W nocy z piątku na sobotę obradujący częściowo online Sejm przegłosował tzw. tarczę antykryzysową, zawierającą szereg rozwiązań wspierających przedsiębiorców w związku z epidemią koronawirusa. Nie dość, że wspomniane rozwiązania przedsiębiorcy i opozycja uznali za niewystarczające, to rządzące Prawo i Sprawiedliwość zgłosiło autopoprawkę zmieniającą kodeks wyborczy, co zostało zinterpretowane, jako jednoznaczna wola przeprowadzenia wyborów prezydenckich 10 maja, mimo poważnego zagrożenia epidemicznego.
Za nowelizacją ustawy zagłosowały PiS i Koalicja Obywatelska. Przeciw była Lewica i PSL. Posłowie Koalicji Obywatelskiej tłumaczą, że - To klasyczna pułapka założona przez Jarosława Kaczyńskiego - Obliczył sobie, że opozycja zagłosuje przeciwko pomocy dla Polaków - mówił Cezary Tomczyk. Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz tłumaczył, że - PiS udowodniło, że nie jest zainteresowane walką z koronawirusem i pomocą polskim pracownikom oraz pracodawcom. W momencie gdy firmy walczą o przetrwanie, gdy pracownicy zastanawiają się czy dostaną wypłaty, a rolnicy zastanawiają się czy będą mieli gdzie sprzedać swoje produkty, PiS zajmuje się walką polityczną - ustawianiem wyborów prezydenckich i dokonuje zamachu na radę dialogu społecznego. To jest wyraz daleko idącej nieodpowiedzialności - powiedział podczas porannej konferencji prasowej kandydat na prezydenta RP Władysław Kosiniak-Kamysz.
Głosowanie nad nowelizacją ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych odbyło się nad ranem z piątku na sobotę. Zgłoszona przez PiS poprawka zawiera.
Co zrobi Senat?
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki zapowiedział przyspieszenie prac Senatu i zaapelował do premiera Mateusza Morawieckiego o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej.
- Jesteśmy zdeterminowani, aby uchwalić dobre prawo także, a może przede wszystkim, dla ochrony zdrowia. Nie mamy jeszcze dokumentów z Sejmu. Podjąłem natomiast decyzję o maksymalnym przyspieszeniu prac Senatu.
Początkowo Senat miał zebrać się we wtorek. Obecnie termin wyznaczono na poniedziałek, jeśli Sejm dostarczy pełną dokumentację niezbędną do przeprowadzenia prac nad pakietem ustaw antykryzysowych.
Marszałek Grodzki zaznaczył jednak, że senatorowie negatywnie oceniają wprowadzenie do ustawy kwestii wyborczych. - Trzeba sobie zdawać sprawę, i mówię to jako lekarz, że ludzie oczekują pomocy w walce z epidemią, natomiast boją się wyborów, chcą ich przełożenia. - mówił Grodzki.
Skupmy się na walce z pandemią koronawirusa. To jest zadanie, które możemy robić jak najszybciej. Apeluję do Premiera, aby przestał stawiać ponad zdrowiem kwestie wyborcze, tylko ogłosił stan klęski żywiołowiej, bo w przepisach to możliwe, gdy szaleje choroba zakaźna. - podkreślił Marszałek Senatu. Zadeklarował także pełną współpracę z rządem. - Zapraszam, aby na roboczo, jeszcze przed posiedzeniem Senatu, ulepszyć „tarczę antykryzysową”. Musimy wszyscy zjednoczyć siły w walce z koronawirusem dla dobra Polek i Polaków. Dlaczego to zmiany kontrowersyjne? Zmiany do Kodeksu Wyborczego zostały wprowadzone zaledwie 42 dni przed wyborami, co uważane jest za działanie wbrew Konstytucji. Trybunał Konstytucyjny orzekł bowiem, że istotne zmiany powinny być wprowadzane najpóźniej na 6 miesięcy przed wyborami. Ponadto, poprawka nie była działaniem samoistnym, ale częścią ustaw antykryzysowych, których pierwotnym założeniem była pomoc firmom i pracownikom w trudnej sytuacji gospodarczej, związanej z epidemią koronawirusa.RPZ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!