Reklama

Niewydolność serca to poważne wyzwanie dla systemu opieki zdrowotnej w Polsce - raport

Polityka Zdrowotna
11/09/2023 12:52

W ciągu pięciu lat konieczne było podwojenie nakładów finansowych na leczenie chorych z niewydolnością serca – wynika z opublikowanego przez Asocjację Niewydolności Serca PTK raportu pt. „Niewydolność serca w Polsce 2014-2021”. Jest kontynuacją oceny sytuacji pacjentów z tym schorzeniem z poprzednich lat.

W raporcie wskazano, że choroby układu sercowo-naczyniowego stanowią poważne wyzwanie dla systemu opieki zdrowotnej, gdyż są główną przyczyną wszystkich zgonów w Polsce (aktualnie ok. 35%). Według ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) i Ministerstwa Zdrowia w 2021 roku na pierwszym miejscu wśród wszystkich zgonów z przyczyn sercowo-naczyniowych znajdowała się niewydolność serca. Z perspektywy zdrowia publicznego niewydolność serca jest zatem istotnym problemem: wiąże się z wysoką chorobowością i znaczną liczbą hospitalizacji, a także jest obarczona wysoką śmiertelnością - wskazują eksperci.

Jak ograniczyć liczbę chorych z niewydolnością serca

Wczesne wykrycie choroby to szybsza i bardziej skuteczna opieka długoterminowa, a w konsekwencji niższe koszty powikłań lub zaostrzeń przebiegu HF. Pacjent z HF powinien pozostawać pod stałą opieką medyczną z możliwością regularnych kontroli stanu zdrowia – w ambulatorium, w tym dodatkowo poprzez rozwiązania telemedyczne lub monitoring.

Reklama

- Niewydolność serca dotyczy szacunkowo 1 mln osób. Niewydolność jest jednostką chorobową, która charakteryzuje się wysoką śmiertelnością, często występują w niej hospitalizacje z powodu niewydolności serca. Roczna liczba zgonów z tego powodu przekracza 140 tysięcy. Niewydolność serca charakteryzuje się obniżoną jakością życia, to choroba, która istnieje w powiązaniu z wieloma innymi jednostkami chorobowymi. Choroba wieńcowa i nadciśnienie tętnicze to najczęstsze towarzyszące choroby – mówi prof. Małgorzata Lelonek z Zakładu Kardiologii Nieinwazyjnej Katedra Kardiologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytet Medyczny w Łodzi.

1,6 mld zł na leczenie niewydolności serca

Wykładnikiem zaawansowania niewydolności serca są hospitalizacje z powodu zaostrzeń choroby. Według danych z lat 2012-2018 większość hospitalizacji z powodu tej choroby (82%) została przeprowadzona w trybie przyjęcia nagłego. Można przypuszczać, że po 2018 roku odsetek ten utrzymywał się na zbliżonym poziomie. Niestety, dane dotyczące ogólnej liczby hospitalizacji nie pozwalają na oszacowanie pełnej skali najistotniejszego problemu, jakim są powtarzające się hospitalizacje.

Reklama

Z raportu wynika, że 75 lat to średni wiek chorych z niewydolnością serca. Jak podkreślają eksperci, konieczność hospitalizacji świadczy o pogarszaniu się choroby. Prof. Lelonek zauważyła, że mamy trzykrotnie wyższy poziom hospitalizacji w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców niż inne państwa. Podkreśliła, że wzrastają koszty opieki nad chorymi z niewydolnością serca. W 2019 r. wyniosły 1,6 mld zł.  W ciągu pięciu lat wzrosły o ponad sto procent. Koszt hospitalizacji stanowi 90% tych wydatków.

Opieka paliatywna dla chorych z niewydolnością serca

Prof. Jadwiga Nessler, pełnomocnik ZG PTK ds. Kompleksowej opieki nad Pacjentami z Niewydolnością Serca tłumaczy, jak ważne jest kompleksowe zajęcie się pacjentem z niewydolnością serca.

Reklama

- Pacjenci z zaawansowaną niewydolnością serca często trafiają do szpitala, wymagają specjalistycznego leczenia. Ich jakość życia jest porównywalna z jakością życia pacjentów onkologicznych. Wymagają metod farmakologicznych i z zakresu wszczepiania urządzeń do wspomagania krążenia. Wielu chorych wymaga nawet przeszczepienia. Jednak możliwości przeszczepiania są przeznaczone dla niewielkiej grupy osób. Większość to osoby starsze, które nie kwalifikują się do wysokospecjalistycznych procedur – tłumaczy ekspertka.

Prof. Nessler postuluje wprowadzenie opieki paliatywnej dla pacjentów z zaawansowaną niewydolnością serca.

Reklama

- Powinniśmy kwalifikować do niej pacjentów u schyłku życia, gdy mają częste i poważne objawy niewydolności, występuje konieczność ich hospitalizacji. W Polsce opieka palitywna dotyczy głównie pacjentów onkologicznych, ale powinniśmy rozwinąć tę opiekę dla pacjentów z zaawansowaną niewydolnością serca – podkreśla prof. Nessler.

Jak wykrywa się niewydolność serca w Polsce?

W ramach przeprowadzonej analizy przeprowadzonej przez MZ i NFZ zebrano dane o leczeniu ponad 1 mln chorych z rozpoznaniem głównym lub współistniejącym niewydolności serca (większość pacjentów była leczona w ramach więcej niż jednego rodzaju świadczeń). Łączna liczba udzielonych świadczeń dla tych chorych przekroczyła 9,2 mln. Średnia liczba świadczeń na pacjenta wynosiła 8, zaś mediana była równa 4, zarówno dla pacjentów, którzy kontynuowali leczenie jak i tych, którzy je zakończyli z powodu zgonu.

Reklama

Najwięcej spośród 9,2 mln świadczeń zostało udzielonych w POZ (48%), następnie leczenia szpitalnego (22%) oraz świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych (15%) w ramach opieki długoterminowej. Liczba świadczeń udzielonych w ramach AOS była prawie dwukrotnie niższa niż tych udzielonych w ramach leczenia szpitalnego. Analizując chronologię udzielanych świadczeń stwierdzono, że w przypadku świadczeń udzielonych po sobie w ramach tego samego rodzaju świadczeń, najczęściej powtarzają się świadczenia udzielane w POZ, co wskazuje, że chorzy z niewydolnością serca znajdują się w Polsce przede wszystkim pod opieką lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Dane NFZ wskazują, że rozpoznanie niewydolności serca jest najczęściej stawiane w ramach leczenia szpitalnego. W latach 2014-2021 odsetek pacjentów z nowo rozpoznaną niewydolnością serca w ramach tych świadczeń wzrósł z 39% do 51%. W tym samym czasie coraz mniejszy odsetek pacjentów z niewydolnością serca rozpoznawanych jest w ramach POZ (spadek z 44% do 29%). Tylko ok. 12-15% chorych z tą chorobą ma stawiane rozpoznanie w ramach AOS, a ok. 4% w ramach świadczeń innego typu. Dane te wskazują, że pacjenci mają stawiane rozpoznanie niewydolności serca w związku z pogorszeniem stanu klinicznego, zwykle w trakcie hospitalizacji.

Profilaktyka jest tańsza od leczenia

- Liczba zgonów z powodu niewydolności serca mocno nam wzrosła. 150 tys, to rekordowa liczba w 2021 r. Światowe dane idą w tym samym kierunku. Wiele osób ma nierozpoznaną niewydolność serca z prawidłową frakcją wyrzutową lewej komory serca. Dzięki temu, że flozyny weszły do refundacji na listę leków dla osób 65+ jest szansa, że więcej osób będzie zaopiekowanych – mówi Prof. Agnieszka Pawlak, przew. Asocjacji Niewydolności serca PTK.

Reklama

Prof. Piotr Jankowski z Katedry Chorób Wewnętrznych i Gerontokardiologii w Warszawie ograniczenie kosztów widzi w szeroko zakrojonej profilaktyce.

- Trzeba zapobiegać występowania niewydolności serca poprzez zapobieganie występowaniu nadciśnienia i choroby wieńcowej. Kolejne przyczyny to cukrzyca, otyłość choroby zapalne, np. grypy. W większości możemy im zapobiegać poprzez nakłady na aktywność fizyczną, podatkowe ulgi promujące zdrowy styl życia, poprzez szczepienia, unikanie narażenia na dym tytoniowy – mówi prof. Jankowski. - Ważna jest też edukacja pacjentów, by stosowali leki, bo niestosowany lek nie działa. Dobrze, że mamy ponad 1200 pielęgniarek niewydolności serca, ale powinniśmy je jeszcze lepiej wykorzystywać w systemie.

Reklama

Profesor podkreśla, że konieczne są zmiany w podejściu do leczenia osób po zawale serca.

- Pierwsza wizyta po zawale serca nie powinna się odbyć po trzech miesiącach, ale po dwóch tygodniach. W dobrze zorganizowanych systemach ochrony zdrowia to jest oczywiste. Pacjenci powinni być wpisywani do kolejki nie automatycznie według kolejności, ale potrzeb. Pozwalałoby to zapobiec zaostrzeniom choroby, ale i zgonom. Nie w pełni korzystamy z programów lekowych, bo dostęp do kardiologa jest utrudniony, więc nowoczesne procedury leczenia nie mogą być stosowane tak, jak byśmy chcieli – mówi prof. Jankowski.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości