodała. Chodzi o podwyżki, które pielęgniarki wynegocjowały jeszcze z poprzednim rządem. Zgodnie z porozumieniem przez kolejne cztery lata mają otrzymywać dodatkowo po 400 zł rocznie. Nie mamy sygnałów o kolejnych protestach, które planowałyby pielęgniarki w innych szpitalach w kraju – poinformowała Pelpińska. Dodała jednak, że zakładowe organizacje związkowe podejmują suwerenne decyzje i nie można wykluczyć, że podobne protesty mogą być organizowane również w innych szpitalach.
AS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!