Państwowa Komisja Akredytacyjna zdecyduje w środę, czy Uniwersytet Kaliski może kształcić przyszłych lekarzy - poinformował dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. L. Perzyny w Kaliszu Radosław Kołaciński. To na tę uczelnię za uruchomienie kierunku lekarskiego Naczelna Izba Lekarska złożyła zawiadomienie do prokuratury.
17 kwietnia na Uniwersytecie Kaliskim specjaliści z Państwowej Komisji Akredytacyjnej przeprowadzą pierwszą kontrolę po rozpoczęciu kształcenia medycznego od obecnie trwającego roku akademickiego (2023/2024). Sprawdzą oni bazę naukową, zapoznają się z tytułami naukowymi kadry szpitala i przeprowadzą hospitacje na zajęciach z anatomii dla studentów kierunku lekarskiego. Docelowo wizyta ta ma zakończyć się wydaniem zgody na dalsze funkcjonowanie wydziału lekarksiego, jednak w przypadku uczelni kaliskiej nie jest to takie pewne.
Przypomnijmy, że zgodę na uruchomienie kierunku lekarskiego na Uniwersytecie Kaliskim (do 2023 roku - Akademii Kaliskiej) wydał w 2022 roku ówczesny minister edukacji i nauki - Przemysław Czarnek. Stało się to, jak w przypadku wielu innych uczelni, pomimo negatywnej opinii Państwowej Komisji Akredytacyjnej.
Od samego początku uruchomienie studiów medycznych w Kaliszu krytykuje Naczelna Izba Lekarska. Samorząd lekarski wskazuje, że uczelnia ta nie ma odpowiedniej infrastruktury i zaplecza technicznego, a program studiów nie został dopasowany do standardów kształcenia. Nie raz NIL apelował w tej sprawie zarówno do Ministerstwa Zdrowia, jak i Ministerstwa Nauki i Edukacji, jednak bezskutecznie. Dlatego też, w październiku 2023 roku złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Uniwersytet Kaliski.
Dopuszcza się możliwość popełnienia przestępstwa na niekorzyść osób przystępujących do rekrutacji, jak i osób, które podjęły studia na ww. kierunku, albowiem - zgodnie z wiedzą Lekarskiego Samorządu Zawodowego - uczelnia taka nie spełnia standardów kształcenia przygotowującego do wykonania zawodu lekarza, a tym samym będzie to rodzić przeszkodę do uzyskania prawa wykonania zawodu – wskazano w piśmie.
Krok ten nie zrobił jednak wrażenia ani na Katarzynie Sójce, ówczesnej szefowej resortu zdrowia, ani Przemysławie Czarnku. Czarnek negatywnie skomentował działania NIL, a Sójka pojawiła się na inauguracji roku akademickiego na Uniwersytecie Kaliskim.
Uniwersytet Kaliski nie ma swojej infrastruktury klinicznej. Pierwotnie, z dotacji rządowej, uczelnia ta miała wybudować Zakład Anatomii Prawidłowej Człowieka przy ul. Poznańskiej w Kaliszu, ale na początku tego roku przyznane fundusze wstrzymał obecny rząd. Dlatego Uniwersytet Kaliski nawiązął współpracę z Wojewódzkim Szpitalem Zespolonym im. L. Perzyny w Kaliszu.
- Zakład patomorfologii szpitala został udostępniony na cele dydaktyczne. W jego miejsce powstał Zakład Anatomii Prawidłowej Uniwersytetu Kaliskiego. Oprócz tego powstaje Zakład Patomorfologii UK, a sala audiowizualna została przekształcona na potrzeby auli dydaktycznej UK – poinformował dyrektor placówki Radosław Kołaciński.
Reklama
Rektor Uniwersytetu Kaliskiego prof. Andrzej Wojtyła powiedział PAP, że współpraca z kaliskim szpitalem jest wzorcowa, a z dyrektorem Radosławem Kołacińskim jest w stałym kontakcie, dzięki czemu studenci „kształcą się w doskonałych warunkach”.
- Wspólnie inwestujemy w pomoce naukowe niezbędne do kształcenia na poszczególnych oddziałach klinicznych, dostosowujemy salę audiowizualną do naszych potrzeb, przygotowujemy infrastrukturę informatyczną, ale również sukcesywnie będziemy wyposażać laboratorium patomorfologii w sprzęt. Ale to nie wszystko – będziemy opłacać profesorów, którzy w poszczególnych oddziałach klinicznych, będą kreować nowe standardy leczenia i opieki nad pacjentami – powiedział Wojtyła.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze