Całkowity zakaz reklamowania słodyczy w telewizji i radiu – takim pomysłem za kilka dni zajmą się parlamentarzyści. Autor tej propozycji chce walczyć z plagami otyłości i cukrzycy.
Autor petycji skierowanej do Sejmu jest anonimowy, jednak wiadomo, że 15 października nad tym dokumentem będą debatować posłowie z sejmowej Komisji Petycji. Wiadomo także, że autor pomysłu powołuje się na troskę o zdrowie publiczne.
W Polsce każdego roku kilkadziesiąt tysięcy osób umiera z powodu otyłości i jej powikłań. Choć dokładna liczba zgonów nie jest precyzyjnie określona w oficjalnych statystykach, eksperci alarmują, że skala problemu jest ogromna. Otyłość prowadzi do około 200 różnych powikłań zdrowotnych, w tym chorób układu krążenia, cukrzycy typu 2, nowotworów, chorób nerek oraz zaburzeń psychicznych. Szczególnie niepokojące są dane dotyczące chorób sercowo-naczyniowych – ponad 60 proc. zgonów wśród osób z otyłością wynika właśnie z tych schorzeń. Ponadto otyłość zwiększa ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2 aż o 450 proc., a także pięciokrotnie podnosi prawdopodobieństwo wystąpienia depresji – czytamy w petycji.
Reklama
Autor przytacza dane Narodowego Funduszu Zdrowia i Głównego Urzędu Statystycznego, z których wynika, że co drugi dorosły Polak ma nadwagę, a jeden na czterech jest otyły.
„Prognozy wskazują, że w najbliższych latach liczba osób z otyłością będzie nadal rosła, co może prowadzić do dalszego wzrostu liczby zgonów związanych z tą chorobą. Eksperci podkreślają, że otyłość to poważna, przewlekła choroba, która wymaga kompleksowego leczenia i wsparcia systemowego. Bez skutecznych działań profilaktycznych i terapeutycznych liczba zgonów związanych z otyłością będzie nadal rosła” – podkreślono w dokumencie.
Reklama
Petycja przytacza również dane NFZ dotyczące nadmiernej masy ciała wśród dzieci:
10 proc. dzieci w wieku 1–3 lat,
30 proc. dzieci w wieku wczesnoszkolnym,
22 proc. młodzieży do 15. roku życia.
„Dodatkowo, dane z 2021 roku potwierdzają, że polskie dzieci i młodzież tyją najszybciej w Europie. Szacuje się, że około 60 proc. polskich dzieci w wieku od 1 do 15 lat ma nadwagę, z czego prawie połowa to uczniowie szkół podstawowych. W przypadku dorosłych nadwagę ma już trzech na pięciu Polaków, a co czwarty jest otyły. NFZ szacuje, że w ciągu kilku lat odsetek osób otyłych może wzrosnąć do 30 proc.” – podaje autor propozycji.
Reklama
Przyczyna tej sytuacji jest dobrze znana – to nieprawidłowe nawyki żywieniowe oraz brak aktywności fizycznej. Właśnie pierwszym z tych problemów chce się zająć autor petycji. Proponuje zacząć od ograniczenia reklam słodyczy.
Według propozycji reklamowanie i promowanie słodyczy miałoby być zakazane w:
telewizji,
kinach,
teatrach,
prasie młodzieżowej i dziecięcej,
na okładkach dzienników i czasopism.
Ograniczenia miałyby również objąć słupy i tablice reklamowe oraz inne nośniki. W takich przypadkach reklama byłaby dopuszczalna jedynie pod warunkiem, że 20 proc. jej powierzchni zajmie widoczna i czytelna informacja o procentowej zawartości cukru w reklamowanym produkcie oraz o szkodliwości jego spożycia.
Proponowany tekst ostrzeżenia brzmi:
„Zawartość cukrów w reklamowanych produktach wynosi X na 100 gramów. Nadmierne spożywanie cukrów prostych prowadzi do otyłości oraz zachorowań na cukrzycę typu 2, choroby sercowo-naczyniowe i zaburzenia psychiczne. Jedz więcej owoców i warzyw. Prowadź aktywny tryb życia.”
Petycję oceniło już Biuro Analiz Sejmowych (BAS). Zauważa ono, że proponowane przepisy są zbliżone do zasad obowiązujących w przypadku reklam piwa. BAS przyznaje, że problem otyłości jest poważny, a sama petycja spełnia wymogi formalne, by mogła być rozpatrywana.
Jednocześnie eksperci wskazują, że realizacja takiego zakazu może być trudna.
„Autor petycji nie wskazuje definicji słodyczy. Warto podkreślić, że w polskim prawie brak jest jednoznacznej definicji tego pojęcia – przepisy odnoszą się jedynie do konkretnych kategorii produktów zawierających cukier” – zauważono w analizie.
Brak takiej definicji „może budzić poważne wątpliwości z perspektywy zasad poprawnej legislacji”, ponieważ przepisy powinny być jasne, precyzyjne i możliwe do stosowania zarówno przez adresatów, jak i organy kontrolne.
Dodatkową trudność stanowi fakt, że propozycja dotyczy wyłącznie słodyczy, a nie obejmuje np. słodzonych napojów. Ponadto brakuje jednoznacznych dowodów naukowych na to, że zakaz reklamowania słodkich produktów rzeczywiście przyczyniłby się do ograniczenia skali otyłości.
Zastrzeżeń jest więc znacznie więcej. W efekcie BAS podsumowuje:
„Zakaz reklamy słodyczy w proponowanym kształcie może budzić wątpliwości co do racjonalności, proporcjonalności oraz zgodności z zasadami poprawnej legislacji. Tego rodzaju regulacja wymagałaby nie tylko doprecyzowania pojęć, lecz także oparcia na wynikach rzetelnych badań naukowych, które potwierdziłyby jej skuteczność i wykonalność.”
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze